Weekend Championa

Jeszcze przed tygodniem mogliśmy powiedzieć ,że część naszych podopiecznych rozpoczęła rozgrywki ligowe .Tym razem większość zespołów ruszyła w bój ,żeby reprezentować barwy Championa .Doświadczenie nabierane na boiskach Mazowsza na pewno będzie procentowało ,a z gry, którą prezentujemy już teraz możemy być zadowoleni . Wyniki są sprawą drugorzędną ,chociaż wychodząc na boisko myślimy o zwycięstwie ,to z porażek staramy się wyciągnąć wnioski i z głowami do góry podchodzimy do następnych potyczek .
Zapraszamy do relacji……

2011 A

Drugą, ligową kolejkę rozgrywaliśmy nietypowo bo w środę o godzinie 20.00 Przeciwnikiem był imiennik z Otwocka - FC Champion Otwock. Wiedzieliśmy przed meczem iż czeka nas ciężka przeprawa ,gdyż dzisiejszy rywal to zwycięzca poprzedniej edycji Tymbarka.

Obiektywnie należy przyznać iż kibice ,którzy zebrali się tego dnia przy ulicy Baletowej nie mogli żałować swojej decyzji. Byliśmy świadkami kapitalnego widowiska! Zawodnicy obu zespołowo pokazali wysokie umiejętności, mecz stał na bardzo wysokim poziomie. Mieliśmy sporo zwrotów akcji. Początek meczu należał do gości i przegrywaliśmy 1:3. W drugiej kwarcie natomiast to my przejęliśmy inicjatywę, świetnie realizując założenia jakim było wysokie podejście pressingiem. Udaje nam się odrobić wynik, a nawet wyjść na prowadzenie. Trzecia i czwarta kwarta to już bardzo wyrównane zawody obfitujące w duża ilości fizycznej walki. Gdy zrobiliśmy bramkę dająca prowadzenie na minutę przed końcem, wydawało się, że uda nam się wygrać ten wyrównany mecz. Niestety ale w ostatniej akcji meczu przeciwnik wyrównuje i mecz kończy się wynikiem 8:8.

Mimo dramaturgii w końcówce wynik absolutnie uczciwe oddaje wydarzenia boiskowe. Oba zespoły miały w tym meczu lepsze i gorsze momenty.

Majewski Olkowski ( 2 bramki, asysta) Michalak Kaczkowski ( bramka, asysta) Fejcher ( 4 bramki ) Szymański ( bramka) Wiśniewski Stefanik

W niedzielny deszczowy poranek podejmowaliśmy Drukarza Warszawa.

Po dwóch pierwszych bardzo dobrych meczach w naszym wykonaniu mieliśmy nadzieje ,że i tym razem zaprezentuje swoje wysokie możliwości.

Niestety ale trzeba uczciwe przyznać iż nie był to dobry mecz w naszym wykonaniu. Odezwały się problemy z zeszłego sezonu ,czyli utrata koncentracji ,a co za tym idzie podejmowanie złych decyzji.

Mimo to należy jednak chłopców pochwalić za to iż mimo gorszego dnia wygrywamy to spotkanie. O ile w pierwszych meczach naszą domeną była bardzo dobra organizacja taktyczna i realizowanie założeń ,tak dziś przechylamy szale zwycięstwa na swoją korzyść za pomocą umiejętności indywidualnych oraz lepszej fizyczności.

Na duży + tego dnia zasłużył Tymek, który momentami w pojedynkę organizował nasze poczynania ofensywne oraz świetnie powstrzymał ataki przeciwników.

Gratulacje dla chłopców za zwycięstwo ale przekonaliśmy się dziś ,że nadal mamy jeszcze sporo elementów ,które wymagają poprawy abyśmy mogli myśleć o rywalizacji z najlepszymi.

