Wszystkie wpisy, których autorem jest admin

W związku  z zakończeniem zmagań ligowych, ten weekend upłynął pod znakiem turniejów i meczów sparingowych. Jako pierwsza, bo już w czwartek swój pojedynek zaczęła drużyna Championa rocznika 2003/04, która rywalizowała z FC Lesznowola. Po dobrym meczu wygraliśmy 4:1, będąc przez cały pojedynek drużyną dominującą na boisku. W piątek najmłodsze pociechy S.T. F Champion 2009 zagrały z KS Raszyn,wygrywając bezapelacyjnie, pokazując kilka ładnych akcji W sobotę natomiast zespół rocznika 2005 grał mecz z Ursusem Warszawa. Pojedynek ten przyniósł trochę niedosytu i po 75 minutach (graliśmy 3X25 minut) ulegliśmy drużynie z Ursusa. Dobrze na turnieju zaprezentowała się młoda ekipa z rocznika 2006, która dotarła aż do półfinału, ostatecznie zajmując mocne IV miejsce. Słabiej wypadli ich koledzy rocznik 2007, którzy nie wyszli z grupy w turnieju Delta Cup.

 

 2009

 

W piątkowy wieczór, swój pierwszy oficjalny mecz sparingowy rozegrali chłopcy z rocznika 2009. Naszym przeciwnikiem, była drużyna KS Raszyn, z którą to mieliśmy okazje zagrać w turnieju. Wówczas, nasi przeciwnicy wygrali tamto spotkanie 1-0.

 

Tym razem nasi zawodnicy mogli przez godzinę pokazać swoje umiejętności. Początkowo gra była bardzo chaotyczna. W tym chaosie, to Champion wyszedł na prowadzenie, by po chwili przegrywać 1-2. Dwa strzały, jeden z dystansu, jeden z rzutu wolnego wpadły do naszej siatki. Od tej pory było już tylko lepiej. Chłopcy coraz częściej utrzymywali się przy piłce. Choć brakowało jeszcze dokładności w podaniach, to trzeba pochwalić naszych zawodników, za próby wyjścia od tyłu podaniami. Ostatnia bramka w pierwszej połowie dla Championa, została ozdobą meczu. Gra rozpoczęta krótkim podaniem od bramkarza, następnie 6 podań, które przeszły przez wszystkie formacje. Po tej akcji ręce same składały się do oklasków. Do przerwy Champion prowadził 6-2.

 

Druga część gry to dominacja naszych młodych zawodników. Chłopcy wymieniali dużo podań, często zmieniając strony. Cierpliwie budowali akcje, często wycofując piłkę do obrony, gdzie atak był budowany od nowa. Te elementy mogły się bardzo podobać, tym bardziej że były skuteczne. W drugiej połowie Champion strzelił jeszcze 5 bramek, nie tracąc przy tym żadnej. Ostatecznie nasi młodzi adepci wygrali to spotkanie 11-2, nie dając naszym przeciwnikom żadnych szans.

 

Cieszy przede wszystkim nie sam wynik, ale sposób w jaki nasi chłopcy rozgrywają swoje mecze. Choć brakuje jeszcze dokładności w wymianie piłek i trzymania się swoich pozycji, to nas trenerów najbardziej cieszy że chłopcy realizują pomysły, które sobie zakładamy tzn. „gra od tyłu”. Ten zespół czeka jeszcze wiele pracy i nauki, ale już obecnie zespół pokazuje swój styl. Wszystkim chłopcom gratulujemy dobrego meczu. Po raz kolejny, miło było usłyszeć od trenera drużyny przeciwnej pochwały kierowane w kierunku naszych młodych adeptów.

 

Skład STF Champion: Aleks Młynarczyk, Staś Białecki, Mikołaj Śliwa, Borys Rogulski, Maciek Habrowicz, Mario Młynarczyk, Olgierd Dłubacz, Michał Giżyński, Paweł Kupis, Maciek Studziżba

 

Bramki dla STF: Borys Rogulski x3, Maciek Studziżba x2 Mario Młynarczyk x2, Staś Białecki x2, Maciek Habrowicz, Samob.

 

2007

 

Na turniej Delta Cup jechaliśmy z nadzieją na dobre miejsce,przynajmniej w strefie medalowej. To, że gry turniejowe rządzą się swoimi prawami, mogliśmy się przekonać już w pierwszym meczu z Ursusem Warszawa. Niewykorzystana w pierwszych minutach sytuacja naszych podopiecznych,zemściła się bardzo szybko i nasz rywal wychodzi na prowadzenie. Świadomość,ze mamy mało czasu na odrobienie straty(mecz trwał tylko 15 minut)działała paraliżująco na podopiecznych Championa,którzy w sytuacjach stuprocentowych nie potrafili umieścić piłki w bramce.Co nie wykorzystaliśmy my, bezlitośnie zrobił Ursus i już było 2:0.Bramka Szymona Witkiewicza wlała trochę nadziei w to, że zdołamy przechylić wynik spotkania na swoją korzyść. Ryzyko,które podjęliśmy przesuwając naszego obrońcę do pomocy, źle się dla nas skończyło. Długa piłka od bramkarza Ursusa i pierwszy mecz przegrywamy 3:1.

 

Drugi pojedynek bezapelacyjnie należał do podopiecznych S.T.F-u. Wicher Kobyłka z którym przyszło nam się zmierzyć praktycznie nie oddał strzału na naszą bramkę,ale w obronie dzielnie walczył z podopiecznymi Championa.Ostatecznie wygraliśmy 4:0 (bramki: Lipka, Zubek,Witkiewicz, Małysa) i z nadzieją czekaliśmy na mecz z Drukarzem Warszawa,w którym tylko zwycięstwo dawało nam awans do dalszych gier.

 

Niestety mecz ułożył się identycznie jak pierwszy pojedynek z Ursusem.Drukarz strzelił bramkę,my posiadamy piłkę,optyczną przewagę.ale brak egzekutora,który zamieniłby to na gola. Jedna z naszych ładnych akcji (nie pierwsza w tym meczu) i Mateusz Lipka strzela na 1:1.Desperacko rzucamy się ataków,zapominając trochę o obronie i w konsekwencji Drukarz strzela nam na 2:1.Próbujemy,,mamy przewagę,ale brakuje czasu na odrobienie strat. Gwizdek sędziego i pakujemy się do domu☹

 

Mimo, że przegraliśmy dwa spotkania z gry naszych podopiecznych możemy być zadowoleni.We wszystkich meczach, to my prowadziliśmy grę,pokazując ładny,ale mało skuteczny futbol. Niepokojące jest natomiast zachowanie i podejście (do meczów) niektórych chłopców,którzy myślą już,że są najlepszymi piłkarzami,co szybko zweryfikowało boisko.

 

Przed nami ostatni w tym roku sparing z Ursusem Warszawa,gdzie będzie trochę więcej czasu na pokazanie swoich możliwości.

 

2006

 

W dniu 12 grudnia po serii sparingów nadszedł czas na pierwszy w tym sezonie turniej. W ramach Delty Cup, która obywa się na obiektach Warszawianki w grupie D,oprócz STF Champion 2006 znalazły się zespoły Brzeskiego Okręgu Piłki Nożnej, Błonianki Błonie i Drukarza. Rywalizacja grupowa była bardzo wyrównana, a to, kto awansował do dalszych gier nie było jasne do ostatnich minut.

 

W pierwszym spotkaniu zmierzyliśmy się z drużyną z Brzeska. Mecz był bardzo emocjonujący, a walka trwała na całej długości i szerokości boiska. Mimo wielu świetnych okazji z obu stron nie udało się pokonać dobrze dysponowanych bramkarzy. Należy pochwalić Piotrka Plewę, który kilka razy skutecznie interweniował nie tylko na linii bramkowej, ale też szybko czytał grę i bronił na przedpolu. Wynik końcowy 0:0 pozostawił niedosyt, bo zaprezentowaliśmy się dobrze piłkarsko i do zwycięstwa zabrakło niewiele.

 

Kolejne spotkanie z Błonianką Błonie było kontynuacją dobrej gry Championa. Od początku meczu narzuciliśmy swoje warunki gry, co przełożyło się na szybko strzelone 3 bramki i pełną kontrolę sytuacji na boisku. Dobre spotkanie rozegrał cały zespół, jednak wiodącą postacią był Wirgiliusz Szabliński, który skutecznie rozprowadzał nasze akcje. Eryk Dymowski wykazał się nieustępliwością i walecznością, co przełożyło się na wykreowanie wielu niebezpiecznych sytuacji podbramkowych. Wynik 3:0 w pełni odzwierciedla sytuację na boisku.

 

Ostatnie spotkanie, które decydowało o wyjściu z grupy zostało rozegrane z Drukarzem. Nerwowa sytuacja na boisku przełożyła się na wiele prostych błędów i niepotrzebnych fauli z naszej strony. Po jednym z takich zagrań straciliśmy bramkę. Warto zauważyć, że bardzo dobrze zareagowaliśmy na straconego gola. Przejęliśmy inicjatywę i po pięknej kilkupodaniowej akcji Eryk Dymowski znalazł się sam na sam z bramkarzem. Nie miał problemu z wykorzystaniem okazji. Wynik końcowy 1:1 pokazuje, że było to wyrównane spotkanie. Pomimo kilku błędów udało nam się wrócić do dobrej gry i zacząć walkę o zwycięstwo.

 

Rozgrywki grupowe skończyliśmy na pierwszym miejscu i w wyniku rozstawienia drużyn w czwartym ćwierćfinale zmierzyliśmy się z UKS „9″ Siedlce. Początek spotkanie pokazał, że będzie to trudny mecz dla młodych Championów. Siedlecki zespół podszedł wysokim pressingiem i starał się szybko strzelić bramkę. Dobra dyspozycja naszych zawodników pozwoliła podjąć walkę z rywalem. Po ciężkich pierwszych minutach udało nam się przejąć inicjatywę na boisku i w kilku kolejnych minutach strzelić widowiskowe trzy bramki! To mogło się podobać szczególnie obecnym na meczu kibicom Championa. Wynik 3:0 i awans do półfinału stał się faktem.

 

Mecz półfinałowy i mecz o trzecie miejsce rozegraliśmy z gospodarzami turnieju najpierw Deltą II potem Deltą I. Mimo chęci zawodników do gry piąte spotkanie z rzędu okazało się barierą nie do przejścia. W pierwszym spotkaniu półfinałowym byliśmy blisko nawiązania walki i mieliśmy kilka dogodnych sytuacji podbramkowych, lecz nie udało nam się ich wykorzystać. Kary minutowe i gra w osłabieniu na pewno nie pomogły. Wynik końcowy 1:4. Kończący turniej mecz o trzecie miejsce pokazał, że Delta jest najlepszym zespołem z jaki przyszło się nam zmierzyć na turnieju. Nie byliśmy w stanie nawiązać walki, popełnialiśmy bardzo proste błędy. Krótko mówiąc Delta całkowicie nas zdominowała i narzuciła swój styl gry, na który my nie znaleźliśmy sposobu. Wynik końcowy 0:6.

 

Reasumując, turniej należy zaliczyć do bardzo udanych. Wielu chłopców zaprezentowało się z dobrej strony. Widać, że możemy również liczyć na nowych zawodników w drużynie takich,jak Janek Krawiec,czy Eryk Dymowski. Do tego grona należy dołączyć Franka Goździkiewicza, którego dobra praca na treningach przełożyła się na udany występ na turnieju. Cieszy to, że nawet w słabszych momentach zawodnicy Championa walczyli i pokazali serce do gry. Starali się zrobić co tylko w ich mocy, by wyjść zwycięsko. Mimo, że nie udało się zdobyć medalu możemy być bardzo dumni z ich postawy. Oby tak dalej!

 

Skład:
1. Piotr Plewa
2. Janek Krawiec
3. Kuba Studziżba
4. Błażej Laskowski
5. Wirgiliusz Szabliński
6. Jeremi Sobczyk
7. Franek Goździkowski
8. Eryk Dymowski
9. Mikołaj Michalski

 

2005 A

 

Mecz z Ursusem Warszawa miał być kolejnym przetarciem z silnym przeciwnikiem przed nadchodzącym sezonem w pierwszej lidze. Mimo, że ostatecznie polegliśmy zespołowi z Ursusa 10:5, to z fragmentów gry możemy być zadowoleni.Najbardziej cieszy fakt,że próbowaliśmy i często nam się to udawało, wyjść spod własnej bramki,kiedy przeciwnik „usiadł” na nas pressingiem. Kilkoma podaniami,odpowiednim ruchem, przechodziliśmy na połowę rywali, gdzie brakowało nam przysłowiowej kropki nad i. Większość bramek jakie strzelił nam Ursus, padało po naszych prostych błędach, które tak naprawdę wynikają z sposobu w jaki gramy. Chcemy,żeby nasi chłopcy dryblingiem, podaniem budowali akcję od tyłu, czego konsekwencją są (jeszcze niestety) straty, a co za tym idzie bramki dla rywali. Nie jesteśmy zwolennikami wykopywania piłki przez bramkarza na połowę swoich przeciwników. Jest to prosty sposób na przerzucenie ciężaru gry na drugą stronę,ale kompletnie nie uczy kreatywności i radzenia sobie w sytuacjach na małej przestrzeni, kiedy przeciwnik zakłada pressing. Oczywiście każdy trener ma swoją filozofię gry z którą nie zawsze musimy się zgadzać, czy polemizować, ale trochę irytujące jest, kiedy na dziesięć piłek od bramkarza wszystkie są wznawiane dalekim wykopem. Druga sprawa to,że nasi podopieczni nie mogli sobie poradzić z długimi piłkami, poprzez swoje złe ustawienie(trzeba to skorygować). Generalnie sparing bardzo pożyteczny z dobrą drużyną posiadającą w swoich szeregach indywidualności, które brały na siebie ciężar gry. Z naszej strony nie było tak źle, jak mógłby wskazywać wynik.Wiele razy pokazaliśmy się z dobrej strony,ale było jeszcze wiele słabych ogniw w zespole Championa, które momentami nie dawały sobie rady z mocnym przeciwnikiem.

 

Tu lekka dygresja do niektórych młodych naszych adeptów,którzy również bardzo (nawet za bardzo ) uwierzyli w swoje umiejętności. Mimo, że macie dużo talentu,to bez pracy i odpowiedniego podejścia do treningu nie da się nic osiągnąć. „Zimny prysznic” nam wszystkim się przyda☺

 

Skład drużyny :

Aleks Sawicki, Mikołaj Hornung, Bartek Sundrani,Janek Żelich, Patryk Zubek, Antek Ślazewicz,Kuba Jaszczuk, Mateusz Cichocki, Filip Składowski, Kajetan Gryn,Maks Domżalski.

 

Bramki:

Antek Ślazewicz -1

Maks Domżalski-2

Kuba Jaszczuk -2

 

2003/04

 

Najwcześniej, bo już w czwartek drużyna Championa z rocznika 2003/04 udała się do Lesznowoli na mecz z miejscowym FC Lesznowola. Bez dwóch swoich czołowych zawodników (braci Bilskich) musieliśmy się zmierzyć z zespołem, który w tym sezonie uzyskał promocję do III ligi. Uzupełniając skład (bez większego wyboru w roczniku 2003 i 2004), wzięliśmy dwóch graczy z rocznika 2005 (Mikołaj Hornung, Antek Ślazewicz.) Jak się później okazało dwójka ta, była dużym wzmocnieniem drużyny S.T.F-u. Antek strzelił trzy bramki,a Mikołaj dzielnie kierował poczynaniami obrony. Wracając do meczu,to nie będzie przesadą jak powiemy,że przez większość spotkania posiadaliśmy optyczną przewagę, udokumentowaną czterema bramkami. Jeszcze zbyt wiele było chaosu,lekkiej paniki,kiedy posiadaliśmy piłkę, ale z meczu na pewno można być zadowolonym. Cieszy dobra postawa naszego nowego bramkarza Oliviera, który pokazał, że będzie silnym wzmocnieniem przed zmaganiami ligowymi. Ogólnie bardzo udany sparing.

