Archiwa kategorii: Bez kategorii

Cieszy coraz większe zainteresowanie zawodnikami Championa ,którzy i tym razem licznie dostali powołania na konsultację Kadry Mazowsza   w roczniku 2008 (Carrillo ,Czeniatowicz ,Stanios ,Żakowicz ,Kowalski) i w roczniku 2009 (Kupidura ,Habrowicz ,Białecki ,Kazała ,Martinez-Młynarczyk Mario ,Martinez -Młynarczyk Aleks) Chłopcom gratulujemy i życzymy udanego występu !!!!!!!


Komentarze

Komentarze

Po trzech ligowych kolejkach nasz zespół udał się na bardzo dobrze
zorganizowany turniej API CUP w Zakopanem. Był to nasz pierwszy turniej
rozgrywany w „siódemkach”, dlatego też zebraliśmy bardzo dużo
doświadczenia. Turnieje rządzą się swoimi prawami i na zwycięstwo wpływ ma
wiele czynników, dlatego też rozumiemy, że ostateczny wynik nie był aż tak
dobry jakiego byśmy sobie wszyscy życzyli. Zwycięstwo w „Lidze Europy”
niewątpliwie wstydu nie przynosi, a gdy dodamy do tego styl gry jaki w
większości spotkań prezentowała nasza drużyna możemy być zadowoleni. Ale
zacznijmy od początku…

Pierwszy mecz w grupie rozegraliśmy z FA Lublin. Miał on bardzo ważne
znaczenie, gdyż zazwyczaj pierwsze mecze na turnieje to wielka niewiadoma.
Zaprezentowaliśmy dobry styl ,dominując od początku do końca i pewnie
wygrywając 2-0. Następnym przeciwnikiem, który na nas czeka była Resovia
Rzeszów. Mimo dużo lepszej gry od rywala, straciliśmy dwa gole, po własnych
błędach ,aczkolwiek nasza siła ofensywna była na tyle duża, że zdołaliśmy
zdobyć trzy bramki i w ostatecznym rozrachunku zwyciężyć 3-2. Trzecie
spotkanie w naszej grupie, to spotkanie z Olympicem Wrocław (jak się później
okazało zwycięzcą turnieju). Bardzo duży stres, który było widać u naszych
zawodników, szybko stracona bramka i bardzo dobra dyspozycja rywali
spowodowała, że ponosimy bardzo wysoką porażkę aż 0-5. Wiadomo było jednak,
że do grupy „Ligi Mistrzów” wychodzą dwie najlepsze drużyny, dlatego też
wszystko było wciąż w naszych nogach. Niestety nasz następny mecz był
równie słaby. Mimo, że przeciwnik był o dwie półki niżej zarówno od naszego
poprzedniego rywala jak i od nas, zdołaliśmy tylko zremisować 1-1 pomimo
stworzenia bardzo dużej ilości sytuacji strzeleckich. Piątkowy dzień na
turnieju zakończyliśmy z bilansem dwóch zwycięstw porażki i remisu.
Sytuacja w grupie potoczyła się dla nas korzystnie ,dlatego też wszystko
zależało od nas. W sobotni poranek klasa rywala była podobna do tego z
piątkowego popołudnia. Dzięki naszemu odpowiedniemu podejściu i
skuteczności wygrywamy spotkanie pewnie 5-0 i czekamy z niecierpliwością na
mecz o wszystko. W ostatnim meczu grupowym naszym przeciwnikiem był
Beniaminek Krosno. Mecz rozgrywany był strugach deszczu, dlatego
spodziewaliśmy się wszystkiego. Mecz rozpoczął się dla nas rewelacyjnie i
wydawać by się mogło, że to my będziemy cieszyć się z awansu. Niestety
najpierw pechowa, samobójcza bramka, a następnie strata dwóch kolejnych
spowodowała, że bardzo ciężko było to odrobić. Mimo dużej ulewy nie
porzuciliśmy naszego stylu , który w takich warunkach powodował bardzo dużą
ilość strat i z tego na pewno nie  możemy być zadowoleni. Ostatecznie z
trzeciego miejsca trafiamy do Ligi Europy. Tam z bilansem czterech
zwycięstw i jednej porażki (z FA Lubin, gdzie w grupie wygraliśmy 2:1)i pełnej dominacji w każdym spotkaniu zajmujemy ostatecznie pierwsze miejsce,
co dało nam w ogólnej klasyfikacji turnieju siódmą pozycję.

W piątkowy i sobotni wieczór udało nam się rozegrać dwa sparingi. Najpierw
z Pogonią Szczecin w którym padł remis 5-5, a następnie z Ziomkami Rzeszów,
gdzie odnieśliśmy bardzo wysokie zwycięstwo. W ostatecznym rozrachunku
wygrywamy osiem spotkań przegrywamy trzy i raz remisujemy, co na pewno nie
jest złym wynikiem. Turniej ten dał nam bardzo dużo nowego doświadczenia,
odpowiedzi na wiele pytań odnośnie zachowań zawodników na boisku, ich
reakcjach po zwycięstwach i porażkach, czy funkcjonowaniu w grupie. Po raz
kolejny pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę, ale w odpowiedzi
dostaliśmy, że gdy chcemy aż tak dominować musimy poprawić jeszcze wiele
elementów ,zwłaszcza gdy przeciwnik preferuje grę bezpośrednią, a takich na
tym turnieju nie brakowało…

Skład:

1. Mikołaj Rek

2. Szymon Szymański

3. Karol Głowacki

4. Wiktor Dziekoński

5. Jaś Krupa

6. Kuba Dworak

7. Oliwier Bykowski

8. Wiktor Serafin

9. Władek Radomski

Ostateczna tabela.

Liga Mistrzów.

1. Olympic Wrocław
2. KS Zakopane
3. Pogoń Szczecin
4. Karpaty Progres Lwów
5. FC Wrocław Academy
6. Beniaminek Profbud Krosno

Liga Europy.

1.STF Champion Warszawa
2. Dunajec Nowy Sącz
3.Esbank RAP Radomsko
4. MUKS Mineralni Muszyna
5.Football Academy Lublin
6.Beniaminek Radom

Ekstraklasa:

1. AP Wielogłowy
2. Ziomki Rzeszów
3.Resovia Rzeszów
4.Garbarnia Kraków
5.ZKP Zakopane
6.Grunwald Budziwój

Puchar Polski:

1.Syrenka Soccer Warszawa
2.AP Champions Brzesko
3.Łużyce Lubań

 


Komentarze

Komentarze

Zawodnicy Championa 2010 wybierają się już w czwartek  do Zakopanego ,gdzie w grupie B będą rywalizowali w turnieju API CUP. Chłopcom życzymy udanego występu i wierzymy ,że pokażą ,,championowski charakter”POWODZENIA !!!!!


Komentarze

Komentarze

       Bardzo emocjonująco i atrakcyjnie zapowiadał się weekendowy ,,rozkład Jazdy ‘’ Championa ,gdzie obok meczów ,braliśmy również udział w mocno obsadzonym turnieju Kogucika w  roczniku 2008 .Drugi swój mecz ligowy ,ale już w znacznie rozszerzonym składzie rozegrały najmłodsze pociechy 2011 i po fantastycznym widowisku wygrały swoje zawody. Obok dobrych piłkarsko spotkań zdarzały nam się mecze w których oprócz mniejszych umiejętności technicznych ,posiadaliśmy znacznie  słabsze cechy wolicjonalne ,co sportowcom nie powinno się zdarzać ,a jak się zdarza ,to bardzo rzadko .  Zapraszamy relacji meczowych …..                               