Majewski Olkowski (4 bramki) Michalak Kaczkowski ( 3 bramki) Szymański ( 2 bramki) Stefaniak Wiśniewski

2011 B
W pierwszym meczu nowego sezonu mierzyliśmy się na wyjeździe z zespołem Derby 365 Warszawa.

Od samego początku przejmujemy inicjatywę w tym meczu. Raz po raz stwarzamy doskonale okazje do zdobycia bramki ale szwankuje skuteczność. Na duży plus należy ocenić nasze poczynania w defensywie. Największą zaleta naszej dzisiejszej gry był transfer piłki z obrony do ataku. Wygrywamy 6:3 lecz tak jak już wspomniałem , szwankowała skuteczność i 6 zdobytych bramek to zdecydowanie za mało patrząc na ilość stworzonych sytuacji podbramkowych.

Aczkolwiek należy cieszyć się z samego faktu dochodzenia do sytuacji bramkowych, mając nadzieje ze skuteczność jeszcze przyjdzie.

Jesionek( 2 bramki ) Szymański ( asysta) Małas ( bramka) Stefaniak ( bramka asysta) Wiśniewski ( bramka) Cichocki ( asysta) Turniak ( bramka)

2010 A

S.T.F. Champion –FFA Warszawa 10:5 bramki :2x Dworak ( asysta Serafin),2x Rymarczyk ( asysta Bykowski) 4x Wolniewicz ( asysty2x Dworak ,Głowacki ) 2x Głowacki

W sobotę swoje zmagania ligowe rozpoczęli również zawodnicy Championa z rocznika 2010A ,a ich rywalem przy ulicy Baletowej była drużyna FFA Warszawa. Od początku widać było duży,, głód piłkarski’’ u naszych podopiecznych ,którzy żwawo poruszali się po boisku ,pokazując duże umiejętności zarówno drużynowe ,jak i indywidualne . Nie wolno zapomnieć ,że w rozgrywkach ligowych pierwszy raz graliśmy systemem 6 zawodników w polu plus bramkarz .Cały czas kontrolowaliśmy przebieg boiskowych wydarzeń ,pokazując akcję na wysokim poziomie ,po których padały ładne gole .Warto podkreślić ,że rywal nie był słaby ,co kilka razy pokazał na murawie aplikując nam przez cały mecz pięć bramek ,a w swoich szeregach maiła kilku ciekawych zawodników . Wracając do Championów ,to każdy z chłopców dołożył swoja cegiełkę do tego zwycięstwa ,100% zaangażowaniem podczas całego meczu .

Skład drużyny : Szymański ,Rek ,Bykowski ,Głowacki ,Rymarczyk ,Dworak , Wolniewicz ,Serafin

2010B
STF Champion Warszawa - Semp Ursynów (3:2) 6:4.

Mecz rozgrywany jest w sobotnie ,pochmurne popołudnie na Arenie Champion. Zawodnicy lekko podekscytowani rozpoczynają nowy sezon. Po pierwszym gwizdku sędziego nasza drużyna ma lekką przewagę w środku pola , gdzie dobrze dysponowany jest Alan Kotliński.Kilka razy przecieramy się w pole karne rywali, jednak uderzenia na bramkę są niezbyt przygotowane. Prawą stroną swoje pojedynki wygrywa Antoni Piechowski, który w pierwszej kwarcie zdobywa bramkę i prowadzimy 1:0. Przeciwnik również oddaje celne uderzenia w kierunku bramki ,ale dobrze spisuje się Kacper Ksokowski. Piękną akcje przeprowadza Hubert Bednarczyk, który po dobrym przechwycie piłki zagrywka do Tomka Przeklasy ,który po wprowadzeniu piłki w pole uruchamia prostopadłym podanie Alana Kotlińskego , a ten pięknie uderza i pomimo udanej, rozpaczliwej interwencji bramkarza w polu karnym odnajduje się Mateusz Nalewajek. Mati po opanowaniu piłki uderza i zdobywa bramkę, prowadzimy 2:0. Drugą kwartę zaczynamy dosyć niefrasobliwie , nie dokładnie gramy w obronie, tracimy dużo piłek w środku pola, a straty powodują kontry drużyny przeciwnej. Boczni pomocnicy mają problem z asekuracją obrońców ,na nasze nieszczęście tracimy dwie bramki ,ale odgryzamy się strzałami niestety tylko w poprzeczkę Szymona Szymańskiego i Alana Kotlińskiego . Marian Bierdzio zmienił Mateusza Nalewajka i od razu znalazł się sam na sam z bramką przeciwnika, niestety minimalnie zagrał piłkę nad poprzeczką. Ignacy Malewski i Michał Płochocki, przeprowadzają ataki lewa strona boiska a po jednym z nich w zamieszaniu w polu karnym odnajduje się Ignacy i zdobywa trzecią bramkę dla Championa. W trzeciej kwarcie pojedynek stał na wyrównanym poziomie, jednak to nasza drużyna straciła gola , a jedna bramkę zdobywa po akcji Tomka Przklasy i Alana Kotlińskego , Mateusz Nalewajek i wynik po trzech kwartach 4:3. Kontuzje odnosi bramkarz naszego zespołu i zmieniamy Kacpra Ksokowskiego na Szymona Szymańskiego, który bronił całą kwartę. Czwartą część Rozpoczynamy od zmiany powrotnej bramkarza. Mecz do 52 minuty jest wyrównany , pomimo tego gościom udaje się wyrównać. Ostatnie 5 minut meczu to wspaniała gra naszego zespołu . Piękne akcje , udane i zaplanowane podania, wygrane pojedynki jeden na jeden z rywalem sprawiły, że Antek Piechowski zdobywa bramkę i wygrywamy już 5:4, ale to nie koniec. Chwilę później lewą stroną boiska rajd przeprowadza Szymon Simson Szymański, schodzi z piłką w pole bramkowe i mija bramkarza ,kierując ją do pustej bramki. Radość i pierwsza wygrana z dobrym rywalem, który był wymagający. Sędzia kończy zawody z wynikiem 6:4.
Sķlad STF:Ksokowski,Bednarczyk,Szymański, Przeklasa, Piechowski,Kotliński, Nalewajek, Malewski, Płochowski, Bierdzio, Manunta.