 

Skład drużyny:

Olivier, Kuba Grzybowski, Szymon Kopeć, Mikołaj Hornung, Marcel Bykowski, Wiktor Toczyłowski, Antek Ślazewicz,Paweł Sternicki, Mikołaj Sadokierski, Oliwier Dziuba,Alan Szacherski.

 

Bramki:

Antek Ślazewicz -3

Oliwier Dziuba -1


Komentarze

Komentarze

Podsumowanie ligowego półrocza oraz plany na następny rok.

Kolejna odsłona Ligi Mazowieckiej za nami, biorąc pod uwagę wszystkie zespoły bardzo udana.

Patrząc na grę i indywidualny rozwój naszych podopiecznych, efekty pracy są zadowalające.

Najmłodsze roczniki 2008/2007 zostały liderami w swoich ligach( I poziom rozgrywek), a rocznik 2005 rozbił rywali, wygrywając wszystkie mecze i ze 113 bramkami przypieczętował awans do elity.

 

Najstarsi nasi Championi awansowali w dobrym stylu do czwartej ligi, a rocznik 2006 grając trochę w kratkę, zajął II miejsce za Sempem Ursynów. Najgorzej wiodło się drużynie 2005 B, która przeplatała dobre mecze,meczami które oddawała bez walki .Oczywiście zdarzają się błędy w wyprowadzaniu piłki, w technice,ale usprawiedliwiamy to jeszcze młodym wiekiem i stylem jakim chcemy grać. Cały  czas trzymamy się planu, aby wszystkie nasze roczniki nauczyły się gry w piłkę, czyli interesuje nas techniczna gra z wyprowadzaniem futbolówki od obrony podaniami, lub dryblingiem, bez względu na konsekwencje,a efekty bardziej, lub mniej widać w każdym roczniku.

 

STRZELCY CHAMPIONA JESIEŃ 2015r.

 

46 bramek-Kuba Jaszczuk 05r.
30 bramek-Mikołaj Czerniatowicz 08 r.
17 bramek-Maciek Bilski 03r.
16 bramek- Maks Domżalski 05r.
15 bramek-  Dawid Małysa 07 r.
12 bramek – Jasiek Żelich 05r. Mateusz Cichocki 05r.
10 bramek-Norbert Orzoł 08r.
9 bramek-  Szymon Zalewski 06r. Filip Składowski 05r. Błażej Laskowski 06r.
8 bramek-  Mateusz Lipka 07r. Kuba Janiszewski 07r. Antek Ślazewicz 05r. Mikołaj Hornung 05r. Tymon Gralec 06r.
7 bramek- Teo Żakowicz 08r.
6 bramek-Kuba Studziżba 06r. Maciek Wasiak 07r.   Jaś Molenda 07r. Łukasz Kowalski 08r.
5 bramek-.   Wirgiliusz Szabliński 06r. Kuba Pawełkowicz 08 r.  Olaf Żuciński 05r. Marcel Bykowski 03r. Patryk Zubek 05r.
4 bramki –  Ignacy Jagodzik 05r.  Kacper Jaskóła 08r. Kajtek Gryn 05r. Norbert Bilski 03r.Paweł Sternicki 03r.
3 bramki – Kuba Chełmicki 07r.   Jeremi Sobczyk 06r. Damian Hanh 05r.
2 bramki –  Jan Dobraczyński 05r. Marcel Domaradzki 05r. Maks Zubek 07r. Beniamin Krystek 05r. Wiktor Toczyłowski 03r.
1 bramka – Wiktor Humeniuk 08r.  Janek Molenda 07r. bartek Sundrami 05r. Aleks Sawicki 05r.   Adam Gutowski 08r. Olaf Chabior 08r. Igor Mirowski 06r.  Piotr Soldecki 07r. Mikołaj Sadokierski 03r. Oliwier Dziuba 03r. Antek Stanios 08r. Maciek Kupis 08r. Antek Ratajczyk 06r. Filip Chełmecki 05r.

 

ASTSTENT CHAMPIONA JESIEŃ 2015r.

 

14 asyst-Mateusz Cichocki 05r.
13 asyst-Dawid Małysa07r. Kuba Jaszczuk 05r.
10 asyst-Kajtek Gryn 05r. Antek Ślazewicz 05r. Maciek Bilski 03r.
9 asyst-  Patryk Zubek 05r.   Mateusz Lipka 07r.
8 asyst-Maks Domżalski 05r. Mikołaj Czerniatowicz 08r. Norbert Bilski 03r.
7 asyst-Łukasz Kowalski 08r. Jaś Żelich 05r. Wirgiliusz Szabliński 06r.
6 asyst- Janek Molenda 07r.
5 asyst- Kacper Jaskuła 08r.
4 asysty- Jeremi Sobczyk 06r. Damian Hanh 05r.  Wiktor Humeniak 08r.  Paweł Sternicki 03r.
3 asysty –   Norbert Orzoł 08r.   Maks Zubek 07r.  Maciek Kupis 08r. Teo Żakowicz 08r.Kuba Janiszewski 07r.
2 asysty –, Mikołaj Michalski 06r, Mikołaj Hornung 05r. Kuba Pawełkowicz 08r.  Marcel Bykowski 03r. Błażej Laskowski 06r . Tymon Gralec 06r. Olaf Chabior 08r. Mikołaj Jarosiński 05r. Luca Carillo 08r. Adam Gutowski 08r. Szymon Zalewski 06r.
1 asysta –    Ignacy Jagodzik 05r. Filip Chełmecki 05r. igor Mirowski 06r. Marcel Domaradzki 05r. Kuba Chełmicki 07r.  Antek Stanios 08r.  Antek Ratajczyk 06r. Oliwier Dziuba 03r. Piotr Soldecki 07r. Kuba Studziżba 06r.

 

2008

 

Podsumowanie  – I liga Mazowiecka – I miejsce

 

Podsumowanie:

 

Zasłużone pierwsze miejsce w Lidze Mazowieckiej( w grupie mierzyliśmy się z Kosą Konstancin, KS Ursynów, Zniczem Pruszków oraz Pogonią Grodzisk Mazowiecki).

 

Coraz lepiej wygląda ustawienie się naszych zawodników na boisku, chłopcy próbowali swoich sił na różnych pozycjach. Zaczynamy grać zespołowo, w każdym meczu wymieniamy między sobą dużo podań. Zawodnicy zdali sobie sprawę, że asysty są równie ważne jak bramki i nie liczy się jednostka tylko zespół.

 

Bilans meczów: 5 wygranych na 6 meczy w Lidze Mazowieckiej, wygrane wszystkie sparingi z rówieśnikami( w tym 2 wysokie zwycięstwa podczas dalekich wyjazdów do Poznania i Płocka) Wzięliśmy również udział w dwóch turniejach( VI i III miejsce, pierwsze medale i puchary do kolekcji)

 

Plany:

 

Dobra gra w pierwszej Lidze Mazowieckiej, udział w różnych turniejach, kolejne wyjazdy do silnych zespołów ( min. do Białegostoku na mecz z Jagielonią)

 

Cel:

 

Doskonalenie umiejętności technicznych, motorycznych oraz koordynacyjnych, lepsza gra zespołowa, budowanie koleżeńskich relacji w zespole i oczywiście jak największa radość z gry w piłkę nożną!

 

Warto pochwalić cały zespół, którego niewątpliwą zasługą jest II miejsce Mikołaja Czerniatowicza w klasyfikacji na najlepszego strzelca S.T.F Champion( z 30 bramkami na koncie) To bardzo dobry wynik biorąc pod uwagę fakt, że nasz rocznik był najmłodszym biorącym udział w tej zabawie.

 

Podziękowania dla rodziców za dowożenie na mecze i dopingowanie swoich pociech oraz dla samych zawodników za coraz lepsze wyniki i tworzenie jedności jakim jest zespół.

 

Cel – nauka wyprowadzenia piłki, Wysokie miejsce w tabeli po dobrej technicznej grze

 

Najlepsi strzelcy

-Mikołaj Czernidowicz -30 bramek
-Norbert Orzoł -10 bramek
-Teo Żakowicz-7 bramek

 

Najlepsi asystęci

-Mikołaj Czernidowicz-8 asyst
-Łukasz Kowalski -7 asyst
-Kacper Jaskuła-5 asyst

 

Tabela:

 

 1STF CHAMPION 82172:35
 2MUKS Kosa Konstancin 81645:31
 3KS URSYNÓW W-WA 71034:33
 4GKS Pogoń Grodzisk Maz. 7631:43
 5MKS Znicz Pruszków 7015:58

 

2007

 

Podsumowanie-1 liga Mazowiecka-1 miejsce

 

Przyszedł czas na podsumowanie także drużyny rocznika 2007, często określanej (przez innych rodziców z innych roczników) jako „pupilki trenerów” Maćka i Marcina M. Zespół,który poprzez swoją systematyczność i zaangażowanie w trening,zrobił największe postępy w grze i zdobył sobie uznanie na terenie Warszawy i okolic. O tym,że chłopcy grają ładną dla oka piłkę,a do tego bardzo skuteczną,niech świadczy fakt,że w I lidze mazowieckiej zajęli pierwsze miejsce i gdyby nie mała wpadka w meczu z Bórem Regut,mogliby nosić miano niepokonanych. Na pochwałę zasługuje cały zespół,który występował w rozgrywkach,na pewno każdy z zawodników wniósł dużo to tej ekipy. Nie sposób nie zwrócić uwagi na trzon drużyny (Hadyś,Molenda, Lipka, Zubek, Małysa),który grał najrówniej przez cały sezon . Ambicją dla tych młodych piłkarzy rocznika 2007,jest nadal podnoszenie swoich umiejętności piłkarskich,o czym mogą świadczyć podejście i frekwencja na treningach .Cieszy fakt,że większość zawodników robi systematyczne postępy, co dobrze wpływa na zdrową rywalizację. Przed nami szereg turniejów, sparingów, mających na celu jeszcze lepsze zgranie przed nadchodzącym sezonem. Stawiając sobie duże wyzwania, jakimi są stałe podnoszenie swoich umiejętności, musimy rywalizować z dobrymi zespołami, stąd mecze z Wisłą Płock, Akademią Reissa, Legią Warszawa (trzech zawodników zagrało ze starszym rocznikiem 2006) czy Jagielonią Białystok i Barceloną ( w trakcie ustalania terminu).

Tutaj również ukłon w stronę rodziców rocznika 2007,którzy zostali najlepszymi kibicami Championa w tym sezonie,zostawiając daleko z tyłu inne roczniki. Co cieszy,widać chemie miedzy rodzicami,co od razu przekłada się na chłopców na boisku,gdzie przysłowiowe ,,JEDEN ZA WSZYSTKICH,WSZYSCY ZA JEDNEGO”, można było zauważyć podczas meczów.

 

Brawo i oby tak dalej…..

 

Cel –Utrzymanie wysokiego poziomu gry i jak najlepsze miejsce

 

Najlepsi strzelcy

-Dawid Małysa-15 bramek
-Mateusz Lipka, Kuba Janiszewski -8 bramek
– Maciek Wasiak,Janek Molenda-6 bramek

 

Najlepsi asystenci

-Dawid Małysa-13 asyst
-Mateusz Lipka- 9 asyst
-Janek Molenda -6 asyst

 

Tabela:

 

 1 STF CHAMPION 821 50:27
 2 MUKS Kosa Konstancin 816 58:30
 3 RKS Bór Regut 710 34:28
 4 OKS Start Otwock 89 40:51
 5 UKS GKS OSIECK 70 16:62

 

2006 

 

Podsumowanie-3 liga Mazowiecka 2 miejsce

S.T.F Champion rocznik 2006 w sezonie 2015 zadebiutował w profesjonalnych rozgrywkach ligowych organizowanych przez MZPN. Zmagania rozpoczęliśmy na trzecim poziomie, gdzie spotkaliśmy takie drużyny jak KS Konstancin, Mazowsze Miętne, Olimpia Warszawa i Semp Ursynów. Przed rozpoczęciem sezonu można było mieć duże obawy o postawę chłopców, gdyż po dobrze przepracowanym obozie przygotowawczym w Olecku,gdzie większość wyglądała bardzo dobrze sportowo, nadszedł czas ostatnich szlifów formy i właśnie wtedy frekwencja bardzo spadła, co było niepokojącym sygnałem. Mimo problemów kadrowych, początek sezonu wyglądał pozytywnie, trzy wysokie zwycięstwa i dobra gra. W czwartej kolejce nadszedł czas weryfikacji,czyli spotkanie z Sempem Ursynów, drużyną, która podobnie jak my zgromadziła komplet punktów i chciała awansować do wyższej ligi. Niestety spotkanie to uwidoczniło wszystkie nasze braki. Nie mieliśmy nic do powiedzenia w tym meczu i zasłużenie wysoko przegraliśmy. Był to moment, który pokazał, że brak regularności w treningach nie pozwala myśleć o walce z najlepszymi. Każdy stracony trening jest bardzo ciężko nadrobić,zwłaszcza w tak młodym wieku, gdzie młodzi piłkarze uczą się bardzo szybko nowych elementów.

 

Runda rewanżowa wyraźnie pokazała regres wyników, choć gra wyglądała zadowalająco. Dobrym przykładem jest mecz z Olimpią,gdzie ulegliśmy 1-3 mimo, że na porażkę na pewno nie zasłużyliśmy. Z gry byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym, który dyktował warunki na boisku. Zaangażowania również nie zabrakło,co niestety nie jest regułą w tym roczniku. Nie możemy zapomnieć o meczu w Konstancinie, gdzie straciliśmy 6 bramek w 20 minut. Takie mecze nie mogą nam się przytrafiać, chodzi głównie o determinację i chęć zwycięstwa, której widocznie zabrakło. Rewanż z Sempem był już zdecydowanie lepszym meczem niż pierwsze spotkanie. Zagraliśmy dużo lepiej w defensywie. Skuteczniej wyprowadzaliśmy piłkę i próbowaliśmy grać kombinacyjne akcje. Na zwycięstwo to jeszcze było za mało,jednak najważniejsze jest to, że zrobiliśmy postęp w stosunku do poprzedniego starcia. Na zakończenie przyszedł mecz z Mazowszem Miętne, który pokazał, że jako zespół idziemy w dobrym kierunku. Oczywiście popełniliśmy błędy, przez co straciliśmy bramki, ale cieszy na pewno to, że widać było pomysł na grę a elementy wypracowane na treningu, przeniosły się na mecz.

 

Czas teraz na indywidualną ocenę zawodników. W mijającym sezonie na pewno na pochwałę za swoją solidność, determinację i regularność zasługują Błażej Laskowski, Wirgiliusz Szabliński i Mikołaj Michalski. Są to chłopcy, którzy bardzo regularnie uczestniczą w treningach, na które zawsze są przygotowani. Dobrze pracowali również Kuba Studziżba i Tymon Gralec, którzy poczynili bardzo duże postępy w grze. Gdy dojdzie do tego większa regularność będzie jeszcze lepiej.

