Weekend Championa

Cytując słowa piosenki ,,nie pozwól by zapanowała złość bo futbol to pozytywna energia ‘’ ,to mimo ,że z tą energią bywało różnie u naszych chłopców ,to można jednak  dostrzec wiele pozytywów ,po weekendowych meczach . I tak patrząc na najmłodszych adeptów z rocznika 2011  ,gra pomimo wyników poprawia się cały czas ,a na buzi tych młodych chłopców widać uśmiech. Również inne drużyny poprawiają swoje operowanie piłką i w tym elemencie  przewyższamy wiele zespołów . Zapraszamy do relacji……

 

 

 

 

 

                                                                    2011

 

 W sobotę mierzyliśmy się z MKS Piaseczno.
Cały mecz był bardzo wyrównany, rodzice tego dnia mogli zobaczyć ciekawe widowisko. Zarówno gospodarze jak i my graliśmy  tego dnia bardzo przyjemny dla oka futbol. Przeciwnik z Piaseczna był jednak bardziej skuteczny i popełniał mniej błędów ,dzięki czemu wygrywa to spotkanie. Cieszy fakt ciągłego rozwoju naszych chłopców. Konsekwentnie staramy się realizować założenia przedmeczowe. Za każdym razem staramy się uczyć chłopców wznowienia na krótko od bramki ,co często przynosi błędy w postaci traconych bramek. Jednak nie wynik w tej kategorii jest najważniejszy ,a nauka i cierpliwość. W porównaniu z pierwszymi meczami można dostrzec dużo większa ilość podań ,a nawet komunikację na boisku.
Gozdyra ,Szymański, Wiśniewski ( 2 bramki ), Fejcher (2 bramki) ,Kaczkowski (bramka) ,Turniak Gliszczyński              

 

 

                                                      2010 A

*KS Błonianka Błonie 7-6 STF Champion.*

W Błoniach z miejscową Błonianką przyszło nam rozegrać kolejne ligowe
spotkanie. Mogliśmy przed spotkaniem zakładać jedno ,to my będziemy
prowadzić grę, to my będziemy chcieli grać w piłkę, nie wiedzieliśmy
jednego – jakim wynikiem się ono zakończy.


Tak też się stało, od pierwszych minut narzuciliśmy swoje tempo, bardzo
szybko objęliśmy prowadzenie 2-0 i wydawać by się mogło, że tym razem
wszystko zakończy się szczęśliwie. Niestety rywal mimo takiego wyniku
czekał, głęboko  schowany na własnej połowie ,licząc na najmniejszy wymiar
kary. Brak cierpliwości w tym momencie spotkania spowodował, że daliśmy
naszemu przeciwnikowi drugie życie, które wykorzystał. Później doszły
niepotrzebne emocje z naszej strony i musieliśmy gonić wynik… Cały mecz
wyglądał tak samo. My graliśmy, konstruowaliśmy akcje, rywal wyprowadzał
kontrataki, z których część z nich zakończyła się golem.


My nie zmienimy naszego stylu gry bo obecnie nie przynosi korzystnych
wyników. Nasi zawodnicy w każdym spotkaniu pokazują bardzo ciekawą
ofensywną grę, kreują na małej przestrzeni bardzo dużą liczbę sytuacji,
świetnie operują piłkę i popełniają błędy zarówno taktyczne jak i
techniczne. To z tych błędów cieszymy się najbardziej, bo to na nich
najwięcej się uczymy. Musimy tylko wyciągać wnioski, a takie mecze jak ten
tylko nam w tym pomagają i na pewno zaprocentują w przyszłości.