2009B

STF Champion II – TS Gwardia II 11-7

Rocznik 2009B zainaugurował jesienne rozgrywki meczem wyjazdowym przeciwko TS Gwardia II.
Mecz ułożył się dla nas dobrze, dwie szybko strzelone bramki dały nam wiele spokoju w budowaniu akcji. Próbowaliśmy szybko przedostawać się pod pole karne rywali choć brakowało nam w początkowej fazie meczy wykończenia. Dużo lepiej wyglądała nasza gra po straconej bramce, bo szybko podwyższaliśmy wynik meczu. Do przerwy prowadziliśmy 5-2 i nic nie zapowiadało trzęsienia ziemi.
Niestety po zmianie stron nasz zespół kompletnie przestał grać w piłkę i w ciągu 15 minut straciliśmy prowadzenie. Na ostatnią kwartę wychodzimy przegrywając 7-6. Ostatnia kwarta należała jednak do Championów i koniec końców z happy endem kończymy pierwszą ligową potyczkę. Wynik 11-7 mówi, że na boisku było wiele emocjo, i tak właśnie wyglądał ten mecz.
Dla nas ten mecz był odpowiedzią, że musimy jeszcze sporo popracować, zwłaszcza, że większość zawodników miała tylko trzy sesje treningowe. Szkoda, że pomimo braku formy, część zawodników nie zostawiła na boisku wystarczająco dużo zdrowia.

Skład: Olgierd Dłubacz, Kacper Adamus, Bruno Brzyski, Kuba Kołakowski, Albert Olszański, Ignacy Witer, Kacper Nowak, Michał Giżyński, Jasiek Hadyś, Filip Miastowski, Miłosz Mierzwiński

Bramki: Bruno Brzyski x3, Jasiek Hadyś x3, Kuba Kołakowski, Filip Miastowski, Kacper Nowak, Ignacy Witer, samobójcza