 

Wyróżnić należy również Szymka Zalewskiego, który stał się po prostu lepszym zawodnikiem. Jest jeszcze dużo do poprawy, ale do sukcesu dochodzi się małymi kroczkami. Jeremi Sobczyk, Antek Ratajczyk dopełniają grono zawodników, którzy uczestniczyli praktyczne we wszystkich meczach pierwszej drużyny. Nie ulega wątpliwości, że obaj mają ogromne możliwości, które rzadko wykorzystują przez swoją nieobecność lub inne czynniki poza sportowe.

 

Należy wspomnieć również o Piotrku Plewie,Eryku Dymowskim, Michale Wojdzie, Kubie Sobczyku są to chłopcy, którzy albo dołączyli do drużyny w trakcie sezonu albo ich rola w zespole się zmieniła. Cała czwórka z całą pewnością potrafi grać w piłkę. Jednak każdy z nich musi włożyć jeszcze więcej pracy w trening, aby stać się wiodącą postacią w zespole i regularnie występować w pierwszej 7 na boisku.

 

Podsumowując sezon 2015, należy powiedzieć, że zespół poczynił postępy w grze. Większość zawodników rozwinęła swoje indywidualne umiejętności techniczne. Można zaobserwować również poprawę w zachowaniu i podejściu do treningu. Nie należy zapominać jednak, że bez systematyczności nie da się w dalszej perspektywie zbyt wiele poprawić. Nawet jeżeli, ktoś jest wyróżniającym zawodnikiem teraz to w przypadku częstych absencji będzie wyprzedzony przez zawodnika, który teraz może mieć słabsze umiejętności.

 

Cel-na półrocze to walka o awans i grę z lepszymi zespołami

 

Najlepsi Strzelcy
-Szymon Zalewski,Błażej Laskowski-9 bramek
-Tymon Gralec-8 bramek
-Kuba Studziżba-6 bramek

 

Najlepsi asystenci

-Wirgiliusz Szabliński-7 asyst
-Jeremi Sobczyk-4 asysty
-Mikołaj Michalski, Tymon Gralec, Szymon Zalewski, Błażej Laskowski-2 asysty

 

Tabela

 

1SEMP Ursynów82481:10
2STF CHAMPION81236:43
3WRKS Olimpia Warszawa81125:31
4Mazowsze Miętne8836:32
5KS Konstancin8324:86

 

2005A

 

Podsumowanie-2 liga Mazowiecka -1 miejsce Awans do 1 ligi

 

Podrażnieni spadkiem do drugiej ligi, wzmocnieni czteroma nowymi zawodnikami
wyjechaliśmy na obóz letni, aby dobrze przygotować się do sezonu.

 

Już gry kontrolne pokazały, że ten zespół będzie miał jeszcze więcej jakości, a wzmocnienia spowodują większą rywalizację i chęć do treningów. W pierwszym meczu ligowym pod koniec sierpnia był drużyna Delty Warszawa. Wysokie zwycięstwo,niezła gra i widać było że jesteśmy już gotowi na walkę o awans. W następnej kolejce spotkaliśmy się z Okęciem.Po tym meczu wszyscy się zastanawiali,co my robimy w tej lidze. Zwycięstwo 18:0 (rekord Championa jak na razie 🙂 mówi samo za siebie i to po słabszej grze jak na możliwości zespołu. Patrząc na pierwsze kolejki wiadomo było, że o awans powalczymy z Polonią Warszawa. Przy ul. Konwiktorskiej pierwsze trzy kwarty zdecydowanie dla nas, ale nieuwaga w ostatnich 15 minutach i wygrana tylko 6:4.Następne cztery kolejki to same wygrane z dużą liczbą bramek i nowy rekord 20:2 z Okęciem Warszawa. Nadeszła 8 kolejka i znowu bój z Polonią który miał przypieczętować awans .Jak dotąd,, czarne koszule ‘’ poniosły tylko jedną porażkę ( oczywiście z nami☺). Przed meczem obawy były tylko podejście naszego zespołu do tej rywalizacji, bo o umiejętności naszych podopiecznych byliśmy spokojni. .Mecz pokazał,że to my jesteśmy najlepsi i zasłużyliśmy na grę w I lidze. Po wygranej 5:4 na dwie kolejki przed końcem awansowaliśmy do
elity.

 

Ostatnie dwa mecze, to kolejne zwycięstwa i przełamanie bariery 100 bramek strzelonych w lidze.

 

Podsumowując,Champion pod względem wyników i skuteczności zasłużył na ocenę sześć ( w skali 1-6),ale w grze widzieliśmy jeszcze sporo mankamentów nad którymi musimy ciężko pracować. Chłopcy coraz lepiej rozumieją nasz pomysł na grę,ale niekiedy widać jeszcze braki w technice oraz w ustawieniu na boisku co trzeba szybko skorygować i poprawić.

 

Indywidualnie trzeba pochwalić każdego zawodnika,bo każdy zrobił większy, lub mniejszy postęp w grze .Najlepszym zawodnikiem sezonu trzeba uznać Kubę Jaszczuka,który strzelił 46 bramek i zaliczył 13 asyst.Teraz nadszedł długi okres, bo aż 5 miesięcy bez ligi, ale chcemy go wykorzystać maksymalnie na sparingi z bardzo mocnymi rywalami a także poprawę elementów, które wyglądają słabiej w naszej grze.

Cel – dobra gra z silnymi zespołami,powalczenie o I miejsce w lidze i doskonalenie umiejętności indywidualnych i zespołowych.

 

Najlepsi strzelcy:

1-Kuba Jaszczuk -46 bramek
2-Maks Domżalski-16 bramek
3- Jaś Żelich, Mateusz Cichocki -12 bramek

 

Najlepszy asystent:

1-Mateusz Cichocki -14 asyst
2-Kuba Jaszczuk-13 asyst
3-Kajtek Gryn, Antek Ślazewicz- 10 asyst

 

Tabela

 

1STF CHAMPION1030 115:23
2MKS Polonia W-wa1024 97:27
3KS Przyszłość Włochy1016 23:42
4KS Delta Warszawa1011 40:62
5KS URSYNÓW W-WA106 22:60
6RKS Okęcie W-wa101 19:102

 

2005 B

 

Podsumowanie -5 liga Mazowiecka -3 miejsce

 

Rocznik 2005B w rundzie jesiennej został zgłoszony do rozgrywek w lidze mazowieckiej. Swoje zmagania rozpoczął w V lidze. Przed sezonem celem był awans, zajęcie miejsca 1-2 w tabeli i przede wszystkim, ogrywanie się drugiego zespołu. Champion trafił do grupy z Mazurem Karczew, Drukarzem II Warszawa, Kosą II Konstancin, MKS Piaseczno II i Gwardią Warszawa. Z różnych przyczyn jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek z gier w lidze wycofały się drużyny z Piaseczna i Gwardii.

 

Nasi chłopcy dobrze rozpoczęli rundę, od zwycięstwa 3-2 nad Mazurem, pomimo, że musieli gonić wynik spotkania. W kolejnym meczu bardzo zły początek i bardzo dobra końcówka meczu, gdzie Champion odrobił stratę siedmiu bramek. Właśnie mecz z Drukarzem pokazał, że ta drużyna ma problem z utrzymaniem odpowiedniej dyspozycji, nie tylko z meczu na mecz, ale także w trakcie jednego spotkania. Właśnie to było największym powodem braku awansu. W naszej grupie poza zasięgiem była drużyna Kosy, z którą trudno było rywalizować nawet ze wzmocnieniem zawodników pierwszego zespołu. Natomiast pozostałe spotkania przegraliśmy na własne życzenie. Na porażki złożyło się przede wszystkim brak odpowiedniego zaangażowania i podejścia do meczów, rozgrzewek i niestety także do treningów. Brak awansu, z mimo wszystko bardzo wyrównanej grupy, trzeba uznać za duży niedosyt.

 

Zespół ten już niejednokrotnie pokazał, że potrafi grać bardzo dobrze, przy odpowiednim zaangażowaniu. I tu właśnie tkwi chyba największy problem. Zawodnicy wykazują aspiracje i chęci do gry w pierwszym zespole. Jednak często kończy się to tylko na słowach. Chłopcy przechodzą obok treningów, nie koncentrują się odpowiednio na poszczególnych ćwiczeniach, myśląc ze trening to nie mecz. Błąd. Jeśli pewnych rzeczy nie wyćwiczy się na treningu, nie spróbuje pewnych zagrań, to nie ma możliwości zrobić tego podczas meczu. Rolą trenera jest zmotywowanie zawodników, lecz jeśli sam zawodnik nie wykazuje odpowiedniego podejścia, trudno jest poprawiać się w grze. Dlatego teraz ważne jest właściwe przepracowanie okresu zimowego. W tej chwili cieszy prawie stuprocentowa frekwencja na treningach. Teraz prosimy o 100% zaangażowania.

 

Bardzo trudno było wybrać najlepszego zawodnika tego półrocza. Praktycznie w każdym meczu wyróżniał się ktoś inny. Drużyna Championa w rundzie jesiennej to prawdziwa sinusoida. Na uwagę powinien zasłużyć Igor Siekiera, który wdarł się między słupki bramki Championa i zaliczył występ w ligowym spotkaniu z pierwsza drużyną i prezentował najrówniejszą formę, oraz Mikołaj Jarosiński, który w kilku meczach pokazał bardzo dobrą grę. Wszystkim zawodnikom którzy strzelali bramki, asystowali i uczestniczyli w meczach gratulujemy, a rodzicom dziękujemy za systematyczny dowóz dzieci na treningi i mecze.

 

Cel -ogrywanie się drugiego zespołu poprawa gry i próba awansu do IV ligi

 

Najlepsi Strzelcy

-Olaf Żuciński-5 bramek
-Ignacy Jagodzik-4 bramki
-Damian Hanh-3 bramki

 

Najlepsi asystenci

-Damian Hanh -4 asysty
-Mikołaj Jarosiński -2 asysty
-Marcel Domaradzki,Ignacy Jagodzik -1 Asysta

 

Tabela

 

1MUKS Kosa II Konstancin6 1639:11
2LKS Mazur Karczew6 925:26
3STF CHAMPION II6 624:38
4KS Drukarz II W-wa6 420:33

 

2003/04

 

Podsumowanie-5 liga mazowiecka-2 miejsce awans do 4 ligi

 

Drużyna Championa rocznik 2003/04,to zespół budowany w wielkich bólach. Przed sezonem do końca nie wiedzieliśmy,czy i w ogóle wystartujemy w Lidze Mazowieckiej (mała liczba zawodników).Zgodnie z regulaminem Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej jako nowa drużyna,musieliśmy rozpocząć rozgrywki w V lidze. Mimo, że połowa zespołu jest z rocznika 2004, a druga część zespołu 2003,dzielnie walczyliśmy na froncie rozgrywek ligowych rocznika 2003. Dużymi wzmocnieniami okazali się bracia Bilscy,którzy prawie w każdym meczu ciągnęli zespół S.T.F. do przodu. Do tego Maciej Bilski został najlepszym strzelcem drużyny z dorobkiem 17 bramek, co nie umknęło uwadze trenera Kadry Mazowsza,który powołał zawodnika Championa na konsultację. Przez cały sezon dobrze kierował poczynaniami zespołu z Ursynowa,kapitan Marcel Bykowski, który także dostał powołanie na Kadrę Mazowsza. Na skrzydłach równą formę prezentował Paweł Sternicki,który pokazał,że drzemią w nim duże możliwości. Swoją cegiełkę do sukcesów drużyny dołożyli Wiktor Toczyłowski i Oliwier Dziuba,którzy mają duży potencjał piłkarski .W bramce Alan Szacherski przeplatał dobre interwencje słabszymi,ale w przekroju całego sezonu można być zadowolonym z jego postawy. Najwięcej problemów mieliśmy z formacją obronną,gdzie często występowali zawodnicy z rocznika 2005,którzy bardzo tej drużynie pomogli w tym sezonie .Zawodnikami linii obronnej są Szymon Kopeć i Kuba Grzybowski,ale potrzebują większego ogrania, czemu maja służyć sparingi zimowe .Gdzieś z tyłu,,puka” do drzwi pierwszego składu Mikołaj Sadokierski,ale na razie powinien bardziej skupić się na treningach,gdzie widoczny jest brak koncentracji .Mimo,że ligę zaczęliśmy od porażki w Głoskowie z tamtejszą Viktorią (jak się później okazało zwycięzcą grupy) do końca rozgrywek nie ponieśliśmy żadnej porażki,notując osiem zwycięstw i trzy remisy .Drugie miejsce w grupie dało nam awans o klasę wyżej i nadzieje na szybką promocję w następnym sezonie. Drużyna rocznika 2003/04, szybko nabiera odpowiednich nawyków meczowych,pozwalających na podnoszenie umiejętności zarówno indywidualnych,jak i zespołowych. Z nadzieją czekamy na nowy sezon i po cichu liczymy na dwa,może trzy wzmocnienia,które pozwoliłyby zwiększyć rywalizację w zespole. Podsumowując ten sezon, można z nadzieją patrzeć w przyszłość,tylko trzeba zakasać rękawy i jeszcze bardziej zmobilizować się do ciężkiej pracy,bo tylko wtedy możemy liczyć na efekty .

 

Na koniec podziękowania tym,którzy stoją gdzieś z boku,a mało kiedy docenia się ich rolę. Mowa o rodzicach, którzy często zmieniają swoje plany,dostosowując je do swoich synów. Mamy nadzieje, że nadal nasza współpraca będzie układała się dobrze i na pierwszym miejscu będzie myśl,żeby dowieść syna na mecz Championa☺

 

Cel -coraz lepsza gra i awans do III ligi

 

Najlepsi strzelcy

-Maciek Bilski-17 bramek
-Marcel Bykowski -5 bramek
-Paweł Sternicki, Norbert Bilski -4 bramki

 

Najlepsi asystenci

-Maciek Bilski -10 asyst
-Norbert Bilski-8 asyst
-Paweł Sternicki -4 asysty

 

Tabela

 

 1LKS Victoria Głosków123037:15
 2STF CHAMPION122748:18
 3KS Ursus III W-wa122032:16
 4MKS Korona Góra Kalwaria101211:20
 5UKS Orzeł Baniocha111124:29
 6GKS Pogoń II Grodzisk101017:38
 7KS Raszyn II11310:43

Komentarze

Komentarze

W tą sobotę większość naszych zespołów udała się na sparingowe mecze do Płocka z miejscową Wisłą. O godzinie 8.00 roczniki 2008 i 2007, wraz z kibicami (rodzicami, dziatkami itd.) ruszyły autokarem w stronę Płocka. Jeszcze się nie rozsiedliśmy dobrze w fotelach, a już trzeba było wysiadać przed stadionem naszego przeciwnika, gdzie pod ładnym balonem ze sztuczną nawierzchnia miały skonfrontować się nasze zespoły .O godzinie 11.00 rozległy się gwizdki sędziów na dwóch położonych koło siebie boiskach, gdzie drużyny S.T.F. Champion  rozpoczęły swój mały „koncert” .Od początku meczu zarówno ekipy 2007, jak i drużyna 2008 osiągnęły duża przewagę, udokumentowaną wieloma bramkami .Po końcowym gwizdku sędziego mogliśmy się cieszyć z dwóch zwycięstw ale jeszcze większą satysfakcję dały nam opinie postronnych kibiców, jak i osób działających w strukturach Wisły Płock na temat naszej dobrej gry.