 

 

 

                                                     2011 A

 

W sobotę na boisku przy ulicy Baletowej mierzyliśmy się z zespołem Be a Star Warszawa. Dla chłopców był to drugi oficjalny mecz ligowy. Po twarzach naszych zawodników widać było przed meczem ekscytację i radość. Mimo deszczowej aury zawodnicy  byli mocno zmotywowani i chętni do gry.
Początek meczu nie ułożył się po naszej myśli ,gdyż szybko straciliśmy dwie bramki. Potem chłopcy pokazali, że się nie poddają i zdołali doprowadzić do wyrównania 2:2 ,zaraz  przed końcem pierwszej kwarty. Mecz był bardzo wyrównany i co chwile mieliśmy zmiany rezultatów. Licznie zgromadzeni kibice ujrzeli dziś naprawdę bardzo ciekawe widowisko.
Bardzo emocjonujący i trzymający do końca mecz udało się wygrać naszym zawodnikom, po bramce tuż przed końcowym gwizdkiem Bartka Fejchera z rzutu wolnego.
Cieszy fakt iż widać drobna poprawę w grze chłopców w porównaniu z pierwszym ligowym meczem. Cały czas dużo pracujemy na treningach, co przynosi efekty. Oby tak dalej!
Gozdyra
Konaszczyc (bramka, asysta)
Kaczkowski (bramka, asysta)
Fejcher ( 4 bramki)
Turniak 2012r. (bramka)
Wiśniewski ( asysta )
Majewski (asysta)
Gliszczyński (asysta)

 

                                          2010  A

 

 

STF Champion 7 – 9 KS Ursus

Z liderem na wyjeździe przyszło nam zmierzyć się w trzeciej kolejce I ligi
okręgowej Żaków. Wiemy jednak, że to dopiero początek rozgrywek i miejsce
w tabeli nie musi do końca oddawać faktycznego stanu rzeczy. W naszej
akademii nauczamy, że niezależnie od przeciwnika, jego poziomu czy czynnika
takiego jak ten, czy gramy mecz u siebie, czy na wyjeździe – zawsze chcemy
prowadzić grę i dominować.

Z takim założeniem wyszliśmy również na ten mecz i nawet bardzo szybko
stracona bramka nie podcięła nam skrzydeł. Mimo stwarzania dużej liczby
sytuacji nie udało nam się odskoczyć na więcej niż jedno prowadzenie. Nie
było to jednak spowodowane dobrą grą ofensywną rywali, a naszymi błędami w
wyprowadzeniu piłki od bramki. Nie mamy jednak pretensji o to do naszych
zawodników, po pierwsze dlatego, że są bardzo młodzi i mają prawo je
popełniać, po drugie są to zazwyczaj trudne do podejmowania decyzje, a tego
od nich oczekujemy. O pierwszych dwóch częściach możemy mówić naprawdę
wiele dobrego. Niestety w trzeciej gra się wyrównała, a skuteczność rywala
była na wyższym poziomie niż nasza. Przeciwnik  odskoczył  nam na 3 bramki i
mimo prób dogonienia, udało się tylko minimalnie zmniejszyć różnicę bramek.

Jest to nasze trzecie ligowe spotkanie i w każdym z nich możemy być
zadowoleni z gry. Niestety wyniki jeszcze tego nie pokazują. Jesteśmy
przekonani, że styl gry który prezentujemy  dał nam już dużo radości,
przyniesie jej jeszcze więcej, nie tylko w postaci efektownej gry, ale
również zadowalających wyników – bo przecież na tym naszym Zawodnikom
zależy najbardziej.

Skład:

– Mikołaj Rek (gol)

– Jaś Krupa (gol)

– Olivier Bykowski

– Kuba Dworak (3 gole)

– Wiktor Dziekoński (asysta)

– Wiktor Serafin

– Karol Głowacki (4 asysty, gol)

 

 

 

 

                                                             2010 B

 

STF Champion 1– 16 Orlik Mokotów

Nie oszczędził los naszej drugiej drużyny rocznika 2010. Została ona
przydzielona do bardzo mocnej grupy, gdzie większości drużyn to
najmocniejsze grupy w akademiach, a ich poziom zdecydowanie przewyższa
poziom IV ligi.

Dla naszych zawodników są to pierwsze przetarcia, w którym oprócz
przeciwnika muszą zmierzyć się z całą ligową otoczką. To jest z pewnością
jeden z czynników, który decyduje o tym, że tak słabo zaczynamy spotkanie i
zanim zaczniemy pokazywać naszą lepszą wersję, mecz w zasadzie jest już
rozstrzygnięty. Przeciwnikowi trzeba uczciwie oddać, że był o klasę od nas
lepszy. Jeżeli chodzi naszych zawodników możemy być z nich dumni, że pomimo
różnicy poziomów nie poddają się i próbują walczyć do ostatnich minut.

Przed nami wiele pracy, ale krok po kroku chcemy podnosić poziom naszych
umiejętności. Zyskane doświadczenie zaprocentuje w przyszłości, musimy
tylko uzbroić się w cierpliwość.

Skład:

1. Maks Manuta

2. Michał Płochocki

3. Alan Kotliński

  1. Tomek Przeklasa (gol)

    5. Mateusz Nalewajek

    6. Kacper Ksokowski

    7. Bartłomiej Macias

    8. Hubert Bednarczyk

    9. Paweł Śmigielski

 

 

 

 

 

 

                                                                        2009A

 STF Champion – Delta Warszawa 4-12

W trzeciej kolejce ligowych zmagań, gościliśmy na własnym boisku drużynę Delty Warszawa. Już przed meczem wiadome było, że nie będzie on należał do łatwych.

Choć nasz zespół dwukrotnie wychodził na prowadzenie w pierwszej kwarcie, to mieliśmy duży problem w wyprowadzeniem piłki. Dobry pressing i twarda gra rywala nie pozwalała nam na wiele. Z każdą minutą drużyna gości miała coraz większą przewagę, dokumentując to kolejnymi bramkami. Tego dnia nie byliśmy w stanie nawiązać jakiejkolwiek walki z przeciwnikiem. Bardzo słaba postawa wszystkich zawodników przełożyła się na najwyższą ligową porażkę tej drużyny. Niestety zasłużoną, bo byliśmy słabsi w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła. Zimny kubeł na głowy naszych zawodników, którzy muszą sobie uświadomić, że jakość zespołu trzeba potwierdzać w każdym meczu.

Bramki: Iwo Kupidura, Maciek Habrowicz, Paweł Kazała, Staś Białecki

Asysty: Maciek Habrowicz, Iwo Kupidura, Mario Martinez-Młynarczyk

Skład: Aleks Martinez-Młynarczyk, Staś Białecki, Paweł Kazała, Karol Jesiona, Mario Martinez-

Młynarczyk, Maciek Habrowicz, Maciek Studziżba, Iwo Kupidura, Antek Rutkowski

 

 

 

                                                   2009 B

 

STF Champion II – BKS 7 Warszawa 8-3

 

W kolejny weekend drużyna rocznika 2009b gościła na swoim boisku zespół  BKS 7 Warszawa. Wzmocnieni trzema zawodnikami z pierwszej drużyny, chcieliśmy wypaść lepiej niż w meczu z TS Gwardią. Szybkie wyjście na prowadzenie, już pierwszych akcjach, dało nam więcej pewności siebie. Widać było, że chłopcy wyciągnęli wnioski z poprzedniego meczu, gdzie zupełnie przespaliśmy początek. Nasz zespół mądrze wymieniał podania, ale także wygrywaliśmy pojedynki 1×1. Michał Giżyński po przerwie dobrze zmieniał kierunki ataku, przez co zmuszaliśmy przeciwników do biegania. Różnicę pod bramką rywala zrobił także Jasiek Hadyś, strzelając tego dnia 4 bramki. Gra naszego zespołu

naprawdę mogła się podobać, widać coraz bardziej zgrany kolektyw i zasłużenie dopisujemy do swojego dorobku 3 punkty. Gratulację za walkę do końcowego gwizdka.