2008 A

STF Champion – Mazur Karczew 9:0
Wynik meczu odzwierciedla różnicę poziomów między dwoma drużynami. Cieszy bardzo duża ilość stworzonych sytuacji, wygranych dryblingów oraz mądrość w rozgrywaniu piłki (skracanie i rozszerzanie gry). Wreszcie zagraliśmy bardzo skutecznie w ofensywie czego brakowało w przedsezonowych grach kontrolnych. Wysokie zwycięstwo bardzo cieszy i bardzo pozytywnie Nas mobilizuję do kolejnych wyzwań ligowych. W następnej kolejce zmierzymy się z bardzo mocną drużyną Gwardia Warszawa.
Bramki:
Teodor Żakowicz -1x
Tomasz Jabłoński -2x
Jakub Pawełkiewicz -1x
Antek Stanios -2x
Franciszek Urban -1x
Franciszek Lewandowski -1x
Igor Tonkowicz -1x
Asysty:
Teodor Żakowicz -2x
Luca Carrillo -1x
Tomasz Jabłoński -1x
Jakub Pawełkiewicz -1x
Franciszek Lewandowski -1x
Skład: Antoni Stanios, Jakub Pawełkiewicz, Wiktor Czapiński, Luca Carrillo, Łukasz Kowalski, Olaf Chabior, Adam Gutowski, Franciszek Lewandowski, Tomasz Jabłoński, Franciszek Urban, Teodor Żakowicz, Igor Tonkowicz, Mario Martinez- Młynarczyk

2008 B

STF Champion II – Klub Snu Warszawa 0:6
Słaby występ drugiego zespołu Champion na inaugurację III ligi okręgowej. Choć wynik spotkania nie do końca odzwierciedla przebieg meczu, zdecydowani nie możemy być z niego zadowoleni. Bardzo dużo liczba niedokładnych podań, zbyt małe zaangażowanie w grze obronnej, przegrywane pojedynki 1x1 miały wpływ na odniesioną porażkę. Na pewno trzeba chłopców pochwalić za walkę do samego końca i stwarzanie sytuacji podbramkowych pod koniec meczu przy bardzo niekorzystnym wyniku.
Jak pisał Stefan Wyszyński „ Choćbyś przegrał całkowicie, zbierz się, zgarnij, dźwignij, zacznij od nowa”. I z takim podejściem zaczniemy kolejny tydzień ciężkiej pracy na treningach!
Skład: Tymon Bartczak, Wiktor Humeniuk, Krzysztof Kosiński, Borys Szychowski, Dawid Matuszewski, Julian Dziełak, Maksymilian Moszczyński, Wojciech Żabnicki, Krzysztof Jurkiewicz, Grzegorz Kuczbajski, Maciej Habrowicz

2007 A

Na początku sezonu spotkaliśmy się z mocnym zespołem Escolą Warszawa i już od pierwszych minut czekało nas dużo pracy ,gdzie przewagę mieli goście . Nasze ,nerwowe próby wyprowadzenia piłki kończyły się stratami, jednak po chwili dochodzimy do pierwszych sytuacji, a najlepszą marnuje Adrian Wielgolaski ,przegrywając pojedynek sam na sam z bramkarzem gości. Kolejna akcja tym razem rywal ma dobrą okazję, ale Kuba Chełmicki broni. Ruszamy mocniej trafiamy w słupek ale przy kolejnej próbie bramkarz kapituluje .Mikołaj Szkiela zagrywa do popularnego ,,Wielkiego’’, a ten obok bramkarza strzela na 1:0.Dobra pierwsza połowa obu ekip, zapowiadała ciekawe widowisko w drugiej części . W tej odsłonie , to my mamy pierwsi super okazje ,kiedy to Miki fantastycznie podaje do Wielkiego ,a ten sam przed bramkarzem uderza prosto w niego. Chwilę po tym znowu ta dwójka wychodzi 2 na 1 z obrońcą , ale Miki podejmuje złą decyzje i zamiast dogrywać do kolegi, decyduje się na strzał ,który zostaje zblokowany. Pierwszy błąd w ustawieniu naszej obrony i tracimy gola. Jednak ten zespół przyzwyczaił nas do tego ,że bez względu na wynik gra swoje do końca . Ruszamy do ataku i Miłosz Grzeszczak w zamieszaniu strzela zwycięskiego gola. Ostatnie dziesięć minut to przewaga gości w posiadaniu piłki z jedną dogodną sytuacją, ale Dropsik pokazał ,że jest w formie, a my wychodząc z kontrą trafiamy w słupek. Przyjemnie ogląda się zawodników , którzy w tak młodym wieku prezentują dobry futbol ,dlatego po raz kolejny mecz tych dwóch zespołów stał na wysokim poziomie .
STF-Escola-2;1
Chełmicki
Zubek
Hadyś
Kossak
Grzeszczak (gol)
Szkiela (asysta)
Molenda
Małysa
Wielgolaski (gol)
Janiszewski