 

O godzinie 9.30 spod ulicy Sarabandy w stronę Płocka  ruszyły następne nasze zespoły rocznika 2006 i 2005, które o godzinie 13.00 usłyszały pierwszy gwizdek sędziego .O ile zespół 2005 od samego początku meczu dyktował warunki na boisku, o tyle ekipa 2006 miała sporo problemów z gospodarzami. Końcowy rezultat spotkania w meczu rocznika 2005 na naszą korzyść, natomiast rocznik 2006, po ambitnej walce przegrał z silniejszym przeciwnikiem.

 

Po sparingu wszystkie nasze zespoły udały się na obiad, po którym wsiedliśmy do autokaru w drogę powrotną do Warszawy. Po tym wyjeździe mamy następny materiał poglądowy na temat naszego szkolenia, nad czym musimy jeszcze pracować, a co musimy tylko udoskonalić. Trzy zwycięstwa (roczniki 2008, 2007, 2005) i jedna porażka (rocznik 2006), której nie musimy się wstydzić, ponieważ chłopcy pokazali się z dobrej strony, bardzo cieszą. To, że pokazaliśmy dobry futbol niech świadczą zaproszenia na turnieje organizowane przez Wisłę Płock w następnych miesiącach.

 

Wieczorem, gdy adrenalina i emocje opadły w dobrych nastrojach udaliśmy się do domów.

 

Podziękowania wszystkim kibicom, którzy głośnym dopingiem podrywali swoje pociechy do walki, a także osobom, które podczas całej podróży w różny sposób nam pomagały. Przed nami jeszcze wiele meczów, turniejów i mamy nadzieję, że nasi chłopy jeszcze nie raz przyniosą nam wiele radości.

 

Równolegle, gdy w Płocku toczyliśmy boję z Wisłą, zespół rocznika 2005 B grał z MKS Piaseczno. Poniżej relacja…

 

2005 B 

Ostatni w tym roku miesiąc, drużyna z rocznika 2005b rozpoczęła sparingiem z MKS Piaseczno II. W tym meczu wzięli udział wszyscy dostępni na ten mecz zawodnicy. Nasz zespół grał w tym spotkaniu dwoma „siódemkami”. Od początku do końca, to nasza ekipa dominował na boisku. Pierwsze 10 minut bardzo dobre, gdzie bardzo szybko wyszliśmy na dwubramkowe prowadzenie. Champion wymieniał więcej podań, dłużej utrzymywał się przy piłce. Do przerwy nasi chłopcy jeszcze dwa razy trafiali do bramki gości. W tym momencie nastąpiło rozluźnienie w szeregach S.T.F.-u. Zbyt dużo indywidualnej gry i niedokładnych podań pozwoliło naszym przeciwnikom zdobyć bramkę. Mało tego, nasza gra była nieuporządkowana. Zbyt wiele zabawy z piłką i przerzucania piłki górą nad przeciwnikiem. Zawodnicy zamiast kontrolować przebieg spotkania, chaotycznie próbowali przedostać się pod pole karne przeciwnika. Dopiero w ostatnich 20 minutach spotkania, Champion rozgrywał najlepszy fragment meczu i przypieczętował zwycięstwo. Aby rozgrywać dobrze całe spotkania, w każdym momencie meczu trzeba być skoncentrowanym i cierpliwie budować akcje. Nasi zawodnicy, gdy prowadzili, rozluźnili się za bardzo, przez co gra nie była ładna dla oka. Kluczowym jest, żeby bez względu na wynik, (pozytywny lub nie) grać z pełnym zaangażowaniem i odpowiednim nastawieniem.

 

Ostatecznie nasi chłopcy pokonali MKS Piaseczno II 6-1. Gratulujemy wszystkim za dobry występ. Na uwagę zasłużył Maks Woźniak, który bardzo dobrze wprowadzał piłkę do gry i dzielnie bronił dostępu do bramki.

 

Skład STF Champion: Igor Siekiera, Kuba Muszyński, Maks Woźniak, Filip Niewadził. Krzysiek Jedynak, Janek Dobraczyński, Olaf Żółciński, Beniamin Krzystek, Marcel Domaradzki, Ignacy Jagodzik, Eryk Mirkowski, Kuba Juzaszek, Filip Chełmecki, Dominik Cienkowski

 

Bramki dla STF Champion:

  1. Filip Chełmecki (bez asysty)
  2. Olaf Żółciński
  3. Filip Chełmecki (asysta Marcel Domaradzki)
  4. Filip Chełmecki (bez asysty)
  5. Samob.
  6. Kuba Juzaszek (asysta Eryk Mirkowski)

Komentarze

Komentarze

Czym jest ?
Na czym się skupiamy?
Jakie korzyści może odnieść zawodnik?

 

Na zajęciach skupiamy się nad zbudowaniem poprawnego fundamentu kontroli ruchu dla młodego adepta piłki nożnej.

 

Nieodzownym elementem gry jest bieg, dokładnie elementy przyspieszenia, hamowania i zmiany kierunku.

 

Zawodnik nie tylko lepiej kontroluję swoje ciało, ale jest w stanie szybciej reagować na sytuacje na boisku,dba o prewencje urazu poprzez optymalną biomechanikę ciała i  zużywa mniej energii niż jego przeciwnik.

 

Każde zajęcia składają się z 9 punktów.
Już wkrótce zapoznacie się ze specyfiką każdego z nich.
1 Rozgrzewka krążeniowo-oddechowa
2 Rozciąganie Dynamiczne
3 Rollowanie
4 Mobilność i Stabilność
5 Energetyka Mięśniowa
6 Wzorce ruchowe
7 Sprinty
8 Gry ruchowe
9 Relaksacja potreningowa

 

Zapraszam do dalszej lektury już wkrótce
Bartłomiej Knap
Fizjoterapeuta & Trener Przygotowania Motorycznego

 


Komentarze

Komentarze

Po zmaganiach ligowych, większość naszych drużyn odpoczywało  w ten weekend. Tylko  dwa zespoły zgrały mecze towarzyskie oraz turniejowe. I tak ekipa rocznika 2008 pojechała na turniej Delta Cu, gdzie zajęła trzecie miejsce. Natomiast chłopcy z rocznika 2007 zagrali sparingowe spotkanie z Warszawską Varsovią  ulegając nieznacznie 9:8.

 

 2008 

 

Dnia 28.11 drużyna rocznika 2008 wzięła udział w turnieju Delta Cup.

 

Trafiliśmy do grupy, gdzie były cztery zespoły, ponieważ  jeden zespół (z Białorusi) nie dojechał na turniej.

 

Pierwsze spotkanie to potyczka ze Szkołą Brytyjską, mecz był bardzo wyrównanym widowiskiem, każda z drużyn stworzyła sobie kilka sytuacji bramkowych i po dwie z nich zamieniła na bramkę. Dla naszego zespołu gole zdobyli: Wiktor Humeniuk (przy asyście Mikołaja) oraz sam Mikołaj Czerniatowicz. Po meczu został mały niedosyt, gdyż to  my mieliśmy więcej okazji do strzelenia bramki, ale zawiodła nas skuteczność.

 

Drugi mecz grupowy rozgrywaliśmy z drużyną Delta III, w tym spotkaniu  było już wyraźnie widać, który zespół jest lepszy na boisku i kontroluje przebieg całego pojedynku. Sześć strzelonych bramek przez naszych chłopców i żadnej straconej, a  łupem bramkowym podzielili się: 2 Maciej Kupis i Teo Żakowicz oraz po jednej: Mikołaj Czerniatowicz i Antek Stanios.

 

Trzecia potyczka, to zdecydowanie najtrudniejszy mecz na turnieju z jego  gospodarzem, zespołem Delta Warszawa I, który wygrał do tej pory dwa mecze w grupie. Już przed spotkaniem było widać dużą, fizyczną przewagę naszych rywali. Mimo, że do meczu przystąpiliśmy bez kompleksów, strzelając szybko bramkę  autorstwa Teo Żakowicza nie udało się wygrać tego spotkania. Niestety  do głosu doszła drużyna Delty, strzelając nam aż 5 bramek, większość z nich padła po indywidualnych błędach w kryciu. Staraliśmy się odpowiedzieć, lecz świetnie dysponowany tego dnia bramkarz rywali nie dał się już pokonać w tym pojedynku.

 

Czekaliśmy więc na wynik równoległego spotkania grupowego, żeby dowiedzieć się, czy z drugiego miejsca uda nam się awansować do półfinału turnieju. Na szczęście lepszy bilans bramkowy był po naszej stronie!

 

W półfinale czekała już na nas dobrze nam znana drużyna KS Ursynów, która bezapelacyjnie wygrała swoją grupę kończąc rozgrywki z bilansem bramkowym 19:0. Dwa zwycięstwa w lidze  mazowieckiej stawiały nas w roli faworytów, jednak mecz turniejowy to tylko 15 minut, więc wszystko mogło się wydarzyć. Na nieszczęście sprawdził się dla nas najgorszy scenariusz, tracimy szybko bramkę, odpowiadamy trafieniem Mikołaja Czerniatowicza, po świetnej asyście Kuby Pawełkowicza i po raz kolejny tracimy bramkę po własnych błędach. Ostatnie minuty spotkania, to szaleńcze ataki naszego zespołu, dużo okazji, strzałów na bramkę, jednak żadnego kolejnego trafienia. Przegrywamy więc półfinał 2:1, najbardziej szkoda niewykorzystanych sytuacji, których było naprawdę sporo…

 

Podnosimy głowy po porażce i zostaje nam spotkanie o 3 miejsce ! A w nim naszym przeciwnikiem jest również znana nam drużyna, chociażby ze sparingów przedsezonowych Warszawska Akademia Futbolu.

 

W tym spotkaniu udowodniliśmy, iż nie znaleźliśmy się na tym turnieju przypadkowo. Po bardzo dobrym spotkaniu w wykonaniu naszych chłopców, pokonujemy WAF aż 5:1( 2 bramki Kacper Jaskuła, Kuba Pawełkowicz oraz 1 bramka samobójcza po dobrze wykonanym rzucie rożnym przez Łukasza Kowalskiego) i w końcowym rozrachunku zajmujemy 3 miejsce w turnieju Delta Cup!

 

Podziękowania dla zawodników za zaangażowanie, dla rodziców za doping i wspieranie swoich pociech. Pierwszy puchar rocznika 2008 i pierwsze medale na pewno cieszą, a przed nami kolejne turnieje więc będzie o co walczyć 🙂

 

Skład drużyny: Kacper Jaskuła, Luca Carillo, Łukasz Kowalski, Maciej Kupis, Teo Żakowicz, Mikołaj Czerniatowicz, Antek Stanios, Wiktor Humeniuk, Kuba Pawełkowicz

 

2007

 

W sobotnie południe zespół rocznika 2007 udała się na sparingowe spotkanie z Varsovią Warszawa. Pod balonem na,, Warszawiance’’ mieliśmy okazję zmierzyć się z naprawdę silnym  klubem, który słynie z dobrego szkolenia młodzieży. Od samego początku spotkania musieliśmy gonić wynik tej rywalizacji, ponieważ nie ustrzegliśmy się błędów w wyprowadzaniu piłki spod naszej bramki . Widać było, że spotkały się drużyny, które preferują zupełnie inny styl gry. Młodzi zawodnicy Varsovii  preferowali indywidualne akcje poszczególnych zawodników, zakończone strzałem, my natomiast przedostawaliśmy się przed pole karne gospodarzy akcjami budowanymi z kilku podań. W wielu przypadkach ręce same składały się do oklasków, kiedy zawodnicy Championa zagraniami z pierwszej piłki  nękali  dobrze dysponowanego bramkarza Varsovii. Trzeba przyznać, że i nasz golkiper Mikołaj Witkowski kilka razy musiał zatrzymać silne uderzenia  z dystansu zawodników przeciwnika. Wynik tej rywalizacji nie jest istotny, mecz ten miał po raz kolejny uświadomić trenerom nad czym musimy się skupić na treningach podczas przerwy zimowej. Jest  jeszcze wiele do skorygowania, natomiast gra z takim zespołem,  pokazała  nam, że drużyna  2007 to mocna ekipa, która z roku na rok ma możliwość podnoszenia swoich umiejętności. Drzemie w tym zespole  duży potencjał, dlatego odpowiednia praca może dać odpowiednie efekty. Przed nami sparing z Wisłą Płock i mamy nadzieje, że chłopcy  tak jak w meczu z Varsovią, pokażą kawał dobrej piłki, przy tym dobrze się bawiąc (najważniejsze w tym wieku)

 

Strzelcy bramek:

Kuba Janiszewski (3), Dawid Małysa (2),Mateusz Lipka (1),Maciej Wasiak (1), Maks Turniak (1)

 

Skład drużyny :

Mikołaj Witkowski, Maks Zubek, Janek Molenda, Mateusz Lipka, Dawid Małysa, Piotr Soldecki, Kuba Janiszewski, Maciej Wasiak, Kuba Chełmicki, Maks Turniak


Komentarze

Komentarze

Miło nam poinformować ,że czterech zawodników S.T.F. Champion zostało powołanych na Kadrę Mazowsza na turniej o PUCHAR PREZESA MAZOWIECKIEGO ZWIĄZKU PIŁKI NOŻNEJ. I tak z rocznika 2005 powołania dostali: KUBA JASZCZUK, JANEK ŻELICH, PATRYK ZUBEK, a z rocznika 2004: MARCEL BYKOWSKI. Chłopcom gratulujemy i życzymy powodzenia.

PowolaniePP_2004r_26.11.2015r PowolaniePP_2005r_25.11.2015r


Komentarze

Komentarze

W ten weekend (piątek wieczór) nieoczekiwanie jako pierwsi do boju ruszyli rodzice naszych podopiecznych, którzy rywalizowali w turnieju o „PUCHAR CHAMPIONA”. Kto nie był niech żałuje bo zabawa zarówno na boisku piłkarskim, jak i wokół boiska była przednia. W  sobotę dwa roczniki miały możliwość konfrontacji ze sławnym Polskim klubem, czyli AKADEMIĄ LEGII WARSZAWA. Zarówno rocznik 2005, który zremisował swój mecz, jak i 2006 (nieznaczna porażka)pozostawili po sobie dobre wrażenie i nie mają prawa  wstydzić  się swojej gry. Po dobrych wiadomościach przechodzimy do tej gorszej, czyli turnieju w którym grał rocznik 2005B. Trzy porażki, brak maksymalnego zaangażowania daje do myślenia… Dobrze  wyglądały gry wewnętrzne roczników 2009 i 2008B, oraz 2007 (bez trzech podstawowych zawodników) i 2008A, które pokazuję, że rośnie nam świetny narybek☺

Zapraszamy do relacji……

 

TURNIEJ RODZICÓW

 

I znowu wybiła godzina, kiedy całymi rodzinami przybyliśmy na turniej rodziców organizowany przez Szkołę Techniki Futbolu „Champion”. Nie inaczej było i tym razem, gdzie w piątkowe popołudnie rozpoczęliśmy zmagania piłkarskie o „Puchar Championa Rodziców”. W tej edycji na starcie stanęło aż siedem zespołów, ale większość zgromadzonych gości faworytów upatrywało w rocznikach 2005 i 2006 (zwycięzców poprzednich edycji). Wielką niewiadomą był debiutujący zespół rocznika 2010, który z pełnym zaangażowaniem walczył przez cały turniej. Drużyny zostały podzielone  na dwie grupy,gdzie dwie najlepsze ekipy trafiały do półfinałów. Zanim  usłyszeliśmy pierwszy gwizdek sędziego można było zaobserwować, przy syto zastawionych stołach najmłodsze pociechy, buszujące wśród słodyczy, a starsi kibice raczyli  się pysznym żurkiem. W grupie A znalazły się trzy zespoły roczników: 2003/04, 2008 i 2006. Natomiast w grupie B: 2010, 2005, 2009, 2007. W zmaganiach grupowych widzieliśmy dużo zaangażowania,żaden zawodnik nie odstawiał nogi,a plan obrany przed meczami zrealizowany  został w stu procentach. Po grach eliminacyjnych w grupach przyszedł czas na półfinały. I tak  z grupy A wyszły drużyny 2008 i 2006, a z grupy B 2005 i 2009,chociaż o drugim miejscu w tej grupie musiały zadecydować rzuty karne, bo dwie drużyny miały identyczny bilans punktowy i bramkowy. W konkursie jedenastek lepsza okazała się ekipa 2009 i to ona awansowała do dalszej fazy gier, a sympatyczny zespół 2007 odpadł z turnieju.