Skład:

- Szymon Szymański

- Mikołaj Rek

- Olivier Bykowski

- Kuba Dworak

- Karol Głowacki

- Jaś Krupa

- Wiktor Dziekoński

- Wiktor Serafin

 

 

 

 

 

 

 

 

                                                                2009 B                         

 

 *Legia Warszawa 11 – 3 STF II Champion*


Na  ulicy Łazienkowskiej mieli przyjemność rozegrać ligowe spotkanie nasi młodzi
zawodnicy. Rywal bardzo wymagający, faworyt do awansu, ale nasi chłopcy
wiedzą, że nie ma meczu którego nie można wygrać.


Początek spotkania był bardzo dobry, w prawdzie to Legia posiadała optyczną
przewagę ale nie była w stanie sforsować naszej defensywy i świetnie
spisującego się bramkarza. Druga kwarta niestety źle się dla  nas zaczęła.
Szybko stracona bramka podcięła nam skrzydła, a gospodarzom dodała więcej
animuszu. Nasi zawodnicy wiedzieli, że mimo to nie mogą się poddać. Bardzo
długo nie byliśmy w stanie zaskoczyć bramkarza, aż do ostatniej części, w
której zrobiliśmy to aż trzykrotnie.


Wynik nie jest dla nas do końca zadowalający, ale były momenty w grze, które
mogły się podobać. Warto pochwalić chłopaków za zaangażowanie i walkę do
końca! Gra z wymagającymi rywalami, pozwala nam się rozwijać, a na tym
zależy nam najbardziej.


Skład:

1. Bruno Brzyski

2. Borys Majorczyk

3. Mateusz Dziedzic

4. Albert Olszański

5. Kacper Sokół

6. Kacper Adamus

7. Jakub Kołakowski

8. Wiktor Szymański

9. Jakub Wilcock

10. Filip Miastowski

11. Olgierd Dłubacz

12. Michał Giżyński

13. Filip Danielewicz

14. Jan Hadyś   

 

                                                          2008 A                                                              

 

W piątkowy wieczór reprezentacja rocznika 2008A udała się na wyjazdowy mecz do Grodziska Mazowieckiego na mecz z tamtejszą Pogonią. Teren jak zawsze gorący, zazwyczaj na małym orliku przy Nadarzyńskiej 61, to my pierwsi traciliśmy bramkę, jednak tego dnia było inaczej. Na 1:0 gola zdobywa Kuba Pawełkowicz (asysta Teo Żakowicz), na 2:0 natomiast podwyższa dobiciem piłki do pustej bramki Olaf Chabior.

W drugiej ćwiartce gospodarze szybko zdobywają bramkę kontaktową, zawiodła obrona, gdyż mijając trzech championów rajdem popisał się zawodnik Pogoni spokojnie umieszczając piłkę w bramce. Na szczęście dobrze dysponowany był tego dnia Kuba Pawełkowicz, który po asyście Mikołaja Czerniatowicza strzela swoją drugą bramkę w tym spotkaniu. Tuż przed końcowym gwizdkiem gospodarze dochodzą nas na 3:2 po wątpliwym rzucie karnym.

Trzecia część zdecydowanie najsłabsza w naszym wykonaniu, gramy nieskutecznie, podania nie docierają do celu, brakuje skuteczności przy oddawaniu strzałów, a ponadto popełniamy jeden decydujący błąd w obronie, efektem czego na tablicy wyników przed ostatnią ćwiartką remisowy wynik 3:3.

Na szczęście czwarta część spotkania to "przebudzenie mocy" Championów, sygnał do ataku dał atomowym uderzeniem z rzutu wolnego Luca Carrillo. Dalej mogliśmy obserwować Teo Żakowicz show, który w niecałe 10 minut ustrzela hat-tricka, jedno debiutanckie trafienie dokłada świetnie dysponowany tego dnia Dawid Matuszewski . Końcowy wynik to 8:4 dla Championów, 3 punkty wywiezione z trudnego terenu niewątpliwie cieszą. Jednak pozostaje niedosyt związany przede wszystkim z ilością strzelonych bramek, gdyż sytuacji tworzyliśmy naprawdę wiele, ale i liczba straconych goli. Musimy cały czas pracować nad szczelniejszą defensywą i poprawieniem skuteczności strzeleckiej.