2006 A

Doskonale przygotowana płyta w Głoskowie przywitała piłkarzy Championa i
SEMPa II Ursynów, którzy rozegrali mecz w ramach IV kolejki ligowej. Po
ostatnim bardzo okazałym zwycięstwie z FC Lesznowola nadszedł czas, aby
zmierzyć się z innym dobrze znanym rywalem zza miedzy. Chcieliśmy udowodnić
swoją wysoką dyspozycję i zagrać dobre spotkanie. Początkowe fragmenty
tylko potwierdziły, że jesteśmy w niezłej formie. Championi wysoko podeszli
do rywali, którzy mieli problem z wyjściem spod pressingu ,co skutkowało
licznymi sytuacjami podbramkowymi. Pierwsza połowa to aż 4 trafienia po
składnie przeprowadzanych akcjach bokami boiska. Zespół Sempa zaskoczył nas
jednak jednym kontratakiem, co było powodem do dyskusji w przerwie meczu,
żeby do dobrej gry w ofensywie dołożyć solidność w obronie. Druga połowa
zaczęła się jednak od śmielszych ataków SEMPów, ale nie wynikało z tego
zbyt dużo. Po chwilowej przewadze gości przejęliśmy inicjatywę i nie
oddaliśmy już jej do końca meczu. Do dorobku bramkowego dorzuciliśmy
kolejne 3 gole i ostatecznie wygraliśmy 7:1. Bardzo cieszy postawa
zawodników na początku sezonu ,dotyczy to zarówno gry całego zespołu jak i
poszczególnych graczy, którzy skutecznie wypełniają swoje zadania boiskowe.
Z niecierpliwością czekamy na kolejne mecze, w których mamy nadzieję
będziemy prezentować się równie dobrze co dotychczas.

Skład:
1. Kuba Chełmicki
2. Kamil Kędzior
3. Olek Grabowski
4. Kuba Studziżba
5. Mateusz Guzowski
6.Franek Saganowski (2 gole)
7. Kuba Janiczek
8. Andrzej Olszewski (1 gol)
9.Wiktor Figurski (3 gole)
10. Mateusz Lipka (1 gol)
11. Olaf Kondrat
12. Kacper Dudek

2006 B
Victoria Zerzeń – STF Champion II
Niedzielnym popołudniem wybraliśmy się do Zerznia na ligowy mecz drugiej drużyny z rocznika 2006. Boisko na którym przyszło nam grać nie było idealne, a fakt, że wcześniej padał deszcz sprawił, że było ono w niektórych miejscach grząskie. Na ten meczu nasz skład złożony był z kilku zawodników z rocznika 2008, dla których nowym doświadczeniem była gra po 11, na pełnowymiarowym boisku. Przeciwnik dosyć szybko strzelił nam 3 gole, na które my odpowiedzieliśmy trafieniem Olafa Kondrata (asysta Olaf Chabior). Był to jednak jedyny gol jaki tego dnia udało nam się zdobyć. Victoria przed przerwą dołożyła jeszcze jedno trafienie, a po zmianie stron jeszcze pięć razy pokonali naszego bramkarza. W drugiej połowie stanęliśmy przed szansą trafienia z rzutu karnego po faulu na Olafie Kondracie. Sam poszkodowany stanął do wykonania jedenastki, którą pewnie wykorzystał, lecz sędzia nie uznał gola, ponieważ nasi zawodnicy zbyt szybko wbiegli w pole karne i rzut karny musiał zostać powtórzony. Przy drugiej próbie bramkarz Victorii wyczuł intencje strzelca i obronił karnego. Wszystkie bramki zdobyte przez przeciwników nie były efektem cudownej gry, lecz tylko i wyłącznie naszych prostych błędów. Zbyt długie holowanie piłki, podania niecelne, do przeciwników były jak woda na młyn dla Victorii, której bardzo szybkie oba boki pomocy siały spustoszenie w bloku naszej obrony. W naszej grze brakowało przyspieszenia gry, prostopadłych podań do skrzydłowych lub napastników, a także skuteczności ponieważ mieliśmy kilka sytuacji, które powinny zakończyć się bramką. Na plus zasługuje fakt, iż w drugiej połowie nasza gra wyglądała lepiej niż w pierwszej co niestety nie przełożyło się na wynik. Zagraliśmy w składzie:
-Wiktor Czapiński
-Dawid Małysa
-Luca Carrillo
-Antoni Kossak
-Aleksander Grabowski
-Mateusz Lipka
-Patryk Borkowski
-Antoni Stanios
-Kacper Dudek
-Teodor Żakowicz
-Olaf Kondrat (1 bramka)
-Piotr Soldecki
-Olaf Chabior (1 asysta)
-Jakub Janiszewski