 

W pierwszym meczu półfinałowym panowie z rocznika 2009,po ciężkim meczu pokonali utytułowany zespół 2006 i awansowali do finału. Również bardzo zacięte było drugie spotkanie, gdzie zawodnicy 2008 poradzili sobie z ekipą 2005.Trzeba przyznać,że piłkarze 2005 do końca meczu walczyli o zwycięstwo i chyba trochę zabrakło im czasu na dalsze bramki. W „małym finale” zespół rocznika 2005 pokonał po serii rzutów karnych rocznik 2006 i zapewnił sobie miejsce na podium. O tym jak wyrównany był to turniej niech świadczy mecz finałowy, który zakończył się rezultatem bezbramkowym i do wyłonienia zwycięzcy znowu potrzebne były karne. Lepiej wykonywała je drużyna rocznika 2009  z szalejącym (świetnie broniącym) w bramce Panem Dłubaczem  i to ona zdobyła Puchar Championa, a nie zespół 2008.  Po wręczeniu nagród i odsłuchaniu hymnu WE ARE THE CHAMPIONS mogliśmy udać się do domu i już zacząć  myśleć o następnym turnieju za pół roku. Mamy nadzieję, że turnieje w roku 2016 też będą się Państwu podobały, bo patrząc po frekwencji i fajnym kibicowaniu wnioskujemy, że zabawa była przednia. Jeszcze raz dziękujemy wszystkim za przybycie, kibicowanie  i pomaganie podczas turnieju i po jego zakończeniu. Dziękujemy również za wszystkie rzeczy, które Państwo przynieśli i do zobaczenia niebawem☺

 

2005 A 

 

W sobotę 21.11.2015  byliśmy gośćmi  przy ulicy Łazienkowskiej 3, gdzie drużyny Championa z roczników 2005 i 2006, zmierzyły się z najlepszą na Mazowszu i nie tylko, akademią Legii Warszawa. Już sam fakt, że na zbiórkę meczową żaden zawodnik Championa się nie spóźnił, ba nawet wszyscy byli dużo wcześniej niż wyznaczona godzina zero, świadczy, jak bardzo poważnie podeszli młodzi adepci S.T.F-u do meczu (oby tak zawsze☺).

 

Jako pierwszy do boju  ruszył  rocznik 2005, który rok temu miał już okazję zmierzyć się  w meczu sparingowym z Legionistami, gdzie po dobrej grze polegliśmy 12:6.Dlatego zarówno my trenerzy, zawodnicy, a na pewno i rodzice byliśmy ciekawi, jak tym razem nam pójdzie i czy nasi chłopcy poczynili postępy. Po krótkiej odprawie na której nakreśliliśmy sobie sposób grania, a przede wszystkim sposób nastawienia chłopców do meczu (chcieliśmy zdjąć z nich tremę ) rozległ się pierwszy gwizdek sędziego.

 

Tym razem nie popełniliśmy błędu z poprzedniego meczu i chłopcy, jak równy z równym  od początku walczyli z rywalem. Co prawda szybko tracimy bramkę  z rzutu rożnego (złe krycie), ale nadal próbujemy w sposób mądry rozmontować obronę Legii. I gdy gol dla Championa jest tylko kwestią czasu, znowu złe krycie przy rzucie rożnym i przegrywamy już 2:0.Od tej chwili przez kilka minut dominuje zespół z Ursynowa, który po ładnej akcji (kilkoma podaniami ) umieszcza piłkę w siatce gospodarzy, a autorem tej bramki jest Maks Domżalski( asysta Kuba Jaszczuk).Do przerwy jeszcze raz Legia strzela nam gola i na przerwę schodzimy z wynikiem 3:1 dla gospodarzy z Łazienkowskiej.

 

Druga, 25 minutowa tercja zaczyna się od ataków naszego zespołu, który zobaczył, że umiejętnościami nie odstaje od swoich rywali. Błąd bramkarza Legii wykorzystał dobrze dysponowany tego dnia Maks Domżalski i zmniejszamy rozmiary porażki  na 3:2.Trzeba przyznać, że druga odsłona meczu należy do zawodników Championa, którzy nie pozwolili swoim rywalom na zbyt wiele. Znowu ładna dwójkowa akcja duetu Domżalski –Jaszczuk  i ten drugi pięknym wolejem  umieszcza piłkę w okienku bramki Legii. W tej części meczu stwarzamy sobie jeszcze kilka sytuacji bramkowych, ale naszym młodym piłkarzom  brakuje trochę szczęścia lub dobrze interweniuje bramkarz przeciwnika. Przed trzecią tercją tracimy jeszcze gola, ale szybko odrabiamy straty za sprawą Kuby Jaszczuka i mamy 4:4.

 

Od samego początku trzeciej tercji Legia rzuciła się do śmielszych ataków i w pierwszych 10 minutach tej odsłony zdominowała wydarzenia na boisku, czego efektem były dwie bramki strzelone przez zawodników z Łazienkowskiej. Znając determinację i ambicję naszych chłopców  wiedzieliśmy, że będą walczyli do końca meczu o jak najkorzystniejszy wynik. Nie myliliśmy się wcale…….Najpierw Maks Domżalski zamyka dobre dośrodkowanie Kuby Jaszczuka i na dwie minuty przed końcem meczu  jest wynik 6:5 (wygrywa Legia). W ostatniej akcji tego pojedynku, przesunięty do ataku Mateusz Cichocki, po podaniu Antka Ślazewicza, daje zespołowi S.T.F-u remis w tym bardzo dobrym meczu.

 

Brawa dla chłopców za walkę do ostatniej minuty  oraz pokazanie  charakteru, jakiego życzylibyśmy sobie w  każdym spotkaniu. Mecz ten uświadomił nas także, że tylko odpowiednią pracą i zaangażowaniem wszystkich (trenerów, zawodników, rodziców) możemy stworzyć fajny zespół nie tylko w roczniku 2005, ale także w innych naszych rocznikach.

 

BRAWO CHŁOPAKI, JESTEŚMY Z WAS DUMNI!!!!!!!!!!!!!!!

 

Skład drużyny :

Aleks Sawicki, Kajetan Gryn, Bartek Sundrani, Patryk Zubek, Antek Ślazewicz, Patryk Zubek, Janek Żelich, Kuba Jaszczuk, Maks Domżalski, Mateusz Cichocki, Mikołaj Hornung.

 

2005 B

 

Kolejną edycję turnieju o puchar Ursynowa rozpoczęli zawodnicy z rocznika 2005. Nasz zespół 2005B trafił do grupy z WAF-em, KS Ursynów i Sokół Warszawa.

 

To co działo się na boiskach przy Koncertowej trudno opisać słowami. Champion niczym nie przypominał drużyny, która przed tygodniem rozgromiła SEMPA URSYNÓW. Zbyt dużo niecelnych podań, zbyt dużo indywidualnej gry, zbyt dużo strat, ilość niewykorzystanych sytuacji  i pomimo chęci, za mało walki. To wszystko złożyło  się na trzy porażki z zespołami, które na boisku wcale nie prezentowały się lepiej od nas. Ostatnie miejsce w grupie z zerowym dorobkiem punktowym trzeba uznać za porażkę. Turniej pokazał. że drużyna nie jest w stanie w krótkim czasie (mecze po 15 minut) odpowiedzieć na stracone bramki. Jest element nad którym trzeba pracować i rozmawiać, gdyż widać że nie tylko w nogach ale i w głowach tkwi ten  problem(porażka)

 

Wyniki w grupie A:

 

STF Champion II – WAF 0-1

 

STF Champion II – Sokół Warszawa 1-2 (F. Składowski)

 

STF Champion II – KS Ursynów 0-1

 

Skład STF: Igor Siekiera, Maks Woźniak, Mikołaj Jarosiński, Filip Niewadził, Olaf Żółciński, Filip Składowski, Damian Hanh, Marcel Domaradzki, Ignacy Jagodzik

 

2006

 

Po meczu naszych starszych kolegów,swoje zmagania z Legią Warszawa rozpoczął rocznik 2006, gdzie w ramach trójmeczu przy ul Łazienkowskiej 3 zmierzyliśmy się z Legią Warszawa 2006B i Kosą Konstancin 2006B. Pierwszy mecz rozegraliśmy z Kosą. Było to spotkanie dwóch wyrównanych drużyn. Obie strony stworzyły sobie kilka dogodnych sytuacji, natomiast to Kosa lepiej zachowywała się pod bramką i strzeliła 3 gole, a my tylko 1. Konsekwentnie próbowaliśmy grać piłką, co jednak nie zawsze wychodziło.

Drugi mecz był zdecydowanie ciekawszym widowiskiem. Na przeciw siebie stanęły Legia i Champion. W początkowych fragmentach spotkania widać było duże zdenerwowanie u zawodników z Ursynowa, co spowodowało proste błędy w defensywie i groźne sytuacje pod naszą bramką. Dobrymi interwencjami popisał się Piotrek Plewa, jednak nie za każdym razem mógł coś poradzić. Druga połowa to zdecydowana zmiana obrazu gry. Champion wyszedł wysoko pressingiem  do Legionistów,dzięki czemu szybko odbieraliśmy piłkę. Budowanie akcji również wyglądało lepiej. Kilka razy zagraliśmy tak, że aż ręce same składały się do oklasków. Wynik końcowy to 5-2 dla Legii. Druga część gry to już bardzo dobra postawa naszych młodych zawodników. Na pochwałę zasługują chłopcy z 2007 rocznika: Janek Molenda, Dawid Małysa i Mateusz Lipka, którzy zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. W szczególności Janek był dziś prawdziwym filarem defensywy nie do przejścia. Na wyróżnienie zasługują także Eryk Dymowski i Wirgiliusz Szabliński. Eryk pracował na całej długości i szerokości boiska dzięki czemu strzelił świetną bramkę. Wirgiliusz dobrze wyglądał w działaniach ofensywnych, dużo widział na boisku i potrafił to wykorzystać. Podsumowując był to bardzo pozytywny występ S.T.F-u. Oczywiście jest wiele do poprawy jednak postawa, zwłaszcza w drugiej części gry z Legią pokazuje, że ten zespół ma duże możliwości.

Skład:
Piotr Plewa
Janek Molenda
Mateusz Lipka
Dawid Małysa
Błażej Laskowski
Wirgiliusz Szabliński (bramka)
Eryk Dymowski (bramka)
Tymon Gralec
Szymon Zalewski
Mikołaj Michalski
Kuba Studziżba

 

 GRY WEWNĘTRZNE CHAMPIONA

 

W sobotnie przedpołudnie szansę na grę otrzymali zawodnicy, którzy nie dostawali szans w meczach ligowych. Na pierwszy ogień poszły drużyny z rocznika 2009 i 2008b. Wynik meczu pokazuje, że był to równy i ciekawy pojedynek. Jednak w meczu, młodsi zawodnicy ustępowali swoim starszym kolegom pod względem fizycznym, co przełożyło się ostatecznie na jednobramkowe zwycięstwo.

 

2009-2008b  4-5

 

Skład 2009: Aleks Młynarczyk, Staś Białecki, Paweł Kupis, Olgierd Dłubacz, Mikołaj Śliwa, Maciek Habrowicz, Maciek Studziżba, Mario Młynarczyk, Borys Rogulski, Michał Giżyński, Iwo Kupidura, Borys Majorczyk, Bruno Gnitecki

 

Bramki: Maciek Studziżba x2, Mario Młynarczyk, Bruno Gnitecki

 

Skład 2008b: Franek Urban, Michał Dębski, Kacper Lemańczyk, Grześ Kuczbajski, Mateusz Prokopiuk, Tymon Bartczak, Adam Adamczewski, Staś Litwińczuk, Maks Żak

 

Bramki: Tymon Bartczak x2, Adam Adamczewski, Staś Litwińczuk, Maks Żak

 

Po tym meczu do rywalizacji przystąpili zawodnicy z rocznika 2007 i 2008a. Starsi chłopcy bez trzech kluczowych zawodników mieli problemy na początku spotkania. Dwie szybko stracone bramki przysporzyły im trochę niepewności, lecz z czasem coraz częściej dochodzili do głosu. Ostatecznie ich większe doświadczenie i siła fizyczna pozwoliła przechylić szalę zwycięstwa na swoja korzyść. Trzeba przyznać, żę na tle starszych zawodników, rocznik 2008a rozegrał bardzo ciekawe zawody, podchodząc do tego meczu bez strachu.

 

2007-2008a 8-6

 

Skład 2007:  Mikołaj Witkowski, Wiktor Witkowski, Julek Hadyś, Maks Zubek, Piotrek Soldecki, Kuba Janiszewski, Maciek Wasiak, Maks Turniak, Kuba Chełmicki, Szymon Witkiewicz

 

Bramki: Kuba Chełmicki x4, Kuba Janiszewski, Piotrek Soldecki, Maks Turniak, Szymon Witkiewicz

 

Skład 2008a: Olaf Chabior, Łukasz Kowalski, Luca Carillo, Maciej Kupis, Kuba Pawełkowicz, Kacper Jaskuła, Adam Gutowski, Mikołaj Czerniatowicz, Antek Stanios, Teo Żakowicz, Norbert Orzoł

 

Bramki: Mikołaj Czerniatowicz x3, Antek Stanios, Teo Żakowicz, Norbert Orzoł

 


Komentarze

Komentarze

Po dwóch miesiącach zmagań ligowych przechodzimy do  sparingów i turniejów. Chcemy ten okres wykorzystać maksymalnie, grając przeciwko mocnym rywalom.