Bramki:

Jasiek Hadyś x4, Kacper Sokół x2, Filip Danielewicz, Kacper Adamus

Asysty

: Filip Danielewicz, Kacper Sokół

Skład STF

: Olgierd Dłubacz, Kacper Adamus, Bruno Brzyski, Michał Giżyński, Kuba Kołakowski, Filip

Danielewicz, Kacper Sokół, Wiktor Szymański, Tymoteusz Gogacz, Jasiek Hadyś

 

 

 

                                                             2008 B

 

W meczu trzeciej kolejki przyszło nam się zmierzyć z Klubem Snu Warszawa. Przeciwnicy szybko nas zaskoczyli i po kilku minutach przegrywaliśmy już 4:0, a pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 4:1.  Z każdą minutą nasza gra się poprawiała, jednak nie była ona na odpowiednim poziomie. W drugiej kwarcie strzeliliśmy dwie bramki, przy trzech straconych. Mimo ogromnych starań  naszych podopiecznych nie zdołaliśmy wyrównać stanu meczu .Przegrywamy to  spotkanie 11:8, a skuteczność to jedyny plus tych zawodów . Mieliśmy problemy z podstawowymi elementami techniki użytkowej , dzięki czemu mamy sporo do poprawy na treningach. Niemal polowa straconych bramek to prezenty naszego bloku defensywnego.  Zagraliśmy w składzie:

Wiktor Czapiński

Mateusz Prokopiuk

Grzegorz Kuczbajski

Franciszek Urban

Julian Dziełak – 3 gole

Maksymilian Moszczyński – 3 gole i 2 asysty

Antoni Grodzki – 1 asysta

Igor Świderski – 2 gole

 

 

 

                                          2006 A

 

W minionym tygodniu w ramach I ligi mazowieckiej rozegraliśmy dwa mecze.
Najpierw we wtorek na Arenie Champion gościliśmy drużynę SEMPa Warszawa.
Wieczorna pora i dobrze przygotowana płyta sprawiła, że byliśmy świadkami
ciekawego widowiska. Od początku mecz był prowadzony w dobrym tempie ,jednak
nie przekładało się to na ilość sytuacji podbramkowych. Zawodziła
skuteczność albo dokładność ostatniego podania. Druga połowa była
zdecydowanie bardziej otwarta. SEMP spróbował zaatakować wyżej przez co
stworzyły się okazję do kontrataku. Udało nam się wykorzystać dwie z nich
za sprawą Adriana Wielgolaskiego, który precyzyjnie skończył swoje
sytuacje 1×1 z bramkarzem. Niestety w obu przypadkach gdy wychodziliśmy na
prowadzenie goście  odpowiadali golami  Najpierw po dobrym uderzeniu z dystansu,
następnie po precyzyjnie wykonanym rzucie wolnym. Końcowy wynik 2:2
pozostawia niedosyt głównie dlatego, że mieliśmy jeszcze 3 dobre sytuacje
do podwyższenia wyniku i zwycięstwa. Podobać się mogło zaangażowanie i
determinacja jaką wykazywali się młodzi Championi na tle wymagającego
rywala.
Skład;
1. Krzysztof Rychlica
2. Tymon Gralec
3. Wirgiliusz Szabliński
4. Janek Molenda
5. Adrian Wielgolaski (2 bramki)
6. Mateusz Lipka
7. Kuba Studziżba
8. Maks Idzik (asysta)
9. Franek Saganowski
10. Kuba Janiczek
11. Błażej Laskowski
12. Maks Jesionek

 

Drugie spotkanie w tym tygodniu, to wyjazd do Konstancina na mecz z Kosą.
Wiedzieliśmy, że jedziemy na trudny teren i chcąc myśleć o korzystnym
rezultacie musimy zagrać bardzo dobry mecz. Od pierwszych minut gospodarze
ruszyli do wysokiego pressingu, chcąc za wszelką cenę szybko zdobyć bramkę.
Próbowaliśmy się utrzymywać przy piłce, ale niestety intensywność działań
pressingowych Kosy zmuszała nas do błędów. Nie potrafiliśmy odpowiednio
zareagować na stratę piłki ,co kosztowało nas utratę goli. Przy nielicznie
stwarzanych przez nas okazjach ,zawodziła skuteczność, z czym nie mieli
problemu gospodarze. Wynik 6:0 pokazuję kto był lepszy i ile nas czeka
jeszcze pracy, aby z zespołami aspirującymi do wygrania ligi ,prezentować
styl, który pozwoli nam cieszyć się z grania w piłkę i zdobywać punkty.
Skład:
1. Krzysztof Rychlica
2. Tymon Gralec
3. Wirgiliusz Szabliński
4. Janek Molenda
5. Adrian Wielgolaski
6. Mateusz Lipka
7. Kuba Studziżba
8. Maks Idzik
9. Franek Saganowski
10. Kuba Janiczek
11. Błażej Laskowski
12. Maks Jesionek

 

                                                    2006 B

W III kolejce ligowej podejmowaliśmy spadkowicza z II ligi – UKS Tarczyn. Po pierwszym nienajlepszym meczu ligowym w naszym wykonaniu ,chcieliśmy jak najszybciej udowodnić iż stać nas na więcej.
Tak jak i w pierwszym meczu tak i dziś zaczęliśmy od prowadzenia 1:0. Bramkę zdobywa Kuba Janiszewski. Niestety spotkanie było  znowu bardzo chaotyczny i nie potrafiliśmy przejąć kontroli nad wydarzeniami na boisku. Do przerwy udało utrzymać się jednobramkowe prowadzenie. W przerwie obiecaliśmy sobie iż nie popełniamy błędu z pierwszego meczu ,kiedy to również prowadziliśmy do przerwy ,a schodziliśmy na koniec pokonani.
Niestety druga połowa to znowu kiepska gra w naszym wykonaniu. Mimo wysokich umiejętności naszych zawodników, bardzo boli fakt braku zaangażowania. Nie jest to pierwsza sytuacja w ostatnim roku ,kiedy to przez brak odpowiedniej motywacji i skupienia na meczu przegrywamy .Rywalowi do zwycięstwa wystarczył bardzo dobry strzał z rzutu wolnego oraz błąd w kryciu naszych zawodników przy rzucie rożnym. Wynik końcowy to 1:2.
Chłopcy cały czas zbierają doświadczenie i lekcje na temat tego jak ważne jest w piłce nożnej zaangażowanie. Można być zespołem lepszym piłkarsko, zawodnikiem bardziej utalentowanym technicznie ,ale koniec końców zawsze wszystko weryfikuje boisko i ważny detal jakim niewątpliwe jest właśnie wspomniane zaangażowanie i chęć wygrywania. Niestety tego dnia to przyjezdni  z Tarczyna sprawiali wrażenie zespołu ,który bardzo chce wygrać i zrobią wszystko co mogą aby to osiągnąć..
Zabieramy się do ciężkiej pracy na treningach, wyciągamy wnioski i walczymy dalej!
Ońko
Chełmicki
Soldecki
Hadyś
Pęk
Depa
Janiszewski(bramka)
Małysa
Kondrat
Laskowski
Goździkowski
Zalewski
Mirowski
Kędzior

 