2005 B

W niedzielne popołudnie rozgrywaliśmy mecz ze Spartą Jazgarzew. Wiedzieliśmy ,że czeka nas ciężkie starcie ,gdyż rywal zaczął rozgrywki od dwóch efektownych zwycięstw.

W pierwszej połowie byliśmy skupieni głównie na defensywie próbując raz po raz kontrataków. Niestety znowu tracimy w pierwszych minutach dwie bramki ( trzeci mecz i trzeci raz dyktowany jest karny przeciwko naszej drużynie)

. Udaje nam się zdobyć bramkę kontaktowa do szatni za sprawa Benia, który otrzymał świetne prostopadle podanie od Kuby Janiczka.

Tego dnia wyraźnie biło w oczy podejście i motywacja naszego zespołu, a przyjezdnych z Jazgarzewa . Niestety kilku naszym zawodnikom zdecydowanie brakowało woli walki i determinacji. W tym aspekcie należy pochwalić rok młodszego Franka Saganowskiego ,który był świetnym przykładem dla kolegów. Walczył i biegał za dwóch! Niestety w jednym ze starć musiał zejść z boiska z powodu kontuzji.

To co działo się po przerwie ciężko ubrać w słowa. Myślę, że podanie samego wyniku końcowego - 11:3 ( do przerwy 2:1(!)) absolutnie oddaje przebieg drugich 40 minut. Spuściliśmy głowy i dawaliśmy przeciwnikom wbijać kolejne bramki. Zabrakło w nas sportowej złości. Zbyt łatwo odpuściliśmy po stracie szybkiej bramki. Był to bokserski nokaut po którym nie chcieliśmy wstać i dalej walczyć tylko rzuciliśmy ręcznik na ring, co bardzo smuci bo w futbolu prócz umiejętności piłkarskich bardzo ważna ,a może i najważniejsza kwestia jest podejście mentalne. Zawsze , w każdym meczu, z każdym rywalem musimy wykazywać poziom determinacji jakby był to finał ligi mistrzów. A jeśli będziemy się poddawać, niestety nic w piłce nożnej nie osiągniemy. Takim smutnym morałem należy podsumować ten mecz. Mamy nadzieje ,że naszych zawodników cechuje wysoka ambicja i ,że wyciągną z tej porażki wnioski.

Siekiera ,Szczotka, Niewadził ,Janiszewski, Pańtak ,Saganowski ,Janiczek( asysta) Studziżba Gurdziel ,Jaszczuk ( bramka), Krzystek ( bramka asysta) ,Figurski ( bramka) ,Kosakowski ,Dobraczyński