Tak było tym razem, gdzie wcześnie( 6:45 )rano wyjechaliśmy w podróż do Poznania, aby rozegrać mecze przeciwko jednej z lepszych szkółek w Polsce Akademii Reissa.
Mecze takie są cennym doświadczeniem nie tylko dla młodych zawodników, ale także dla nas trenerów, gdzie możemy zobaczyć jak wygląda szkolenie w innych częściach Polski, wymienić cenne uwagi pomiędzy trenerami, a także zobaczyć na jakim etapie szkolenia jesteśmy na  dzień dzisiejszy w Polsce.
Umówiliśmy się, aby każdy z meczy trwał minimum 75 min.
Na początek wystąpiły jednocześnie na dwóch boiskach roczniki 2008 i 2007.
Młodsi chłopcy zagrali bardzo dobre spotkanie, wykonując wszystkie zalecenia trenera i po dobrej grze, zwyciężyli spotkanie.
Mecz rocznika 2007 był najbardziej emocjonującym. Piękne akcje z obu stron,dużo walki i bramki.
Pomimo dobrej, składnej gry Championa, to drużyna gospodarzy  prowadziła przez dwie pierwsze kwarty.
W ostatniej tercji nasza ekipa ruszyła do zmasowanych ataków, przy ogłuszającym dopingu najlepszych kibiców Championa. Odrobiła straty i doprowadziła do remisu. Niestety kontra w ostatniej minucie przynosi wygraną Akademii  Reissa .Brawo dla obu ekip za wspaniałe widowisko.
Po półtorej godzinie na boisku pojawili się starsi zawodnicy.
Rocznik 2006, który przyjechał w okrojonym składzie przegrał zasłużenie, ale co smuci najbardziej, to widoczny  brak zaangażowania u niektórych zawodników, czego nie powinno być w meczach z takim rywalem.
Cieszy niezły występ debiutanta Eryka Dymowskiego, który  dał znać, że będzie rywalizował z chłopcami o pierwszy skład.
W najsłabszym meczu od dwóch miesięcy rocznik 2005 wygrał swoje spotkanie, ale bardziej zawdzięcza to  rotacjom w składzie przeciwnika (grali trzema składami),niż dobrej grze.
Ogólnie wyjazd  bardzo udany, świetna zabawa dla młodych chłopców, doświadczenie i integracja tak potrzebna aby odnosić sukcesy.
Wielkie podziękowania dla rodziców, którzy w bardzo dużej liczbie pojawili się aby wspierać i dopingować swoich synów. Flagi, szaliki, doping, robiły wrażenie, a przywitanie w Warszawie zaskoczyło  wszystkich. Młodzi adepci  poczuli się jak prawdziwi piłkarze. BRAWO!!!!!!!!!!!

 

2005 B 

14 listopada, na boisku przy ul.Koncertowej, drużyna z rocznika 2005B rozegrała sparing, a naszym przeciwnikiem był Semp Ursynów.

 

Głównym założeniem przed tym sparingowym spotkaniem, było utrzymanie się przy piłce i częsta wymiana podań. Choć trzeba przyznać, że przez całe spotkanie to drużyna Championa była stroną przeważającą, to w kilku sytuacjach nasi zawodnicy zbyt szybko  pozbywali się piłki, przez  co cała drużyna miała kilka niepotrzebnych strat. To co cieszy po tym meczu, to fakt, że chłopcy wreszcie próbują częściej strzelać  z dystansu. Cieszy także nasza skuteczność. 13 zdobytych bramek i kilka niewykorzystanych sytuacji napawa optymizmem przed następnym sezonem ligowym. Niestety straty siedmiu bramek można było uniknąć, bo w kilku sytuacjach brakowało odpowiedniego pressingu na własnej połowie. Nadal mamy problemy w grze w defensywnej i poprawa tego elementu będzie naszym celem na najbliższe treningi.

 

Zwycięstwo Championa 13:7 jak najbardziej zasłużone. Gratulacje dla wszystkich chłopców za walkę w tym meczu, bo tej nie brakowało. Na wyróżnienie w tym spotkaniu zasłużył Filip Składowski, strzelec 7 bramek, który swoimi szarżami na skrzydle, robił różnicę w grze. Liczymy na kolejne zwycięstwa i przede wszystkim dobrą grę.

 

Skład STF: Igor Siekiera, Maks Woźniak, Mikołaj Jarosiński, Eryk Mirkowski, Filip Niewadził, Olaf Żółciński, Marcel Domaradzki, Beniamin Krzystek, Filip Składowski, Damian Hanh, Ignacy Jagodzik, Filip Chełmecki

 

Bramki dla STF:

  1. Filip Składowski (bez asysty)
  2. Ignacy Jagodzik (asysta Olaf Żółciński)
  3. Filip Składowski (bez asysty)
  4. Ignacy Jagodzik (asysta Marcel Domaradzki)
  5. Ignacy Jagodzik (asysta Olaf Żółciński)
  6. Marcel Domaradzki (asysta Olaf Żółciński)
  7. Filip Składowski (bez asysty)
  8. Filip Składowski (asysta Damian Hanh)
  9. Filip Składowski (asysta Ignacy Jagodzik)
  10. Olaf Żółciński (bez asysty)
  11. Mikołaj Jarosiński (z rzutu wolnego)
  12. Filip Składowski (bez asysty)
  13. Filip Składowski (asysta Igor Siekiera)

 

 2003/04

Swój ostatni mecz w tym sezonie w lidze mazowieckiej rozegrała drużyna Championa2003/04.Przed tygodniem zapewniliśmy sobie awans do wyższej ligi i jak na drużynę z ambicjami  przystało, chcieliśmy się pokazać z dobrej strony w meczu z Ursusem III Warszawa. Od początku spotkania dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, kreując ładne akcje, po których mogliśmy zdobyć bramki. Niestety zbrakło trochę szczęścia na początku  widowiska, ponieważ piłka po naszych strzałach lądowała na słupku i poprzeczce drużyny z Ursusa. Goście tylko raz zagrozili naszej bramce, ale na szczęście był to strzał niecelny. Nam w końcu udało się dopiąć celu i po ładnej akcji Wiktora Toczyłowskiego  z Maćkiem Bilskim, ten drugi daje nam prowadzenie w tym meczu. Do przerwy mamy jeszcze swoje sytuacje, ale dobrze broni bramkarz gości. Z jednobramkową przewagą schodzimy na zasłużony odpoczynek(graliśmy bez zmienników).

 

Druga połowa, to śmielsze ataki Ursusa, który chciał za wszelką cenę  wygrać spotkanie, kończąc udanie sezon. Z naszych chłopców z minuty na minutę uchodziło powietrze, co skrzętnie starał się wykorzystać rywal. Brak zmienników spowodował, że niektórzy zawodnicy opadli totalnie z sił, a jakby tego było mało, sędzia wyrzuca z boiska  Norberta Bilskiego, za rzekomy faul bez piłki. Ursus  wykorzystał grę w przewadze i pod koniec meczu strzela wyrównującego gola. Mimo straty bramki  trzeba uczciwie powiedzieć, że  dopóki mieliśmy siły, byliśmy zespołem lepszym, grającym ładną  i mądrą piłkę. Widać, że niektórzy zawodnicy nie mają jeszcze sił na całe 60 minut meczu, dlatego udział w treningach jest bardzo ważny w budowaniu formy fizycznej. Z nadziejami czekamy na kolejny sezon w wyższej lidze, wierząc, że długo tam nie zagrzejemy miejsca (celem jest awans) Ostatnie mecze pokazały, że ta drużyna budowana w wielkich bólach, idzie w dobrym kierunku i chłopcy  jeszcze nie raz dadzą sobie i nam dużo radości.

 

Skład drużyny :

Alan Szacherski, Kuba  Grzybowski, Szymon Kopeć, Marcel Bykowski, Norbert  Bilski, Maciej Bilski, Oliwier Dziuba, Wiktor Toczyłowski, Mikołaj Sadokierski.

0,5 punktu dla kibiców


Komentarze

Komentarze

Bardzo okazale wypadł ostatni weekend w rozgrywkach ligowych w tym sezonie. Wszystkie drużyny Championa wygrały swoje pojedynki, po bardzo ładnej grze, co nas trenerów najbardziej cieszy. Zwrócić trzeba uwagę również na naszych najmłodszych piłkarzy z rocznika 2009, którzy pojechali na swój pierwszy turniej i od razu zajęli pierwsze miejsce. Zespół rocznika 2005 A wygrywa mecz przy ul. Sarabandy, ale myślami był już chyba w pierwszej lidze(słabsze dwie kwarty), gdzie tak łatwo na pewno nie będzie Trzeba zaznaczyć, że chłopcy przełamali barierę 100 bramek w lidze w tym sezonie. Pochwały należą się również adeptom  z rocznika 2006, którzy pokazali się z dobrej strony w meczu z Mazowsze Miętne i po zwycięstwie, uplasowali się na drugim miejscu w swojej grupie, za silnym Sempem Ursynów. Promocje do wyższej ligi uzyskała drużyna 2003/04, która zwyciężyła KS Raszyn II i w następnym sezonie będzie toczyła boje o klasę wyżej. Zespoły roczników 2007 i 2008 konsekwentnie wygrywały spotkania i sezon zakończyły na czele tabeli. Rocznik 2007 pokonał bez problemów Start Otwock, a drużyna 2008 KS Ursynów.

 

Teraz czas podsumowań, treningów, sparingów, turniejów, żeby zbudować formę na następny sezon. Wszyscy musimy zakasać rękawy(zawodnicy, trenerzy, Rodzice) aby nasi chłopcy podnosili swoje umiejętności piłkarskie.

 

Podziękowania dla rodziców(dziadków), którzy czasami musieli skorygować swoje plany, chcąc by ich pociechy brały udział w meczach. Będąc rodzicami zdajemy sobie sprawę, że nie jest to proste, dlatego liczymy, że nasza współpraca nadal będzie się układała tak dobrze jak do tej pory.

 

2009

 

7 listopada na hali OSIR Włochy, drużyna z rocznika 2009 rozegrała swoje pierwsze oficjalne spotkania w ramach turnieju, którego gospodarzem było UKS Okęcie.

 

Trzeba przyznać, że każdy był ciekaw postawy naszych młodych zawodników. Do meczów przystępowaliśmy z założeniem, żeby przede wszystkim chłopcy dobrze się bawili, a przy tym pokazali wszystko, czego nauczyli się do tej pory na treningach. Od razu w tym miejscu trzeba pochwalić wszystkich naszych zawodników, którzy pokazywali (jak na swój wiek) ładną dla oka grę z dużą liczbą wymienianych podań.

 

W swojej grupie Champion nie miał sobie równych. Choć drużyna zaliczyła jedną wpadkę, to w meczu prezentowała się lepiej niż KS Raszyn, który stworzył sobie tylko jedną sytuacje i strzelił bramkę. Cztery zwycięstwa i jedna porażka dała nam 1 miejsce z bilansem bramek 13-2.

 

Wyniki spotkań grupowych:

STF 3–0 APJD

Bramki: Maciek Studziżba, Mario Młynarczyk, Mikołaj Śliwa

 

STF 4-1 UKS Okęcie

Bramki: Maciek Studziżba x2, Borys Roguski, Mikołaj Śliwa

 

STF 5-0 Sokół W-wa

Bramki: Maciek Habrowicz, Mikołaj Śliwa x3, Maciek Studziżba

 

STF 0-1 KS Raszyn

 

STF 1-0 Ofensywa Książenice

Bramki: Maciek Studziżba

 

 

Po kilkugodzinnej przerwie wróciliśmy na OSIR rozegrać mecz półfinałowy. Naszym przeciwnikiem była drużyna Talentu Targówek. Od samego początku, podobnie jak w poprzednich meczach, drużyną przeważającą był Champion. Najpierw do własnej bramki piłkę skierowali nasi przeciwnicy, natomiast na 2-0 podwyższył Maciek Studziżba, i mogliśmy cieszyć się z awansu do finału, gdzie czekaliśmy na zwycięzcę drugiego półfinału.

 

W finale przyszło nam się zmierzyć z drużyną Naprzód Skórzec. Po raz pierwszy w tym turnieju to nasza drużyna musiała gonić wynik. Champion mimo to nie składał broni i próbował atakować. Na bramki długo nie czekaliśmy. Najpierw Maciek Studziżba po indywidualnej akcji doprowadził do remisu, a kilka minut przed końcem meczu, Borys Roguski wykorzystał dobre podanie od Maćka Studziżby i pewnym strzałem umieścił piłkę w bramce.

 

Gwizdek sędziego i szaleństwo naszych chłopców!!! Pierwszy turniej i od razu przekonujące zwycięstwo. Gratulujemy wszystkim chłopcom za wspaniałe emocje, a rodzicom za doping, który pomógł naszym zawodnikom we wszystkich meczach. Bardzo cieszy przede wszystkim postawa Championa, który pokazał w tym turnieju wiele ładnych akcji z dużą liczbą podań. O naszej dobrej grze świadczą słowa trenerów i rodziców naszych przeciwników, którzy chwalili nasz zespół. Założenie zostało wykonane. Chłopcy bawili się naprawdę dobrze, a przy tym pokazali, jaki potencjał drzemie w tej drużynie.

 

Ostatecznie Champion rozegrał 7 meczy. 6 wygranych i jedna porażka. 17 zdobytych bramek i 3 stracone.

 

Skład STF Champion: Borys Roguski, Maciek Habrowicz, Maciek Studziżba, Staś Białecki, Mikołaj Śliwa, Michał Giżyński, Paweł Kupis, Mario Młynarczyk.

2008

 

Dnia 07. 11. 2015 rocznik 2008 rozegrał swój ostatni mecz w Lidze Mazowieckiej, decydujący o tym, czy po miesiącach zmagań na boiskach zajmiemy pierwsze miejsce w tabeli.

 

Pierwsza część spotkania i… już w pierwszych minutach tracimy bramkę. W kolejnym już meczu to my pierwsi dajemy strzelić sobie gola, na szczęście takie trafienia na nasz zespół działają jak najbardziej motywująco. Do wyrównania doprowadziliśmy po ładnej dwójkowej akcji Żakowicz- Czerniatowicz. Następnie Mikołaj już po samodzielnym rajdzie zdobywa bramkę, która daje nam prowadzenie. Świetnym przeglądem pola parę minut później wykazał się Norbert Orzoł, widząc, że jest możliwość szybkiego wprowadzenia piłki z rzutu autowego, nie zawahał się ani chwili oddając atomowy strzał pod poprzeczkę bramki gości i pierwsza część spotkania zakończyła się naszym dwubramkowym prowadzeniem.

 

Druga część spotkania, to już wyraźna przewaga naszej drużyny, a rozgrywający tego dnia bardzo dobre spotkanie Norbert Orzoł po raz kolejny wpisuje się na listę strzelców, tym razem po podaniu Macieja Kupisa. W tej połówce mieliśmy naprawdę wiele okazji do podwyższenia wyniku, jednak albo bardzo dobrze bronił bramkarz gości, albo po prostu brakowało nam dokładności przy wykańczaniu akcji. Dopiero pod koniec rzut karny dla naszego zespołu wykorzystał Antek Stanios.

 

Trzecia ćwiartka i znowu my ustalamy reguły gry, mimo iż przeciwnik zdobywa bramkę, my odpowiadamy trzema trafieniami: Łukasza Kowalskiego po asyście Mikołaja Czerniatowicza, Teo Żakowicza przy świetnym podaniu z głębi pola od Luci Carillo, oraz Mikołaja Czerniatowicza, który wykorzystał znakomite podanie od WIktora Humeniuka.

 

Ostatnia część spotkania to zdecydowanie najbardziej wyrównany fragment meczu, po części może dlatego, że nasz zespół grał od początku w nieco eksperymentalnym ustawieniu( każdy zawodnik został wypróbowany na innej pozycji niż grał do tej pory), ale po części to również bardzo dobra gra przeciwnika, który zamierzał pozostawić po sobie dobre wrażenie na naszym boisku i walczył do końca. Połówka skończyła się sprawiedliwym remisem 3 do 3 ( przeciwnik zdobył 2 bramki z rzutów karnych), a dla naszego zespołu trafiali: Mikołaj Czerniatowicz( asysta Adam Gutowski), Maciej Kupis po pięknym rajdzie prawym skrzydłem i strzałem na bliższy słupek bramki, oraz dobrze dysponowany tego dnia na bramce Olaf Chabior, który dostał swoją szansę również na innej pozycji, wykańczając akcję Macieja Kupisa.