                                                           2005 A

To już piąta kolejka ,tym razem w środowe popołudnie wybraliśmy się do Józefowa na spotkanie z miejscową Józefovią .
Mecz od początku był dynamiczny oba zespoły bardzo dużo biegały i walczyły na boisku. Po kilku minutach ,to my przejęliśmy inicjatywę i zdobywamy pierwszą bramkę .Pomocnik zagrywa do Kuby Jaszczuka, ten zgrywa głową na klatkę piersiową Kacpra Bojańczyka, który  dobrze przyjmuje  i mocnym uderzeniem z woleja ,daje nam prowadzenie . Chwile później do odbitej  bezpańsko piłki podbiega Kapi i tak jak w poprzedniej akcji ,decyduje się na mocne uderzenie, po którym piłka wpada wprost w okienko bramki przeciwnika. Rozgrywamy dobre spotkanie, stwarzamy sytuacje z których pada kolejny gol. Tym razem Kacper w roli asystenta , posyła prostopadłe podanie do Kuby Jaszczuka , który na raty zdobywa swojego gola. Pod koniec pierwszej połowy błąd naszego pomocnika, który chciał zagrać do naszego bramkarza i ratując sytuacje fauluje w polu karnym .Rzut karny ,który zostaje zamieniony na bramkę . Drugą połowe zaczynamy nerwowo ,błąd w wyprowadzeniu obrońcy i tracimy kolejną bramkę. Po tym golu  mecz zrobił się nerwowy ,gospodarze uwierzyli w soją szanse i zaczęli walczyć o każdy skrawek boiska. Na całe szczęście nasz zespół także był dobrze zmotywowany tego dnia i oprócz walki na boisku stwarzaliśmy także sytuację. Po jednej z nich Antek Ślazewicz wypuszcza w ,, uliczkę’’ z prawej strony Jaszcza, ten wpada w pole karne ,gdzie zostaje sfaulowany .Do karnego podchodzi Kapi i zdobywając hattricka w meczu i  podwyższa na 4:2. Po bramce mecz się uspakaja prowadzimy grę i jak to u nas bywa ,kolejny błąd. W  niegroźnej sytuacji na szóstym metrze nasz obrońca piętką zagrywa do napastnika Józefowi ,który zmniejsza rozmiary porażki. Ostatnie pięć minut to nerwówka ,ale to my wywozimy trzy punkty .Gratulacje za dobre momenty gry, duże zaangażowanie .Niestety w tej lidze w pięciu meczach straciliśmy już 12 bramek z czego 10 to prezenty od naszych zawodników, całe szczęści ,że w ofensywie zespół gra nieźle i strzelamy sporo goli.

Józefovia-Stf -3:4
Skład:
-Aleks Sawicki
-Janek Molenda 2007 r.
-Patryk Zubek
-Dawid Kalbarczyk
-Maks Zubek 2007r.
-Antek Ślazewicz
-Kacper Bojańczyk ( 3 bramki .1 asysta)
-Franek Saganowski 2006r,
-Wojtek Sokół
-Kuba Jaszczuk (1 bramka,1 asysta)
-Julek Kucicki
-Janek Kossak
-Franek Szymański

 

 W niedzielne przedpołudnie podejmowaliśmy aktualnego wicelidera  tabeli LKS Chlebnie .Od początku spotkania chłopcy grali z pełnym zaangażowaniem ,do tego mieliśmy dużą przewagę w posiadaniu piłki. Akcje były rozgrywane z pomysłem, częste zmiany strony powodowały problemy u drużyny przyjezdnej, z czego my korzystaliśmy stwarzając sytuacje podbramkowe. Pomimo dużej przewagi w pierwszej połowie, udaje nam się zdobyć tylko jednego gola .Antek Ślazewicz dogrywa piłkę wzdłuż linii  pola karnego ,Olaf Żuciński przyjęciem kierunkowym wpada w pole karne, gdzie zostaje sfaulowany. Do piłki podchodzi Kacper Bojańczyk i pewnym uderzeniem zdobywa gola. Druga połowa nie była już tak dobra w naszym wykonaniu, mnożyły się błędy przy wyprowadzaniu piłki ,ale co ważne stwarzaliśmy sobie sytuacje. Kuba Jaszczuk przedryblował w środku pola dwóch rywali ,zagrał do Wojtka Sokoła ten w pełnym biegu mija obrońcę i mocnym strzałem w boczną siatkę podwyższa rezultat spotkania. Chwilę potem mamy kolejne okazję bramkowe , najpierw Jaszczu wspaniałymi nożycami z 14 metrów uderza w poprzeczkę , po dobrym uderzeniu Kapiego piłka minimalnie mija cel ,a w sytuacji sam na sam nasz napastnik przewraca się na piłce. W końcówce Chlebnia mocniej zaatakowała i przed utratą bramki uchronił nas ,dobrze broniący w ostatnich meczach Aleks Sawicki.Do tego trzeba dodać wybicie z linii bramkowej Janka Kossaka oraz prostą stratę bramki ,gdzie po źle uderzonej piłce z rzutu rożnego , mijała ona  naszych, niereagujących zawodników z czego skorzystał napastnik z Chlebni. Bardzo dobry mecz naszych chłopaków ,pewna i dobra gra  obrony , gra ofensywna na wysokim poziomie, jedyny minus niestety znowu stracony gol co spowodowało niepotrzebne nerwy w końcówce spotkania.
STF -Chlebnia -2:1
Skład:
-Aleks Sawicki
-Janek Kossak
-Patryk Zubek
-Maks Zubek 2007 r.
-Olaf Żuciński(1 asysta)
-Antek Ślazewicz
-Kacper Bojańczyk (1 bramka)
-Marcel Domaradzki
-Wojtek Sokół (1 bramka)
-Kuba Jaszczuk (1 asysta)
-Julek Kucicki
-Tymon Dobień
-Kuba Nowak

 

 

                                                                2005 B

W niedzielny ,słoneczny poranek podejmowaliśmy zespół Varsovii Warszawa.
Początek meczu należał do zespołu gości ,więcej  operowali piłka, lecz nie przekładało się to na sytuacje strzeleckie. Gdy wydawało się ,że powoli zaczynamy przejmować kontrole nad wydarzeniami na boisku ,popełniamy błąd. Obrońca naszego zespołu przerywa faulem kontrę rywali. Rzut wolny z około 25 metrów zaskakuje naszego bramkarza i przegrywamy 0:1..
Kibicom na pewno bardzo mogła podobać się reakcja zawodników Championa. Stracona bramka podziałała na nas bardzo pozytywnie, jak bodziec do ciężkiej pracy i walki. Efektem były stwarzane przez nas sytuacje, lecz brakowało dobrych decyzji w końcowej fazie ataku. Do czasu! W 25 minucie gry Filip Kosakowski wygrywa pojedynek główkowy i zgrywa piłkę do Antka Kossaka. Młody zawodnik(2007rok) kapitalnie przyjmuje piłkę i uderzeniem z powietrza , prostym  podbiciem , z około 20 metrów doprowadza do wyrównania. Piękna bramka! Zdaje się ze Antek rywalizuje w tym sezonie ze swoim starszym bratem Jankiem o miano „gola sezonu” 🙂 ( w poprzedniej kolejce piękna bramka Janka Kossaka.) Wynik do przerwy już się nie zmienił.
Chłopcy tego dnia byli bardzo zdeterminowani, było widać w nas wole walki i chęć zwycięstwa. Każdy z zawodników zostawił dziś bardzo dużo zdrowia i serca na boisku ,co przyniosło rezultaty.
Od początku drugiej  połowy staramy się objąć prowadzenie. Goście tez nie pozostają nam dłużni i stwarzają raz po raz groźne sytuacje ,co sprawiło ,że mieliśmy fantastyczne ,trzymające w napięciu widowisko. Kluczowa akcje tego meczu przeprowadził drugi zawodnik rocznika 2007 ,grający w tym meczu – Mateusz Guzowski. Bardzo dobrze dysponowany tego dnia „Guzu” po raz kolejny świetnie urwał się obrońcom na lewym skrzydle i zagrał kapitalne prostopadle podania do Benia. Nasz napastnik nie zwykł marnować takich okazji , wymanewrował obrońcę z  bramkarzem  strzałem do pustej bramki zdobywa gola na 2:1.
Mimo ofiarnych ataków gości wynik się nie zmienił.
To był bardzo dobry mecz naszych zawodników! Należy docenić wielkie starania chłopców oraz fakt iż zdołali zmienić losy tego meczu. Możemy mieć pewne zastrzeżenia ,że nie potrafiliśmy uspokoić gry w momencie ,gdy prowadziliśmy 2:1 ,przez co do końca meczu wynik był niepewny.
Szczotka
Niewadził
Janiszewski
Żukowski
Dobraczyński
Jeremi Sobczyk
Woźniak
Jakub Sobczyk
Guzowski(asysta)
Kossak(bramka)
Krzystek( bramka)
Kosakowski(asysta)
Cłapiński
Cienkowski
Mirkowski