2004 A

S.T.F. Champion –Znicz II Pruszków 3:4 bramki : Bykowski ,2x Lee
Po dwóch ligowych zwycięstwach przyszedł mecz ze Zniczem II Pruszków . Spotkanie wyglądało identycznie jak dwie poprzednie nasze batalie ze Startem i Kosą ,czyli niezła pierwsza połowa ,do zapomnienia druga .Niestety tym razem nie skończyło się happy endem ,bo ostatecznie przegrywamy ,zasłużenie 4:3 ,nie wkładając w mecz maksimum wysiłku ,co skrzętnie wykorzystał rywal .Tak jak w poprzednich zawodach po pierwszej połowie nic nie wskazywało na to ,że Znicz może nam zrobić krzywdę mimo ,że na początku wyszedł na prowadzenie ,po rzucie karnym .Szybko odpowiadamy golami Marcela Bykowskiego i dwoma Lee i tylko czekamy na kolejne ,bo były ku temu sytuację ,szkoda ,że nie wykorzystane . Niestety na nasze nieszczęście zeszliśmy na przerwę ,a po niej zaczęło się to ,do czego nas przyzwyczaili nasi podopieczni. Brak doskoku do zawodników ,duże przestrzenie na boisku ,wolne rozgrywanie akcji i w przeciągu 11 minut Znicz aplikuje nam trzy gole i może dopisać sobie kolejne punkty .My tego dnia swoją postawą nie zasłużyliśmy choćby na remis i za bardzo chyba uwierzyliśmy w swoje umiejętności .Zimny prysznic na głowy adeptów Championa się przyda .
Skład drużyny : Wiśniewski ,Szacherski ,Wieczorek , Pawlak ,Kłusyk ,Bojańczyk , Szymański ,Sternicki ,Lee ,Bykowski ,Lalik ,Falkiewicz

2004 B
W Sobotni poranek odbył się mecz w ramach II ligi juniorów młodszych w
Starych Babicach z doskonale nam znanym przeciwnikiem UKS Irzyk. Już
kilkukrotnie mierzyliśmy się z tym zespołem i jednego mogliśmy być pewni,
że goli w tym meczu nie zabraknie. Od początku spotkania widać było
nastawienie gospodarzy, którzy poprzez wysoki pressing starali się zmusić
nas do błędu i odebrać piłkę blisko naszego pola karnego. Nasi zawodnicy
jednak radzili sobie z naporem przeciwnika, starając się operować krótkimi
podaniami na małej przestrzeni. Nie przekładało się to jednak na sytuację
podbramkowe ,a początkowa część gry to zagrożenie jedynie ze stałych
fragmentów. Gdy pozornie mecz się uspokoił i przeniósł się do strefy
środkowej nadeszła sytuacja bramkowa dla Championów. Po dobrej akcji
indywidualnej z boku ,Antek Ślazewicz wrzucił na nos Maksowi Domżalskiemu i
mieliśmy 1:0. Niespełna 4 minuty później nasza bierna postawa w defensywie
i po 20 metrowym rajdzie napastnik Irzyka stanął 1x1 z Sawickim i płaskim
uderzeniem doprowadził do wyrównania. Tuż przed przerwą dobrze dysponowany
tego dnia Antek Ślazewicz po raz kolejny popisał się dryblingiem z boku i bardzo
dokładnym dośrodkowaniem do Domżalskiego, który znowu wykazał się precyzją
i na przerwę schodziliśmy z prowadzeniem. Druga część meczu ,to zdecydowane
ataki Irzyka w celu doprowadzenia do wyrównania. Niestety na nasze
nieszczęście sztuka ta się gospodarzom udaje i mało tego, że po 8 minutach
mieliśmy remis to chwilę później już przegrywaliśmy. Champion jednak nie
odpuścił i poszedł na wymianę ciosów. Najpierw Pato idealnie obsłużył
Ślazewicza, który wykończył akcję strzałem w bliższy róg bramkarza.
Ofensywne ustawienie poskutkowało jednak groźnymi kontrami Irzyka. Jedna z
nich niestety przyniosła rzut karny. Precyzyjny strzał i 4:3. To jednak
nie był koniec, bo tuż po wznowieniu doskonałe zagranie Mateusza Cichockiego do wychodzącego Chipsika i mieliśmy 4:4. Tym wynikiem ostatecznie zakończyło się to
spotkanie. Był to prawdziwy piłkarski rollecoaster, zamknięty podziałem
punktów. Cieszy postawa naszych piłkarzy, którzy dwukrotnie odrabiali
straty i wielu momentach pokazali dobre nastawienie mentalne!

Skład:
1. Aleks Sawicki
2. Igor Janik
3. Maks Domżalski (3 gole)
4. Mateusz Cichocki (2 asysty)
5. Antek Ślazewicz (1 gol, 2 asysty)
6. Janek Żelich
7. Dawid Kalbarczyk
8. Patryk Zubek
9. Janek Kossak
10.Kajetan Gryn
11. Wojciech Sokół


Komentarze

Komentarze