 

Mecz w ogólnym rozrachunku wygrywamy 11:5 i. . . . MAMY LIDERA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Po serii ośmiu zaciętych spotkań zwyciężamy swoją grupę w Lidze Mazowieckiej i awansujemy do pierwszej ligi !!!

 

Ogromne podziękowania dla chłopców, którzy nie raz i nie dwa zostawili swoje serducha na boisku, walcząc do końca o każdą piłkę. Dla rodziców za dowożenie swoich pociech na mecze, doping i zagrzewanie do boju naszych małych adeptów ( za mecz z Ursynowem 3 punkciki, bo mogło być jeszcze lepiej !!)

 

Skład zespołu:

Mikołaj Czerniatowicz( 3 gole 2 asysty), Łukasz Kowalski ( 1 bramka), Luca Carillo( 1 asysta), Adam Gutowski( 1 asysta), Wiktor Humeniuk ( 1 asysta), Kacper Jaskuła, Teo Żakowicz ( 2 bramki), Norbert Orzoł( 2 bramki), Olaf Chabior( 1 bramka), Antek Stanios( 1 bramka), Maciej Kupis( 1 bramka, 2 asysty)

 

2007

 

W sobotnie przedpołudnie na boisko przy ulicy Sarabandy, wybiegły zespoły Championa oraz Startu Otwock, aby rywalizować w ostatniej kolejce ligowej.
Pierwsza kwarta, to przewaga pod względem piłkarskim naszego zespołu, kilka sytuacji podbramkowych, ale tylko jeden gol, który padł po składnej akcji całego zespołu. Kończące podanie Mateusza Lipki i bramka Dawida Małysy na 1:0
Druga kwarta bez zmian pod względem gry, strzelamy trzy bramki a, wynik jest 2:2. Najpierw Dawid szybko wprowadza piłkę z autu i strzałem przy bliższym słupku zaskakuje bramkarza, by po chwili w zamieszaniach pod naszą bramką, nasi zawodnicy zdobywają strzałami samobójczymi, dwie bramki dla Startu.
W trzeciej kwarcie wyraźnie podrażniony Champion rusza do boju. Na początek Dawid z Mateuszem rozgrywają przećwiczony na treningach rzut rożny i ten ostatni z zerowego kąta zdobywa bramkę na 3:2 Dwie minuty potem szybka kontra, Mateusz zagrywa z obrony prostopadle do Janka Molendy, który się obraca i wykłada piłkę Kubie Janiszewskiemu i mamy 4:2
8 minuta – Kuba szybko wznawia grę z autu, a Janek potężnym uderzeniem pod porzeczkę zdobywa bramkę 5:2.
Czwarta kwarta była najlepsza.
5 min-rzut rożny, Piotrek centruje na głowę naszego kapitana Mateusza Lipki i mamy 6:2
7 min-Janek drybluje kilku rywali, podaje do Dawida, a ten bez problemu umieszcza piłkę w siatce 7:2
8 min-Janek przejmuje złe podanie bramkarza z Otwocka i mamy koleją bramkę 8:2
9 min-znowu Janek indywidualnie, mija jak tyczki slalomowe kilku zawodników i strzela gola na 9:2
11 min – Piotrek zauważa złe ustawienie bramkarza, wznawia szybko aut i uderza na bramkę, piłka odbija się od słupka, a tam niezawodny tego dnia Janek pakuje ją do bramki 10:2
13 min-Dawid pięknym podaniem z lewej strony boiska obsługuje Janka 11:2
W między czasie tracimy jeszcze jednego gola. Wynik końcowy 11:3, ale gra i wynik jest godny lidera grupy.
Tego dnia cała drużyna zagrała dobre spotkanie, ale na miano najlepszego zawodnika zasłużył Maks Zubek , który  na boisku grał jak profesor, oraz Janek Molenda , który tego dnia grał na trzech pozycjach(obrona, pomoc i atak) i na wszystkich był liderem drużyny zdobywając 5 bramek i asystując przy dwóch.
Wielkie gratulacje dla zawodników za cały sezon i najlepszych kibiców w tym roku w klasyfikacji Championa.

 

Skład:

Mikołaj Witkowski
Julian Hadyś
Janek Molenda-5 bramek -2asysty
Dawid Małysa- 3 bramki-2 asysty
Mateusz Lipka -2 bramki-1asysta
Maks Zubek
Kuba Janiszewski -1bramka -1asysta
Piotr Soldecki- 1asysta
Kibice 4pkt.

 

2006

 

W ostatniej kolejce ligowej w 2015 roku S. T. F Champion 2006 zmierzył się z Mazowszem Miętne. Od pierwszego gwizdka sędziego Championi starali się prowadzić grę, tworząc kilkupodaniowe akcje, natomiast goście wyprowadzali bardzo groźne, szybkie kontry. Jedna z takich akcji w 7 minucie spotkania skończyła się bramką dla przeciwników. Na to trafienie odpowiedział dopiero w drugiej tercji Tymon Gralec, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym. Uderzeniem z woleja pokonał bramkarza gości. Młodzi gracze z Ursynowa dalej próbowali konstruować akcje, jednak albo zawodziła precyzja albo bramkarz przeciwników dobrze interweniował. Niestety przed końcem drugiej tercji znowu popełniliśmy błąd w wyprowadzeniu piłki. Napastnik gości skorzystał z niego podcinając piłkę nad interweniującym Jankiem Pękiem. Od tego momentu gole strzelali tylko gracze S. T. F. Bardzo dobrą skutecznością popisał się Tymon Gralec – strzelec 4 bramek w dzisiejszym spotkaniu. Jedno trafienie dołożył Błażej Laskowski, strzelając bramkę z rzutu wolnego. Było to świetne uderzenie pod samą poprzeczkę! Końcowy wynik to 5-2 na korzyść Championa. Był to dobry występ na zakończenie sezonu! Taką konsekwencje i współpracę między piłkarzami chcielibyśmy oglądać w każdym meczu. W ligowej tabeli zakończyliśmy na drugiej pozycji. Miejmy nadzieję, że w przyszłym sezonie poprawimy wszystkie niedociągnięcia, a przede wszystkim frekwencję treningową i z pierwszego miejsca awansujemy do wyższej ligi.
Skład:
1. Jan Pęk
2. Błażej Laskowski (bramka)
3. Tymon Gralec (4 bramki)
4. Szymon Zalewski (asysta)
5. Jeremi Sobczyk
6. Mikołaj Michalski
7. Kuba Studziżba (asysta)
8. Wirgiliusz Szabliński (2 asysty)
9. Antek Ratajczyk
10. Kuba Sobczyk
11. Michał Wojda
Kibice 0, 5 punkta

 

2005A

 

Po półtora tygodniowej przerwie meczowej do walki o punkty wrócił rocznik 2005A.
Nietypowo, bo w środę rozegraliśmy zaległe spotkanie z KS Ursynów. Od początku spotkania było widać kto jest liderem tej grupy. Składne, przemyślane akcje, dużo sytuacji podbramkowych, ale przede wszystkim, to co cechuje mistrza dobra skuteczność.
Pierwsza tercja :
8 minuta-Mikołaj Jarosiński długie podanie ze środka boiska i Filip Składowski klatką piersiową kieruje piłkę do bramki 1:0
13 min-Maks Domżalski uderza na bramkę, bramkarz broni, ale przy dobitce Filipa nie ma szans 2:0
16 min-Piękną akcję zapoczątkował Mateusz Cichocki, podanie do Maksa, który obraca się z piłką i zagrywa prostopadle do Filipa, a ten strzałem w bliższy róg ustala wynik pierwszej tercji 3:0
Druga tercja:
1 min-Kajtek Gryn zagrywa do Kuby Jaczczuka, a ten nie marnuje takich sytuacji 4:0
5 min-Super akcja Antka Ślazewicza zakończona strzałem. Obrona bramkarza na nic się zdaje przy dobitce naszego najlepszego strzelca Kuby 5:0
17 min- KS Ursynów wykorzystuje rzut wolny 5:1
Trzecia tercja:
6 min-Trójkowa akcja Antka z Jaśkiem Żelichem i Mateuszem Cichockim 6:1
7 min-Znowu indywidualną akcją błysnął Antek, dryblując kilku rywali zagrywa do Jaszcza i mamy 7:1
9 min- Dwójkowa akcja Maks Domżalski-Kuba Jaszczuk  8:1
13 min-Piękne mocne podanie z prawej strony boiska  na lewą do Filipa Składowskiego, który mocnym strzałem pod porzeczkę zdobywa bramkę 9:1
Czwarta kwarta:
1 min-Jaś Żelich uruchamia Filipa, a ten wykorzystuje sytuację sam na sam i MAMY 100 BRAMKĘ W LIDZE 10:1
5 min-Przepiękne podanie Mateusza Cichockiego z obrony  do Filipa, a ten uderza pod interweniującym golkiperem 11:1
6 min- Kopia akcji z piątej minuty. Podanie Mateusza do Antka, ten dryblingiem mija obrońcę i strzela -gol 12:1
9 min-Znowu lis pola karnego (Kuba)znalazł się we właściwym miejscu 13:1
10 min-Kuba rewanżuje się za podania, zagrywa do Mikołaja Hornunga, który strzałem za pola karnego strzela gola na 14:1
12 min-Rzut rożny dla przeciwnika, odbitą piłkę przejmuje na naszej połowie Maks, który indywidualną akcje przez 3/4 kończy bramką 15:1
16 min-Krótko rozegrany rzut rożny, Maks podaje do Kuby i mamy 16:1. Należy jeszcze wspomnieć o kilku skutecznych paradach naszego bramkarza i
pracującego na całym boisku Patryku Zubku.
Wielkie gratulacje dla całego zespołu za świetny mecz i grad bramek.

 

Skład:
Aleks Sawicki
Mateusz Cichocki-3 bramki-1asysta
Kajtek Gryn-1asysta
Jaś Żelich-2 asysty
Mikołaj Jarosiński-1 asysta
Maks Domżalski-1 bramka-2asysty
Patryk Zubek
Mikołaj Hornung-1 bramka
Filip Składowski-6 bramek
Bartek Sundrami
Kuba Jaszczuk-6 bramek -1 asysta
Antek Ślazewicz-1bramka -1asysta
Kibice-0, 5pkt.

 

Ostatni mecz ligowy rozegraliśmy w sobotę, a naszym rywalem był zespół z trzeciego miejsca w tabeli Przyszłość Włochy.
Już na rozgrzewce przedmeczowej, widać było brak koncentracji, co potwierdziła pierwsza kwart meczu. Przez piętnaście minut nie zrobiliśmy żadnej składnej akcji. Dużo strat, brak dokładnych podań,  w zasadzie nie można wskazać wyróżniającego się zawodnika. Do tego dwa błędy w obronie i niespodziewanie przegrywamy 0:2.
Druga kwarta troszkę lepsza, ale dalej nie przypominaliśmy zespołu, który lideruje w tabeli. W jednej z akcji, nareszcie dobre zagranie Mateusza Cichockiego do Kuby Jaszczuka, który wychodzi sam na sam i zdobywamy kontaktowego gola na 1:2.
W trzeciej kwarcie za sprawą naszego snajpera Kuby weszliśmy na właściwe tory, strzelając dwie bramki. Najpierw po indywidualnej akcji strzałem z czuba Jaszczu doprowadza do remisu 2:2, a chwilę później potężna bomba w okienko i mamy 3:2.
W ostatniej kwarcie grał już tylko Champion.
1 min-super akcja całego zespołu, dużo podań, które kończą się uderzeniem Mikołaja Hornunga, bramkarz bez szans 4:2
8 min-nasz kapitan Patryk Zubek odbiera piłkę w środku pola, drybluje i decyduje się na strzał z daleka w boczną siatkę 5:2
9 min- Kajtek Gryn w swoim stylu popędził skrzydłem, zagrywa w stronę bramki, a tam już czeka król strzelców Championa Kuba, który nie marnuje takich sytuacji 6:2
11 min- na koniec przytomne zagranie Jaśka Żelicha przez całe boisko do Antka Ślazewicza, który dostawia nogę, ustalając wynik na 7:3.
Ogólnie słabszy występ naszego zespołu w pierwszych dwóch kwartach. Dobry występ (z małymi przestojami) Kuby Jaszczuka, który ciągnął zespół do przodu, oraz udany debiut bramkarza Igora Siekiery.
Gratulacje dla całego zespołu, za cały bardzo udany sezon, awans do 1 ligi, a przede wszystkim coraz lepszą grę.

 

Skład:
Igor Siekiera
Jaś Żelich-1 asysta
Kajtek Gryn- 1 asysta
Mateusz Cichocki- 1 asysta
Kuba Jaszczuk- 4 bramki
Antek Ślazewicz-1 bramka
Patryk Zubek-1 bramka
Mikołaj Jarosiński
Mikołaj Hornung-1 bramka
Kibice-0. 5pkt.

 

2003/04    

 

Zwycięstwo z KS Raszyn dawało drużynie S. T. F Champion promocję do wyższej ligi, więc nie trzeba było zbytnio chłopców mobilizować. Chociaż dziewczyny z Raszyna zajmowały ostatnie miejsce w tabeli, dzielnie broniły się na małym (pomniejszonym przez trenerkę gospodarzy) boisku w Raszynie. Naszym zawodnikom od początku mecz nie układał się dobrze. Dużo strat w łatwych sytuacjach, brak celnych podań, czy szukanie trudnych rozwiązań, które kompletnie nie wychodziły, doprowadziło, że z minuty na minutę grało nam się coraz gorzej. Dopiero bramka Norberta Bilskiego z dystansu, uspokoiła działania chłopców Championa, z których jakby zeszła trema. Zaczęliśmy dłużej utrzymywać się przy piłce. Gra na jeden, dwa kontakty, sprawiła, że stwarzaliśmy sobie więcej sytuacji, a starsze zawodniczki gospodarzy nie potrafiły sobie z tym poradzić. Druga bramka to efekt rajdu prawą stroną Pawła Sternickiego, który płaskim dośrodkowaniem w pole karne, zmusił zawodniczkę z Raszyna do wpakowania piłki w swoją bramkę. Drugi gol dał jeszcze więcej komfortu w grze podopiecznych S. T. F-u. i przed przerwą pozwolił na jeszcze jedno trafienie, autorstwa Pawła Sternickiego (asysta Maciek Bilski).

 

Po przerwie nadal dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, nie pozwalając na zbyt wiele przeciwnikowi. Maciej Bilski strzela bramkę na 4:0 i w tym momencie jesteśmy pewni awansu do IV ligi, w której mamy nadzieje nie zagrzać długo miejsca(cel: kolejny awans. )Po tym golu zrobiliśmy się trochę gościnni, pozwalając dziewczynom na strzelenie honorowej bramki. Brak w kryciu doprowadził, że niepilnowana zawodniczka z Raszyna umieszcza piłkę w bramce Championa.

 

Przed nami ostatni mecz w sezonie z Ursusem Warszawa i jak na drużynę z ambicjami przystało, trzeba pokazać się z jak najlepszej strony.