                                                        2004 A

Kolejnym naszym rywalem w lidze mazowieckiej była drużyna Perły z Złotokłosa .Będąc zdecydowanym  faworytem tego spotkania ,chcieliśmy pokazać ładny, ofensywny ,a przy tym skuteczny futbol . Szczerze powiedziawszy wszystkie te cele udało nam się w większym ,lub mniejszym stopniu zrealizować .Bramki ,które padały ,wielokrotnie poprzedzone były ładnymi akcjami i szkoda ,że padło ich tylko 8 ,bo powinno być znacznie więcej . Perfekcyjnie przygotowana murawa ,lekki deszcz powodował ,że  gra  naszych podopiecznych stała na wysokim  poziomie i widać było ,że chłopcom się po prostu chciało . Tylko ,po zdobyciu pierwszych trzech bramek ( po 10 minutach) w pierwszej połowie ,zauważyć można było niepokojące sytuację  ,gdzie gra indywidualna wzięła górę nad zespołowym rozgrywaniem piłki . W drugiej odsłonie wszystko wróciło do normy ,a co za tym idzie strzelamy kolejnych pięć goli .Wygrywamy i walczymy dalej .

Skład drużyny : Aleks Sawicki ,Alan Szacherski ,Marcel Bykowski(gol) ,Stanisław Pawlak(asysta) ,Filip Kowalski ,Natan Lalik(2 gole) , Paweł Sternicki (2 gole 3 asysty), Kacper Bojańczyk (gol ), Szymon Falkiewicz ,Kuba Jaszczuk (2 gole ,asysta)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                                                2004 B

 

STF Champion 2- 1 RKS Bór Regut

Jadąc na ligowe spotkanie po raz kolejny obawialiśmy, czy do meczu
rzeczywiście dojdzie. Tym razem przeciwnik jednak się pojawił i oprócz
samego faktu przebywania na boisku starał się utrudniać nam grę…

Ostatnie zdanie mówi nam wiele jak mecz wyglądał. To po naszej stronie była
jakość piłkarska, pomysł na grę ,rywal z kolei skupił się na przeszkadzaniu
i wyprowadzaniu groźnych kontr. Niestety udało im się kilkukrotnie zagrozić
naszej bramce, jednak świetnie dysponowany był Olek Szczotka. Mecz przez
całe spotkanie wyglądał podobnie, to do nas należało posiadanie piłki,
kreowanie sytuacji, niestety nasze problemy pojawiały się około dwadzieścia
metrów przed bramką przeciwnika. Brakowało nam w tej strefie cierpliwości,
zbyt szybko chcieliśmy kończyć akcje ,co niestety w wielu momentach nie było
najlepszym rozwiązaniem. Mimo wszystko gra mogła się podobać ,aczkolwiek w
takich spotkaniach trzeba zdobywać dużo więcej bramek, gdyż czasami trud
włożony w cały mecz, przy jednobramkowym prowadzeniu, może zostać
zniwelowany poprzez błąd w końcówce spotkania.

Na słowa pochwały zasługuje cała drużyna, za tożsamość pozostawioną na
boisku, a także strzelcy dwóch bramek, którzy popisali się bardzo ładnymi
uderzeniami. Wiemy jednak o tym, ze zrobiliśmy dopiero kolejny krok w
naszym rozwoju, a takich kroków jeszcze bardzo dużo przed nami.

Skład:

1. Aleksander Szczotka

2. Janek Kossak

3. Igor Żukowski

4. Maciek Pańtak

5. Julian Kucicki

6. Antoni Ślazewicz

7. Marcel Domaradzki

8. Kuba Nowak (gol)

  1. Olaf Żółciński (gol)

    10. Bruno Cłapiński

    11. Tymoteusz Dobień (asysta)

 

 

 STF Champion 2- 1 RKS Bór Regut

 

 

 


Komentarze

Komentarze

W piątek 7.09 reprezentacja rocznika 2008 wspomagana dwoma młodszymi kolegami z drużyny 2009 wyjechała reprezentować Akademię, na prestiżowym turnieju Kogucika, który odbywał się w Stróżach koło Nowego Sącza.

Na turnieju pojawiły się praktycznie wszystkie drużyny z ekstraklasy min. Legia Warszawa, Pogoń Szczecin, Wisła Kraków, Lech Poznań ,czy zagraniczne ekipy ze Słowacji, Węgier, Rumuni oraz Bośni i Hercegowiny.

Los przydzielił nas do silnej grupy B z takimi zespołami jak: AS Trencin(Słowacja), Jagiellonia Białystok, FC Wrocław Academy, Resovia Rzeszów oraz Dunajec Nowy Sącz

W sobotni poranek rozpoczęliśmy zmagania grupowe z ekipą FC Wrocław Academy. Od początku spotkania byliśmy stroną dominującą ,jednak nieprawdopodobna nieskuteczność pod bramką rywala i dwa proste błędy w obronie sprawiły, że mecz otwarcia przegrywamy niezasłużenie 1:2…

Drugie spotkanie, to potyczka z jak się okazało najsilniejszym grupowym przeciwnikiem słowackim AS Trencin, pomimo walki i starań chłopców ,tego dnia nasi południowi sąsiedzi wygrywają z nami 1:3

Że grać w piłkę potrafimy, pokazaliśmy w meczu z Resovią Rzeszów ,trzy szybko strzelone bramki (Żakowicz, Czerniatowicz, Kupidura) ustawiły spotkanie i spokojnie kontrolowaliśmy jego przebieg ,tracąc bramkę w końcówce spotkania .Wynik 3:1 to najniższy wymiar kary jaki mieliśmy do zaoferowania, gdyż sytuacji bramkowych było naprawdę wiele.

Dwa ostatnie spotkania  grupowe  można podsumować jednym komentarzem, próby rozgrywania piłki, duża nieskuteczność, sporo fizycznej walki . Siłowa gra z tego typu rywalami  rywalami kończy się  błędem  w obronie, który decyduje o tym ,że spotkani zarówno z Dunajcem jak i Jagiellonią przegrywamy 0:1…

Ogromny niedosyt i rozczarowanie niewykorzystanymi sytuacjami z przeciwnikami ,od których nie byliśmy piłkarsko gorsi, to główne przemyślenia po pierwszym dniu turnieju… Warto dodać, że jeszcze tego samego dnia wieczorem rozegraliśmy sparing z naszym grupowym rywalem FC Wrocław Academy w formule 8+1 wygrywając 11:1…

V miejsce w grupie spowodowało, że w niedzielę mierzyliśmy się z pozostałymi ekipami, które zajęły te same pozycje w swoich grupach czyli : Raba Dobczyce, Junior Saca(Słowacja), Goal Nawojowa, Mineralni Krynica oraz Kolejarz Stróże.

Nie ma sensu rozpisywać się o poszczególnych meczach, bo po prostu nie powinniśmy znaleźć się w tej grupie, a o tym świadczy  komplet 15 punktów i bilans bramkowy 23:1. Graliśmy zespołowo na zupełnie innym poziomie niż przeciwnicy, rozbijając min. zespół gospodarzy Kolejarz Stróże 8:0.