Podziękowania dla chłopców za ładny, widowiskowy mecz okraszony sporą ilością bramek.

Skład zespołu:

Mikołaj Czerniatowicz (3 asysty)

Kuba Pawełkowicz (2 bramki)

Teo Żakowicz (3 bramki 1 asysta)

Luca Carrillo (1 bramka 1 asysta)

Olaf Chabior (1 bramka)

Dawid Matuszewski (1 bramka)

Antoni Stanios

Adam Gutowski

Mateusz Szczotka

Wiktor Humeniuk

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                                                 2008 B

 

  W V  kolejce przyszło nam się zmierzyć z Polonią Warszawa na Arenie Champion. Mecz rozpoczęliśmy bardzo dobrze, ponieważ prowadziliśmy grę i nie pozwalaliśmy przeciwnikowi na zbyt wiele. W pierwszej kwarcie bardzo dobrze ustawialiśmy się w defensywie, jednak ten element z każdą kolejną kwartą słabł, czego dowodem może być fakt, iż pierwszą kwartę wygraliśmy 2:0 po dwóch bramkach Tomka Jabłońskiego, a ostatnią przegraliśmy 6:1. Mecz zakończył się wynikiem 4:12 dla gości, jednak może być on mylący. Z przebiegu gry nie można stwierdzić, że byliśmy drużyną słabszą. Pod względem organizacji gry śmiem twierdzić, że mecz był wyrównany. Zawodnicy Polonii byli bardzo dobrze przygotowani motorycznie, co miało największy wpływ na rezultat spotkania. Poloniści byli bardzo szybcy, silni i dysponowali dobrym strzałem z dystansu, a my w każdym tym aspekcie byliśmy słabsi. Zagraliśmy w składzie:

Krzysztof Kosiński

Mateusz Prokopiuk

Julian Dziełak

Stanisław Litwińczuk (1 bramka)

Maksymilian Moszczyński

Tomasz Jabłoński (2 bramki i 1 asysta)

Mikołaj Czerniatowicz (1 bramka i 1 asysta)

Teodor Żakowicz

Luca Carrillo

Dawid Matuszewski

Antoni Stanios

Grzegorz Kuczbajski

 

                                                         2007 A

W sobotnie popołudnie udaliśmy się do dobrze znanego nam rywala  Ursusa Warszawa . Pamiętając poprzednie mecze ,w spotkaniach tych nie brakowało nigdy emocji i tak było tym razem .Przez cały mecz posiadaliśmy dużą przewagę w posiadaniu piłki ,ale jak zwykle bywa mało akcji kończyło się golami . Jedna z ładniejszych akcji w pierwszych trzydziestu minutach meczu daje nam prowadzenie ,za  sprawą Adriana Wielgolaskiego ,który otrzymał kapitalne podanie od Mateusza Lipki i wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem . Po golu znowu atakujemy i po indywidualnej akcji Janek Molenda minimalnie pudłuje. Do przerwy wynik 1:0 i nic nie wskazuję na to  ,że  może nam grozić jakieś niebezpieczeństwo ze strony gospodarzy .Niestety w drugiej odsłonie wróciły koszmary ,kiedy spadaliśmy poprzednio z pierwszej ligi . Słaby ,anemiczny strzał z rzutu wolnego jednego z zawodników  Ursusa i nasz bramkarz robi ,,Klopsa ‘’ ( błąd) ,gdzie zamiast łapać piłkę ,próbuję ją w tylko sobie znany sposób piąstkować i mamy 1:1. Gospodarze widząc ,że my również popełniamy dziecinne błędy ,czekali spokojnie na następny prezent ,a my cały czas atakowaliśmy bramkę rywala . Jeden błąd ,to za mało ,więc robimy jeszcze jeden ,żeby emocji nie brakowało do końca. Antek Kossak chce zagrać do kolegi ale robi to w taki sposób ,że trafia ona do napastnika gospodarzy ,który z kilku metrów strzela drugiego gola. Po tej bramce rzucamy się do skomasowanych ataków ,ale przeciwnik dobrze nas wybija z rytmu .Dopiero na 10 minut przed końcem ,Janek Molenda dośrodkowuje z rzutu rożnego i Mateusz Lipka ,przy asyście obrońcy daje nam gola na 2:2. Nie da się wygrać meczu jeżeli nie jest się skoncentrowanym do końca i gra się tak nonszalancko jak my w sobotę . Dobrze ,że mimo kryzysowej sytuacji wywozimy choćby jeden punkt .