 

Skład drużyny: 

Aleks Sawicki, Maks Domżalski, Wiktor Toczyłowski, Alan Szacherski, Marcel Bykowski, Mikołaj Sadokierski, Norbert Bilski, Maciej Bilski, Oliwier Dziuba, Paweł Sternicki.

 

 


Komentarze

Komentarze

Dużymi krokami zbliża się koniec zmagań ligowych. Ostatni weekend przyniósł nam trochę niespodzianek z udziałem naszych zespołów. I tak rozczarowała postawa rocznika 2007, który po raz pierwszy w tym sezonie przegrywa spotkanie nie dając wszystkiego od siebie. Kolejne dobre zawody w wykonaniu zawodników rocznika 2003/04, który pewnie pokonał lidera tabeli Viktorię Głosków. Przegrana drużyny 2006 z silną ekipą Sempa Ursynów oraz wygrana rocznika 2008, to prawdziwa sinusoida w wykonaniu młodych piłkarzy Championa. W niedziele w Konstancinie walkę toczył zespół 2005B. Niestety, ostatni mecz w tym sezonie zakończył się porażką i podczas przerwy w rozgrywkach trzeba wylać dużo potu na treningach, żeby od marca grać zdecydowanie lepiej w lidze mazowieckiej. Kilku zawodników z rocznika 2005A wykorzystało pauzę w lidze i wzmocniło rocznik 2003/04.

 

2008

 

Dnia 24. 10. 2015 swój przedostatni mecz w lidze mazowieckiej rozegrał zespół 2008. Na ul. Sarabandy zawitała tym razem drużyna Znicza Pruszków, pragnąca zrewanżować się za porażkę w pierwszej rundzie.

 

Jednak od samego początku spotkania, to nasz zespół przejął kontrolę nad meczem, po dwójkowych akcjach Czerniatowicz-Jaskuła, oraz Czerniatowicz-Żakowicz zdobywamy dwie bramki. Dla Mikołaja dwie bramki tego dnia to było za mało. Po świetnej indywidualnej akcji Kacper Jaskuła wbiega w pole karne, gdzie zostaje faulowany. Bezbłędnym egzekutorem jedenastki był właśnie Mikołaj Czerniatowicz, strzelając trzecią bramkę w tym meczu. Niewiele później ten sam zawodnik dokłada czwartego gola, po świetnej asyście Łukasza Kowalskiego.

 

Druga część spotkania była już znacznie bardziej wyrównana, jednak to my strzelamy w niej pierwsze bramki. Kolejną już piątą Mikołaj Czerniatowicz, asystującym jeszcze raz był Łukasz Kowalski, oraz sam Łukasz Kowalski atomowym strzałem z dystansu, po szybko rozegranym rzucie z autu i asyście Olafa Chabiora. Znicz nie zamierzał jednak tak łatwo się poddać i pod koniec części strzela nam bramkę kontaktową.

 

O trzeciej kwarcie spotkania najlepiej by było zapomnieć. Trener chcąc wypróbować swoich piłkarzy na różnych pozycjach dokonuje roszad w składzie, co niestety poskutkowało stratą aż trzech bramek i Znicz Pruszków, który poczuł swoją szansę, rozpoczął szaleńcze ataki na naszą bramkę. My natomiast byliśmy w tej kwarcie bardzo nieskuteczni, mieliśmy wiele okazji do strzelenia bramki, jednak żadnej z niej nie wykorzystaliśmy.

 

Ostatnia część spotkania to pytanie, czy Znicz dogoni naszych chłopców, czy jednak powrócimy do swojej normalnej gry z pierwszych dwóch części spotkania. Odpowiedź okazała się na szczęście pozytywna dla naszego zespołu. Chłopcy zaczęli grać podaniami( o czym zapomnieli w poprzedniej części meczu), było o wiele więcej walki na boisku i mądrych przemyślanych decyzji w konstruowaniu ataków. Na efekt takiej gry w postaci bramki nie trzeba było długo czekać. Kiedy to fantastyczną asystą ze środka pola popisał się Mikołaj Czerniatowicz, a akcję zakończył celnym strzałem po długim rogu Norbert Orzoł. Jednak ozdobą spotkania była niewątpliwe bramka Norberta, który to po krótkim podaniu z rzutu rożnego od Łukasza Kowalskiego, przyjął piłkę i huknął jak z armaty zza pola karnego nie dając szans bramkarzowi gości( bardzo dobrze tego dnia dysponowanemu). Warto też podkreślić bardzo dobrą grę w tej części spotkania naszego bramkarza Olafa Chabiora, który paroma swoimi interwencjami uratował nas przed stratą bramki.

 

Mecz w ogólnym rozrachunku kończy się wynikiem 8:4, a my czekamy na ostatnie spotkanie kolejki, decydujące o tym, czy skończymy rozgrywki na fotelu lidera!

 

Podziękowania dla chłopców za świetną walkę, zostawienie serca( ale też płuc 😉 ) na boisku, oraz dla rodziców za stworzenie świetnej atmosfery meczowej! Był doping, były kibicowskie przedmioty (szaliki, koszulki, trąbki) 4 punkty tym razem lądują na ich koncie ( byłoby 5 ale czuje się lekki niedosyt jeśli chodzi o doping, stać was na więcej ! 😉 )

 

Skład zespołu:

Mikołaj Czerniatowicz (5 bramek 1 asysta), Adam Gutowski, Luca Carillo, Olaf Chabior( 1 asysta), Łukasz Kowalski( 1 bramka 3 asysty), Teo Żakowicz ( 1 asysta), Norbert Orzoł (2 bramki), Kacper Jaskuła( 1 asysta), Antek Stanios

 

2007

 

Zimny prysznic spadł na zespół Championa rocznika 2007. Krocząca od zwycięstwa do zwycięstwa drużyna S. T. F-u, musiała tym razem uznać wyższość Bóra Regut. Mecz od początku przypominał piłkarskie szachy. Niby nasz zespół posiadał optyczną przewagę, dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, ale nic z tego nie wynikało. Gospodarze natomiast prostymi środkami próbowali wychodzić z kontratakami. Po pierwszej kwarcie, jak to nieczęsto się zdarza w tej kategorii wiekowej, był remis 0:0.

 

Druga kwarta wyglądała identycznie, dużo walki na małym boisku w Celestynowie, ale mało sytuacji z jednej i drugiej strony. Pierwszą bramkę zdobywają gospodarze, po szybkiej, przemyślanej kontrze. My też mieliśmy wyśmienitą okazję do zmiany rezultatu, ale Dawid Małysa nie wykorzystał rzutu karnego (obronił bramkarz). Takim rezultatem kończy się druga kwarta.

 

Trzecia i czwarta odsłona wyglądały podobnie, próbujemy dużą ilością podań rozmontować defensywę Bóra, ale nic z tego. Zawodnicy w zielonych koszulkach (Bór) często decydują się na strzały z dystansu, kilkakrotnie nasz golkiper popisuje się dobrymi interwencjami. Nasze błędy i brak wykończenia akcji szybko się mszczą, a konsekwencją są dwie bramki dla gospodarzy. Ostatecznie, pierwszy raz w tym sezonie przegrywamy spotkanie, po dość słabej grze (wymagamy więcej). I to, że przegraliśmy nie jest najgorsze, najgorszy był brak zaangażowania u niektórych zawodników. Nie da się wygrać meczu trzema, czterema zawodnikami . Można mieć słabszy dzień, w którym nie wszystkie elementy techniczne wychodzą, ale w takiej sytuacji, brak cech wolicjonalnych jest nie do zaakceptowania.

 

Głowy do góry i trenować, bo Championa zawodnicy muszą panować☺

 

Skład drużyny :

Mikołaj Witkowski, Julian Hadyś, Janek Molenda, Mateusz Lipka, Dawid Małysa, Maksymilian Zubek, Kuba Janiszewski, Kuba Chełmicki, Maciek Wasiak, Piotr Soldecki, Maksymilian Turniak,

 

4-punkty dla kibiców za doping, który bywał już lepszy☺

 

2006  

 

W przedostatniej w tej rundzie kolejce ligowej, nadszedł czas na spotkanie z liderem rozgrywek Sempem Ursynów. Mecz od początku był pełen walki i determinacji z obu stron, brakowało jednak cieszących oko akcji składających się z wielu podań. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli młodzi Championi, pod koniec pierwszej tercji po ładnym uderzeniu z woleja Tymona Gralca. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać, bo już po trzech minutach doprowadzili do wyrównania. Po rzucie rożnym nie pokryliśmy skutecznie zawodników drużyny gospodarzy. Przeciwnicy poszli za ciosem i po ładnym uderzeniu z dystansu wysunęli się na prowadzenie. Kolejne fragmenty spotkania tylko potwierdzały, że drużyna Sempa zasługuje na miano najlepszej drużyny w naszej lidze. Potrafiła wykorzystać przewagę w umiejętnościach piłkarskich, co przełożyło się na kreowanie licznych sytuacji podbramkowych. My natomiast pracowaliśmy w defensywie i wychodziliśmy z groźnymi kontrami, jednak skuteczność, nie pierwszy raz w tym sezonie, nas zawiodła. Wynik końcowy to 7:1 dla drużyny Sempa Ursynów. Dla młodych zawodników drużyny Championa jest to kolejna lekcja, z której warto wyciągnąć wnioski na przyszłość. Progres można zrobić tylko mierząc się z lepszymi od siebie.

Skład:
1. Jan Pęk
2. Błażej Laskowski
3. Tymon Gralec (bramka)
4. Szymon Zalewski
5. Jeremi Sobczyk
6. Mikołaj Michalski
7. Kuba Studziżba
8. Wirgiliusz Szabliński
9. Antek Ratajczyk

Kibice 2pkt.

 

2005 B

 

Ostatnie spotkanie w rozgrywkach ligowych tej jesieni rozegrał rocznik 2005B. Na wyjazdowe spotkanie z Kosą Konstancin, nasza drużyna przystępowała po zwycięstwie nad Drukarzem.

 

Początek spotkania był bardzo wyrównany. Gospodarze otworzyli wynik tego meczu. Champion po raz kolejny musiał rozpoczynać mecz od gonienia wyniku. Zamieszanie w polu karnym Kosy, Olaf Żółciński trafia w słupek, ale dobitka Damiana Hanha jest skuteczna i mamy 1-1. Nasi zawodnicy tego dnia nie uprzykrzali życia gospodarzom i pozwalali na groźne strzały. Jeden z nich wydawał się niegroźny, lecz Igor Siekiera źle ocenił lot piłki i jest 1-2. Champion stara się wyrównać, wyższy pressing powoduje, że Kosa trafia do własnej siatki. Akcja pod naszym polem karnym. Piłka wrzucona z autu i przy biernej postawie naszych obrońców, po głowie wpada do siatki. Gra toczyła się „bramka za bramkę”. Na lewym skrzydle Antek Ślazewicz mija zawodnika, dogrywa piłkę w pole karne, a tam, Filip Chełmecki strzałem w krótki róg zdobywa gola na remis.

 

Niestety zamiast nawiązać walkę, Champion próbował zbyt indywidualnie rozgrywać akcje. Częste, łatwe straty przynosiły kolejne bramki przeciwnikom. Niestety przy jednym z rzutów wolnych, Igor Siekiera wybronił piłkę doznając kontuzji, która wykluczyła go z dalszej gry.

 

Pod koniec spotkania Mikołaj Hornung, strzałem z bocznej linii umieszcza piłkę tuż pod poprzeczką, zmniejszając rozmiary porażki. Ostatecznie Champion uległ gospodarzom 8-4.

 

Tego dnia Championowi zabrakło zimnej krwi pod bramką rywala, bo sytuacje były, lecz zabrakło nam wykończenia. Całej drużynie brakowało jakości, choć momentami potrafiliśmy zepchnąć przeciwnika na własna połowę. Każdy z zawodników mógł włożyć w ten mecz więcej walki i serca do gry. Tych elementów nie zabrakło przed tygodniem, co zaowocowało zwycięstwem. Niech to spotkanie pozwoli naszym zawodnikom wyciągnąć wniosek, który jest jeden. Bez odpowiedniej determinacji, nie będzie wyników.

 

Podsumowując, drużyna rocznika 2005B, zgromadziła 6 pkt. Dla wielu zawodników były to debiuty w rozgrywkach ligowych. Podobnie jak w ostatnim meczu, Champion mógł pokazać dużo więcej. Teraz czas na sparingi, turnieje i przede wszystkim treningi, w których drużyna będzie pracowała aby poprawić naszą grę i na wiosnę pokazać pełnię swoich umiejętności.

 

 

Skład STF Champion: Igor Siekiera, Mikołaj Jarosiński, Filip Niewadził, Damian Hanh, Antek Ślazewicz, Olaf Żółciński, Marcel Domaradzki, Beniamin Krzystek, Filip Chełmecki, Mikołaj Hornung, Janek Dobraczyński

 

Bramki: 1. Damian Hanh (bez asysty)

2. Samobójcza

  1. Filip Chełmecki (as. Antek Ślazewicz)
  2. Mikołaj Hornung (bez asysty)

 

Pkt dla rodziców – 4 za głośny doping, szaliki, koszulki

 

2003/04

 

W sobotę drużynie rocznika 2003/04 przyszło zmierzyć się z liderem tabeli Viktorią Głosków. Trochę obaw było w szeregach naszych zawodników, ponieważ pamiętając wynik pierwszego spotkania (3:2 dla Viktorii)spodziewaliśmy się ciężkiej przeprawy. Nic bardziej złudnego. Przez całe spotkanie nie schodziliśmy z połowy naszego przeciwnika. Dobrze grający przez cały mecz blok defensywny, nie pozwolił oddać praktycznie strzału na bramkę strzeżoną przez Aleksa Sawickiego. Mimo, że w pierwszej części spotkania mamy sytuację za sytuacją, udaje nam się strzelić tylko jedną bramkę. Jej autorem zostaje Janek Żelich, który ze stoickim spokojem wykańcza podanie Maćka Bilskiego. Na przerwę schodzimy z wynikiem, tylko 1:0.

 

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, jedyne co się zmieniło, to nasza skuteczność. Bramkę na 2:0 zdobywa Maciek Bilski, po ładnym prostopadłym podaniu Oliwiera Dziuby. Po tym golu dalej dobrze gramy, staramy się dwoma, trzema podaniami, przenieść ciężar gry w pole karne przeciwnika. To przynosi efekt w postaci trzeciej bramki. Szybka gra na jeden kontakt i mamy trafienie dla Championa. Dwójkowa, braterska akcja Norberta i Maćka Bilskiego daje nam trzy bramkowe prowadzenie (gol Maćka). Trzeba pochwalić chłopców, że pomimo dużego przewagi bramkowej, próbowali strzelić kolejne gole. Najpierw Mateusz Cichocki podaje do Kuby Jaszczuka i mamy 4:0. Kropkę nad i postawił chwilę później sam Mateusz, który silnym strzałem pokonuje bramkarza Viktorii(asysta Maciek Bilski).

 

Co tu dużo mówić…. . Od kilku meczy gramy naprawdę fajny futbol(jak na tą ligę)potwierdzając, że awans nam się należy.

 

Skład drużyny :

Aleks Sawicki, Bartek Sundrani, Patryk Zubek, Marcel Bykowski, Wiktor Toczyłowski, Kuba Jaszczuk, Norbert Bilski, Maciek Bilski, Janek Żelich, Mateusz Cichocki, Kuba Grzybowski, Szymon Kopeć, Alan Szacherski.

 

3-punkty dla kibiców za próbę dopingu. .


Komentarze

Komentarze