Turniej Kogucika okazał się fajnym doświadczeniem, na pewno nie do końca satysfakcjonującym sportowo, ale ukazującym pewnie niedociągnięcia i mankamenty naszego zespołu nad którymi będziemy pracowali w najbliższym czasie.

Na uwagę zasługuje postawa najmłodszego zawodnika na boisku Maćka Habrowicza, który rządził i dzielił w defensywie zasłużenie zdobywając statuetkę najlepszego zawodnika STF Champion

Podziękowania dla rodziców za pomoc organizacyjną na miejscu rozgrywania turnieju, dla chłopców za walkę i zostawienie sporej części siebie na boisku, wyciągamy wnioski i trenujemy ciężko żeby kolejny turniej był jeszcze lepszy!

Wyniki meczów na turnieju Kogucika:

STF Champion 1:2 FC Wrocław Academy

STF Champion 1:3 AS Trencin

STF Champion 3:1 Resovia Rzeszów

STF Champion 0:1 Dunajec Nowy Sącz

STF Champion 0:1 Jagiellonia Białystok

STF Champion 3:0 Raba Dobczyce

STF Champion 8:0 Kolejarz Stróże

STF Champion 3:0 Mineralni Krynica

STF Champion 6:1 FK Junior Saca

STF Champion 3:0 Goal Nawojowa

Skład drużyny : Czerniatowicz ,Żakowicz ,Kupis ,Jabłoński, Pawełkowicz,Czapliński,Humeniuk,Stanios,Kowalski,Habrowicz,Kupidura,Chabior


Komentarze

Komentarze

Miło nam poinformować ,że nasz zawodnik Franciszek Saganowski po konsultacji Kadry Mazowsza ,która odbyła się tydzień temu ,zyskał uznanie w oczach trenera ,który powołał go na mecz o punkty z Kadrą Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej   .Z ponad czterdziestu zawodników trener  Mosór wybrał osiemnastkę, która będzie walczyła w Kielcach o punkty .Frankowi gratulujemy i życzymy udanego występu!!!!!!


Komentarze

Komentarze

Aż sześciu  zawodników( Mateusz Lipka ,Maksymilian Zubek ,Mateusz Guzowski ,Adrian Wielgolaski, Janek Molenda Dawid Małysa) Championa  dostało powołanie na konsultację Reprezentację Kadry Mazowsza ,która odbędzie się od 19.09 do 20.09 w Warszawie . Chłopcom gratulujemy i życzymy udanych występów !!!!


Komentarze

Komentarze

Sobota
To już kolejny wyjazd rocznika 2007 , na coroczny turniej w Bydgoszczy Rem Marco Cup 2018 , który jest uważany za nieoficjalne mistrzostwa Polski ,gdzie zgromadziły się najlepsze polskie kluby .Trzydzieści dwa zespoły podzielone na 4 grupy.

Pierwszy mecz dobrze nam znany zespól z którym zawsze na turniejach mieliśmy problemy Dunajec Nowy Sącz. Dobry mecz w naszym wykonaniu ,niestety brak skuteczności i spotkanie kończy się wynikiem 0:0.

W drugiej rywalizacji mierzyliśmy się z Pogonią Szczecin, początek wyrównany, mamy świetną sytuację ale nie trafiamy w bramkę. Chwilę potem rozgrywamy piłkę od własnej bramki , trzy dobre podania z pierwszej piłki i ta znajduję się pod nogami naszego napastnika. Błąd w przyjęciu naszego zawodnika , pomocnik portowców przejmuje futbolówkę ,zagrywa ją do napastnika, który z łatwością ogrywa naszego obrońcę i zdobywa gola. Do końca trwała walka o odrobienie strat ,niestety nie udaje nam się tego dokonać.

Kolejny rywal to triumfator z przed roku Śląsk Wrocław ,mecz podobny do poprzedniego niestety znowu przegrywamy 1:0.
Ostatni sobotni bój z gospodarzem Gwiazdą Bydgoszcz, to totalna dominacja naszego zespołu ,niestety skuteczność tego dnia była naszą zmorą ,cztery zdobyte gole ,to tak naprawdę 30% sytuacji które stworzyliśmy .Bramki w meczu zdobyli: Dawid Małysa prosto z rzutu rożnego ,Adrian Wielgolaski i dwie Janek Molenda .Po pierwszym dniu turnieju prowadzi Śląsk z kompletem punktów ,pozostałe drużyny mają szansę na wejście do ćwierćfinału, więc niedziela zapowiada się bardzo emocjonująca.

Niedziela
Bardzo wcześnie bo o 7:30 we mgle rozpoczynamy kolejny mecz z Lechią Gdańsk ,która wyprzedza nas w tabeli o 3 punkty. Od początku ruszamy z atakami ,gramy wysokim pressingiem ,co przynosi efekt w postaci bramki Adriana Wielgolaskiego . Po bramce sytuacja na boisku nie ulega zmianie ,cały czas prowadzimy grę ,a Lechia przy naszym agresywnym pressingu ma problem aby skonstruować akcję. Pomimo kilku dogodnych sytuacji wynik się nie zmienia ,ale był to najlepszy mecz w naszym wykonaniu.

Ostatnia rywalizacja grupowa to spotkanie z Talentem Warszawa, mecz bez większej historii wygrywamy po błędzie bramkarza ,który wykorzystuje Janek Molenda .
Wychodzimy z grupy na trzecim miejscu i jesteśmy w gronie najlepszych 16 zespołów
z czego tylko my i Escola jesteśmy akademiami, pozostałe to znane Polskie Kluby.
Z każdej grupy wychodzą po cztery zespoły i zabawa o najwyższe miejsca na podium zaczyna się od nowa.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W kolejnej fazie pucharowej , gdzie przegrany jedzie do domu , los przydzielił nam Jagiellonie Białystok. Początek meczu rozpoczął się dla nas dobrze ,od razu stwarzamy sobie trzy sytuację niestety tak jak i w całym turnieju jesteśmy nieskuteczni. Jagiellonia gra prostą ,długą piłkę i próbuje wykorzystywać nasze błędy. Niestety wyprowadzając futbolówkę spod własnej bramki , przeciwnik zabiera ją nam z łatwością ogrywa naszego obrońcę i tracimy gola. Do końca meczu obraz gry się nie zmienia ,mamy piłkę, próbujemy składnych akcji, ale nic nie strzelamy ,a przeciwnik wykorzystuje nasze błędy i zdobywa kolejne identyczne dwa gole. Szkoda ,że tak kończymy ten turniej ponieważ walory piłkarskie były po naszej stronie, ale nie potrafiliśmy tego zamienić na gole. Do tego straciliśmy trzy bramki jak się okazało z triumfatorem tego turnieju. Całe zawody trzeba uznać za udane piłkarsko ,gdzie po raz kolejny pokazaliśmy się z dobrej strony ,graliśmy dobry futbol ,niestety nieskuteczny, pomimo ogromu sytuacji podbramkowych .To nie jest już przypadek ,że za każdym razem wychodzimy z grupy obok najlepszych Polskich klubów rywalizując z nimi jak równy z równy ,a chłopcy i trenerzy tych klubów znają nie tylko naszą akademię ale i nazwiska pojedynczych zawodników. Gratulację dla młodych piłkarzy za grę oraz dla rodziców za pomoc przy organizacji.
Skład: Chełmicki Kuba, Natan Ońko, Piotr Soldecki, Maks Zubek , Julek Hadyś ,Antek Kossak, Adrian Wielgolaski, Janek Molenda , Mateusz Lipka ,Mateusz Guzowski, Kamil Kędzior ,Kuba Janiszewski.


Komentarze

Komentarze

W wir ligowych zmagań rzuciły się  zespoły Championa ,które rywalizowały nie tylko w weekend ale również w środku tygodnia o punkty .Podczas gier można było zauważyć  duże zaangażowanie naszych podopiecznych i mimo ,że wyniki były różne zostawiliśmy po sobie dobre wrażenie.

