2 miejsce rocznika 2009 w turnieju Wicher Cup

W dniach 1-2 czerwca, reprezentacja rocznika 2009, brała udział w turnieju Wicher Cup. W turnieju wzięło udział wiele znakomitych zespołów m.in. Watford, Legia, Zagłębie, Barca Academy, Karpaty Lwów czy Żalgirietis Wilno. Nasz zespół rozpoczął sobotnie zmagania z wysokiego C. Tydzień po półfinałowej porażce, wzięliśmy rewanż na drużynie Barca Academy. Bardzo dobra gra naszego zespołu, gdzie byliśmy odpowiednio zorganizowani i skuteczni w ofensywie, dawała nadzieje na dobry występ w całym turnieju. Bez chwili oddechu , szybka zmiana boiska i mecz z zawsze fizycznie grającymi Karpatami. Wygrywamy mecz skromnie, ale nie dajemy rywalom szans na zdobycie jakiejkolwiek bramki. Po krótkiej przerwie pewnie ogrywamy Niedźwiadek Chełm, lecz końcówka meczu została przez nas odpuszczona. Ostatnie spotkanie przed planowaną przerwą było nasze najsłabsze z tej części turnieju. Często gubimy krycie i po raz pierwszy gonimy wynik z dobrze dysponowanym Progresem Gorzów Wlkp. Na nasze szczęście odpowiadamy błyskawicznie, ale na kolejne bramki zabrakło czasu. Jako lider tabeli udajemy się na czterogodzinną przerwę.

To co działo się po przerwie trudno zrozumieć. Doskonalę radzący sobie Championi z trudnymi przeciwnikami grali solidne spotkania, natomiast z teoretycznie słabszymi rywalami nie potrafimy skonstruować sensownej akcji. Chaos, złe operowanie piłką i błędne decyzje sprawiły, że ostatecznie zajmujemy w grupie drugie miejsce przez porażkę z ostatnim zespołem naszej grupy.

Jeszcze tego samego dnia gramy spotkanie w grupie europejskiej. Naprzeciw nam stanął Widok Skierniewice, zwycięzca swojej grupy. Ten mecz z kolei był dobry w naszym wykonaniu. Nie pozwoliliśmy rywalom na wiele dzięki dobrej defensywie. W ofensywie natomiast potrafiliśmy wykreować sobie 6 doskonałych sytuacji, w tym 5 sam na sam w bramkarzem. Chyba tylko sam jeden Bóg wie, dlaczego ten mecz skończył się bezbramkowym remisem. Niezbyt szczęśliwi kończymy sobotnie zmagania.

 

W niedzielę zaczynamy od kolejnego trudnego spotkania. Naprzeciw nam stanęła Delta Warszawa, która także miała chrapkę na wejście do Ligi Mistrzów turnieju. Jednak to Champion od początku przejął inicjatywę. Najpierw szczęśliwie zdobywamy bramkę po rzucie wolnym a kilka minut później strzałem w okienko bramki Iwo daje nam prowadzenie, którego Delta nie potrafi nam odebrać, pomimo rzutu karnego w ostatniej sekundzie spotkania.

Chwilę później kolejne spotkanie z podtekstem. Nasi rywale z Marcovii, napsuli nam w turniejach wiele krwi. Po dobrym rozpoczęciu turnieju, dość gładko ograliśmy zespół z Marek 4-1, dzięki czemu wygrywamy swoją grupę i meldujemy się w ćwierćfinale.

Fazę pucharową zaczynamy meczem z Halyczyna Lwów i od szczęśliwej bramki Studziego, który sprytnie uderzył piłkę po wprowadzeniu z autu. Niestety jedna kontra zespołu ze Lwowa zakończyła się bramką i o tym kto awansuje do ćwierćfinału zadecydować miały rzuty karne. Najpierw Stach nie trafia w bramkę, ale Aleks dwukrotnie broni strzały rywali. Meldujemy się w strefie medalowej.

I oto mamy powtórkę sprzed tygodnia. Naszym przeciwnikiem w półfinale była, po raz kolejny Barca Academy. Widać było, że oba zespoły włożyły dużo wysiłku w ten turniej bo żadna z ekip nie znalazła drogi do bramki rywala. Po raz kolejny próba nerwów i rzuty karne. I znów do piłki podeszli Stach, Iwo i Antek ale tym razem nikt się nie pomylił a decydującego karnego obronił Aleks.

 

Finał turnieju i rywal z najwyższej półki, angielski Watford FC. Przed meczem, wróżyliśmy, że wygra go ten kto zachowa więcej sił. Nam ich trochę zabrakło, bo rywale wykorzystali nasz brak asekuracji w obronie. Trzeba przyznać, że Anglicy wygrali zasłużenie, bo byli zespołem lepszym ale Champion nie odbiegał ani umiejętnościami ani cechami motorycznymi od rywala. Obie ekipy dały dobre widowisko w najważniejszym meczu turnieju.

Po dwóch dniach zmagań, na pewno możemy być zadowoleni z wyniku, ale także ze stylu gry w mocnymi rywalami. Wygraliśmy kilka ważnych w sferze mentalnej, dla naszych zawodników rywalizacji. Pokazaliśmy swoją nieustępliwość, charakter, technikę i pomysł na grę. Warto zaznaczyć, że do najlepszej siódemki turnieju został wybrany Maciek Habrowicz, bezapelacyjnie, nasz najlepszy zawodnik podczas turnieju, który przyprawiał o ból głowy napastników rywali. Wszystkim chłopcom należą się ogromne brawa za wysiłek jaki włożyli w ten turniej, bo wysoka temperatura nie ułatwiała nikomu gry. Już za chwilę wracamy do ligowej rzeczywistości, by walczyć o kolejne pkt. Udział w turniejach Escoli i Wichru był dla nas przygotowaniem do wyjazdu do Verl, i choć nadal jest nad czym pracować, to było widać, że jesteśmy gotowi.

 

Skład STF: Aleks Martinez-Młynarczyk, Maciek Habrowicz, Antek Rutkowski, Paweł Kazała, Mario Martinez-Młynarczyk, Maciek Studziżba, Stach Białecki, Karol Jesiona, Iwo Kupidura, Tymek Gogacz

 

Wyniki gr B

STF – Barca Academy 2-0

STF – Karpaty Lwów 1-0

STF – Niedźwiadek Chełm 4-2

STF - Progres Gorzów Wlkp 1-1

STF – KS Halinów 1-0

STF – Mazeikiai 0-1                             

 

Wyniki gr europejska

STF – Widok Skierniewice 0-0

STF – Delta Warszawa 2-1

STF – Marcovia Marki 4-1

 

Ćwierćfinał

STF – Halyczyna Lwów 1-1  2-1k.

Półfinał

STF – Barca Academy 0-0  3-2 k.

Finał

STF – Watford FC 0-1


Komentarze

Komentarze