Skład : Chełmicki ,Kossak, Zubek , Hadyś ,Molenda, Lipka ,Guzowski, Janiszewski ,Wielgolaski ,Małysa ,Kędzior

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                                                   2006 A

 

 

W czwartkowe popołudnie rozegraliśmy przełożony mecz ze Zniczem II
Pruszków. Było to nasze drugie spotkanie w przeciągu miesiąca, bo pod koniec
Sierpnia rywalizowaliśmy na turnieju Youth Cup w Płocku, gdzie padł wynik
0:0 po wyrównanej grze. Podobnie rozpoczęło się i to spotkanie. Dużo walki
w środku pola i mało składnych akcji. Żadna z drużyn nie chciała się
otworzyć. Dopiero w 20 minucie gry przeprowadziliśmy dobrą, groźną akcję od
razu zakończoną golem. Dobre  podania  Bruna Cłapińskiego    i Franka
Saganowskiego     wykorzystał  w sytuacji sam na sam z bramkarzem Adrian
Wielgolaski. Niestety chwilę później popełniliśmy dwa proste błędy
indywidualne w obronie i przegrywaliśmy 2:1. Mimo wyrównanego meczu, po
pierwszej połowie musieliśmy odrabiać straty. Druga część gry to nasza  dużo
aktywniejsza gra wysokim pressingiem ,co dawało oczekiwane rezultaty bo
gospodarze popełniali proste błędy w wyprowadzeniu piłki, ale my ich
niestety nie potrafiliśmy wykorzystać. Do końca meczu wynik się nie
zmienił. Przegraliśmy mecz, w którym nie byliśmy zespołem słabszym. Przed
nami jeszcze 5 kolejek. Na pewno do ostatniej sekundy sezonu będziemy
walczyć, żeby się utrzymać 1 lidze i przede wszystkim udowodnić w starciu
z mocnymi rywalami swoją piłkarską wartość.