Zapraszamy do relacji….

 

 

                                                                  2010A

 

 

                                STF Champion 3-6 Znicz Pruszków.

Po pierwszym ligowym zwycięstwie ,apetyty zostały rozbudzone natomiast w
obozie przeciwnika nastroje były z goła odmienne, po ligowym remisie. Mecz
zapowiadał się ciekawie i ponownie nasze oczekiwania spełniły się.

Jako gospodarz przystąpiliśmy od razu do ataku i narzuciliśmy swój styl
gry. Efektem tego była zdobyta bramka, wydawało się, że pójdzie łatwo,
szybko i przyjemnie, jednak to goście najpierw wyrównali, a później w dość
szczęśliwych okolicznościach zdobyli bramkę na 1-2. Od tego momentu działo
się coś, co ciężko racjonalnie wytłumaczyć. Nasi zawodnicy sześciokrotnie
trafiali w obudowę bramki (słupek, poprzeczka, spojenie słupka z poprzeczką)
i zamiast prowadzenia, do czwartej części spotkania przegrywaliśmy aż 1-6.
W prawdzie przeciwnikowi należą się słowa uznania za zdobyte gole, to mimo
wszystko większość z nich padła po kontratakach, a wynik zupełnie nie
odzwierciedlał wydarzeń boiskowych. Wiara w nasz styl gry opłaciła się w
ostatniej kwarcie. Udało nam się zdobyć dwa gole i nie stracić żadnego.

Mimo niekorzystnego rezultatu, nie powinniśmy spuszczać głowy w dół. Nie
dostaliśmy lekcji futbolu, ale dowiedzieliśmy się, że czasami pomimo
robienia wielu rzeczy dobrze, czynnik szczęścia może sprawić, że efekt
końcowy jest daleki od oczekiwanego. Brawa dla chłopaków za zaangażowanie
do ostatniego gwizdka!

Skład:
1. Wiktor Dziekoński
2. Mikołaj Rek
3. Jaś Krupa
4. Wiktor Serafin
5. Karol Głowacki (2 bramki)
6. Kuba Dworak
7. Olivier Bykowski
8. Szymon Szymański (asysta)

Samobój

                                                                      2010 B          

 

 

KS Wilanów 9 – 5 STF II Champion

Dnia 8.09 przyszło rozegrać drugie ligowe spotkanie drużynie 2010B. Tak jak
po pierwszym meczu, ciężko było szukać pozytywów, tak teraz z optymizmem
możemy patrzeć w przyszłość.

Mecz nie rozpoczął się dla nas za dobrze, w bardzo prosty sposób
straciliśmy dwie bramki. Następnie próbowaliśmy zagrozić bramce rywali
niestety bezskutecznie. Dopiero po bramce Maksa Manuty udało się przemóc
strzelecką niemoc. Nasza gra w ofensywie wyglądała nieźle, niestety błędy w
obronie sprawiły, że tracąc 9 bramek bardzo ciężko jest zdobyć jakiekolwiek
punkty. Na wyróżnienie zasługuje bardzo dobra współpraca Maksa Manuty i
Alana Kotlińskiego, jak również niezwykłe zaangażowanie Bartłomieja Maciasa.

Niestety na pierwsze ligowe punkty musimy jeszcze zaczekać ale z taką grą
powinno nastąpić już to niedługo.

Skład:
1.Mateusz Nalewajek
2. Michał Płochocki
3. Bartłomiej Macias
4. Kacper Ksokowski
5. Alan Kotliński
6. Maks Manuta

 

 

                                                                  2009A

 

W drugiej kolejce ligowych zmagań, spotkaliśmy się z drużyną UKS Okęcie. Do meczu przystępowaliśmy w mocno okrojonym składzie. Iwo Kupidura i Maciek Habrowicz wzięli udział w silnie obsadzonym turnieju Kogucik Cup z rocznikiem 2008. Do końca nie widzieliśmy czy zagra też Mario, który do ostatniego dnia wałczył z chorobą.

Pomimo tego, nasz zespół świetnie zaczął mecz. Stasiek Białecki, dwukrotnie zdobywa bramkę w  ten sam sposób. Podanie od bramkarza Okęcia, Stach wyprzedza przeciwnika i oddaje precyzyjny strzał. Jeszcze w pierwszej kwarcie dobre podanie od Mario wykorzystuje Maciek Studziżba, który w sytuacji 1×1 z bramkarzem nie daje mu szans. Chwilę później, po stałym fragmencie gry, najprzytomniej zachowuje się Filip Danielewicz i mamy 4-0.

Niestety, później zabrakło nam konsekwencji w grze obronnej. Zbyt łatwo marnowaliśmy przewagę, zbyt łatwe straty w środkowej części boiska, brak reakcji i powrotu do defensywy, dawały kolejne bramki drużynie Okęcia. Końcówka meczu była dla nas niezwykle kluczowa, ale ostatecznie udało nam się dowieźć zwycięstwo do końca.

Cieszą trzy punkty, styl trochę mniej, choć dłuższymi fragmentami to nasz zespół dłużej utrzymywał się przy piłce. Mimo wszystko trzeba być zadowolonym, biorąc pod uwagę, że mieliśmy lekkie kłopoty kadrowe. Dobre zawody rozegrali Stasiek i Mario. Kolejna lekcja dla Championa, że trzeba być skoncentrowanym do samego końca.

 

Bramki: Maciek Studziżba x3, Stasiek Białecki x2, Filip Danielewicz, Karol Jesiona, Jasiek Hadyś

Asysty: Filip Danielewicz x2, Mario Martinez-Młynarczyk, Maciek Studziżba, Stasiek Białecki

Skład: Aleks Martinez-Młynarczyk, Staś Białecki, Paweł Kazała, Karol Jesiona, Mario Martinez-Młynarczyk, Jasiek Hadyś, Maciek Studziżba, Filip Danielewicz, Tymek Gogacz

 

                                                            2009B

 W drugiej kolejce ligowych zmagań zmierzyliśmy się z drugą drużyną TS Gwardii. Jak ważne są początki meczu, mogliśmy się przekonać w sobotnie popołudnie.

Szybkie 0-3 w pierwszej kwarcie mogło zwiastować wysoką porażkę. Jak się okazało, Champion broni nie złożył. Można było zauważyć, że czasem jeden dobry zawodnik (z nr 10 z Gwardii) wystarczy do tego, by wygrywać mecze. Jednak z czasem, kiedy opadał z sił, do głosu dochodzili nasi zawodnicy, którzy zespołową grą odrabiali straty.

Choć ostatecznie ulegliśmy przeciwnikom 7-5 to możemy być po meczu zadowoleni. Tym razem nie wspomagał nas nikt z pierwszej drużyny, a potrafiliśmy nawiązać walkę z rywalem. Dodatkowo Champion pokazał charakter, a uśmiechy po końcowym gwizdku udowodniły, że w drużynie jest po prostu entuzjazm z gry.

Brawa dla zawodników za walkę, a dla rodziców za doping i wiarę w chłopców.

 

Bramki: Kuba Kołakowski, Bruno Brzyski, Kacper Sokół, Wiktor Szymański, samobójcza

Asysty: Kuba Kołakowski

Skład STF: Olgierd Dłubacz, Borys Majorczyk, Kacper Adamus, Bruno Brzyski, Michał Giżyński, Kuba Kołakowski, Kuba Wilcock, Mateusz Dziedzic, Albert Olszański, Filip Miastowski, Kacper Sokół, Wiktor Szymański

                                                               2008 B                        

 

W sobotę, 8 września przyszło nam zmierzyć się z zespołem FC Puma. Mecz rozpoczął się dla nas nie najlepiej, ponieważ kilka minut po rozpoczęciu meczu sędzia odgwizdał rzut karny dla przeciwników, po czym przegrywaliśmy 0:1. I na tym skończyło się prowadzenie w meczu naszych przeciwników do końca spotkania. Szybko wyszliśmy na prowadzenie nie oddając go do końca spotkania . Drugą bramkę FC Puma zdobyła również z rzutu karnego, a trzecia bramka była wynikiem szczęścia przeciwników, ponieważ w gąszczu nóg w polu karnym piłka odbiła się od przeciwnika i wpadła do  bramki. Przez cały czas kontrolowaliśmy mecz, a przeciwnik ograniczał się do wybić piłki w pobliże naszego pola karnego. Hat-trickiem popisał się Staś Litwinczuk, gdzie przy wykorzystaniu wszystkich dogodnych sytuacji mógł ich mieć co najmniej dwa.  Zdobywamy absolutnie zasłużone 3 punkty i z uśmiechami na twarzy wracamy do domu.

Julian Dziełak (1 asysta)

Mateusz Szczotka (1bramka)

Adam Gutowski

Franciszek Urban (1bramka i 1 asysta)

Borys Szychowski

Maksymilian Moszczyński (1 bramka i 2 asysty)

Stanisław Litwinczuk (3 gole i 1 asysta)

Antoni Grodzki (1bramka)

Grzegorz Kuczbajski (1 bramka)

Igor Świderski

 

 

 

 

                                                                     2007 A

 

W środę na Arenie Champion  awansem rozegraliśmy ligowe spotkanie z Sempem Ursynów .Zdawaliśmy sobie sprawę ,że będzie to dużo trudniejszy mecz niż w pierwszej kolejce z BKS 7 Warszawa ,dlatego od początku chcieliśmy sobie ustawić ten pojedynek .Wysokim pressingiem podeszliśmy do przeciwnika ,który na początku próbował wychodzić krótkimi podaniami od tyłu ,ale jak tylko zobaczył, że nie bardzo mu to wychodzi ,,wydłużał podanie’’( bardzo modne słowo u niektórych trenerów teraz) z czym sobie dobrze radziliśmy . Mimo dużej przewagi w pierwszych 30 minut  w posiadaniu piłki nie potrafiliśmy postawić kropki ,a nawet można powiedzieć kropek ( bramek) nad i , bo sytuacje ku temu były . Semp skrzętnie to wykorzystał i w jedynym swoim ataku w pierwszej odsłonie od razu strzelił gola ,po prostopadłym podaniu i ładnym strzale, tak zwaną wcinką, napastnika gości . Po bramce obraz gry nie uległ zmianie i cały czas nękamy obronę drużyny z Ursynowa .Dopiero rzut wolny wykonywany przez Dawida Małysę i dobitka Mateusza Lipki  daję nam bramkę i na przerwę schodzimy z rezultatem 1:1.

Zupełnie inny przebieg miała druga część spotkania ,gdzie  przeciwnicy śmielej ruszyli w kierunku naszej bramki i mecz się wyrównał .Zarówno my ,jak i goście mieliśmy sytuację do strzelenia goli ,ale w tym elemencie znacznie skuteczniejsi byli przeciwnicy ,którzy mimo ,że mieli ich mniej ,zdołali strzelić więcej bramek .U nas raziła skuteczność i nawet z pięciu metrów zamiast trafić do siatki ,trafialiśmy w poprzeczkę ,lub obok bramki .Inna sprawa ,że bramkarz Sempa w tym dniu wyprawiał niesamowite  rzeczy i znacznie pomógł  drużynie wygrać to spotkanie .Ostatecznie przegrywamy mecz 4:2 ,choć na pewno nie zasłużyliśmy na porażkę . Mimo wszystko duże brawa dla chłopców bo zostawili dużo zdrowia na boisku .

Skład drużyny:

Chełmicki ,Zubek ,Hadyś ,Kossak , Molenda(asysta) ,Guzowski ,Małysa ,Janiszewski ,Wielgolaski (bramka),Lipka ( bramka) Kędzior ,Soldecki, Ońko

 

 

 

 

                                                            2004 A

 

S.T.F. Champion –Akademia Inter Łazy 16:0

 

We wtorek rozegraliśmy zaległą kolejkę  ligową z Akademią Inter Łazy .Dużo o tym spotkaniu nie będziemy pisać ,bo i nie ma o czym .Bezdyskusyjnie byliśmy zespołem lepszym o dwie klasy ,czego dowodem jest 16 strzelonych bramek .

Skład drużyny Martyniuk Melon ,Szacherski ,Bykowski(2 gole ,asysta) ,Pawlak (asysta),Kossak ,Kowalski ,Lee ( gol, 3 asysty),Lalik(4 gole ,asysta) ,Wieczorek (2 gole ,2 asysty)Sternicki ( 2 gole ,2 asysty)  ,Jaszczuk(4 gole, asysta) , Sokół ( gol)

 

 

S.T.F. Champion –MKS Korona Góra Kalwaria  5:0

 

Ciekawie zapowiadało się nasze  sobotnie spotkanie z MKS Koroną Góra Kalwaria ,która do tej pory w trzech meczach skompletowała 6 punktów  i była wysoko w ligowej tabeli .Już początek tej rywalizacji pokazał ,że nie będzie to spacerek dla naszych chłopców .Przez pierwsze 20 minut  mimo dużej przewagi w posiadaniu piłki nie potrafiliśmy stworzyć sobie dogodnej sytuacji bramkowej .Dopiero dobra akcja skrzydłem naszego pomocnika Pawła Sternickiego ,który wykłada jak na tacy piłkę Kubie Jaszczukowi i popularny ,,Jaszczu ‘’ nie zwykł marnować takich piłek ,mamy 1:0.Po tym golu poszliśmy za ciosem i strzelamy  bramkę na 2:0 z sprawą Marcela Bykowskiego ,który przeprowadził indywidualną akcję na skrzydle  i podał do Kuby Jaszczuka ,który po raz drugi wpisał się na listę strzelców .Przez cały mecz posiadaliśmy przewagę ,która w pierwszej części tego widowiska została zamieniona na jeszcze jednego gola. Dobrym dośrodkowaniem z rzutu rożnego popisał się Kacper Wieczorek , a najprzytomniej w polu karnym zachował  się Natan Lalik ,który głową umieszcza piłkę w siatce. Do przerwy schodzimy z wynikiem 3:0 i z apetytem na dalsze bramki.

Druga odsłona meczu była trochę słabsza w naszym wykonaniu. Mimo ,że rywal praktycznie nie zagroził naszej bramce ,my również  mozolnie budowaliśmy akcję i raziliśmy nieskutecznością . Strzelamy dwie bramki za sprawa Pawła Sternickiego i Marcela Bykowskiego i wygrywamy mecz 5:0 .Było to najcięższe spotkanie do tej pory w lidze dla Championa 2004 i teraz musimy być gotowi na dalszą drogę rywalizacji ligowej ,bo małe potknięcie może nas kosztować dużo .

Skład meczowy : Martyniuk –Melon ,Szacherski ,Pawlak ,Bykowski,( gol ,asysta)  Sokół ,Wieczorek ( 2 asysty) ,Bojańczyk , Lalik(gol) ,Lee ,Sternicki( gol ,asysta) ,Jaszczuk ( 2 gole ,asysta), Zubek ,Kowalski


Komentarze

Komentarze

Po pierwszych po wakacyjnych sukcesach turniejowych tym razem w bój ruszają zespoły roczników 2007 i 2008. Obie ekipy zagrają w bardzo mocno obsadzonych turniejach gdzie zagrają najlepsze Polski kluby a w przypadku młodszych kolegów także zagraniczne.

Życzymy dobrej zabawy oraz sukcesów !!!

Rocznik 2007 Bydgoszcz              Rocznik 2008 Stróże

 

 

 

 

 

 

 

 


Komentarze

Komentarze