Skład:
1. Krzysztof Rychlica
2. Tymon Gralec
3. Adrian Wielgolaski (gol)
4. Franek Saganowski (asysta)
5. Maks Idzik
6. Kuba Studziżba
7. Mateusz Lipka
8. Janek Molenda
9. Maks Zubek
10. Kuba Janiczek
11. Maks Jesionek
12.Bruno Cłapiński                                                 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                                                  2006 B
W sobotni poranek mierzyliśmy się z KS Armado.
Początek meczu bardzo wyrównany. Mieliśmy ogromną  przewagę w posiadaniu piłki ,a rywale nisko się cofnęli wyczekując na szanse do kontrataków. W 20 minucie w końcu udaje się przełamać obronę rywali- bramkę zdobywa Tymon Gralec.
W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Nadal bardzo długo operowaliśmy piłka  lecz brakowało decyzji o strzale, bądź dokładnym podaniu. Należy tez podkreślić bardzo dobra grę w defensywie naszych rywali ,którzy zostawiali bardzo mało miejsca. W końcu udaje nam się dwukrotnie zdobyć bramkę. Najpierw po świetnym strzale Kuby Janiczka z dystansu a następnie po dobrym wykończeniu Maksa Jesionka. Wynik końcowy 3:0
Ońko ,Kondrat, Laskowsk,i Pęk, Janiczek(bramka) Goździkowski ,Jesionek (bramka) ,Gralec (bramka) ,Turniak, Wasiak, Szabliński ,Depa ,Soldecki 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                                               2005 A
W ten weekend  zaczęliśmy rundę rewanżową od meczu u siebie z Mazowszem Grójec. Tak jak w pierwszym spotkaniu  to goście stworzyli sobie pierwsi sytuacje podbramkową ,na szczęście dla nas niewykorzystaną. Pierwsze 15 minut w naszym wykonaniu nie było najlepsze, ale z biegiem czasu chłopcy powoli się rozkręcali. Sygnał do ataku dał Jaszczu ,który podaje do Kacpra Bojańczyka ,a ten mocno uderza z za pola karnego ,piłka odbija się jeszcze od poprzeczki i ląduje  w bramce Mazowsza . Kilka minut później Franek Saganowski  na wysokości środka boiska przy linii autowej przedryblował rywala i widząc dobrze ustawionego tuż przed polem karnym Kubę Jaszczuka ,zagrywa 30 metrowe podanie .Jaszczu przyjmuje w kierunku bramki i uderza nie do obrony. Pod koniec połowy Kapi odwdzięcza się Kubie ,który podwyższa wynik do przerwy na 3:0.
Po przerwie nasza przewaga jeszcze wzrasta ,ale pomimo sytuacji ,które stwarzamy przez 20 minut nie możemy zdobyć bramki. Wreszcie niemoc bramkową przerywa Tymek Dobień, który pięknym strzałem lubuje bramkarza , asystę w tym zagraniu zalicza Maks Hawryszko. Chwilę potem znowu Tymek zdobywa swojego kolejnego gola ,tym razem z podania Antka Ślazewicza. Szósta  bramka  to najładniejsza akcja meczu .Po kilku podaniach w rogu boiska Tymek otrzymuje piłkę,  drybluje dwóch zawodników ,zagrywa do tyłu do Wojtka Sokoła ,ten z pierwszej piłki odgrywa przed szesnastkę do nadbiegającego Jaszcza, który pięknym uderzeniem w samo okienko, zdobywa swoją trzecią bramkę tego dnia. W samej końcówce ostatni zryw naszego zespołu i Antek Ślazewicz z 20 metrów  mocnym uderzeniem pod poprzeczkę ustala wynik na 7:0. Kolejne dobre spotkanie, niezła skuteczność, a przede wszystkim brak straty gola mogą cieszyć przed kolejnym meczem ligowym
Skład:
– Alex Sawicki
– Kajtek Green
– David Kalbarczyk
– Patryk Zubek
– Janek Kossak
– Franek Saganowski 2006 R. (1asysta)
– Kacper Bojańczyk (1gol.1asysta)
– Olaf Żuciński
– Antek Ślazewicz (1gol ,1 asysta)
– Julek Kucicki
– Wojtek Sokół (1asysta)
– Tymek dobień (2gole)
– Kuba Jaszczuk (3 gole,1 asysta)
-maks Hawryszko (1 asysta)             

 

 

                                                              2005 B


W niedziele wybraliśmy się na mecz wyjazdowy do Radości. Na to spotkanie jechaliśmy solidnie wzmocnieni zawodnikami z pierwszej ligi... kategorii D1 oraz D2 🙂 . Była to kolejna szansa dla zawodników rocznika 2006 i 2007 sprawdzenia się na tle starszych kolegów.
Początek meczu to dominacja naszego zespołu, nie przekładało się to na klarowne sytuacje ale mieliśmy dużą przewagę w posiadaniu piłki. Do czasu. Około 8 minuty gospodarze wybijają piłkę na nasza połowę, błąd popełnia nasz bramkarz ,który wychodzi na 25 metr mimo asysty naszych obrońców i odbija piłkę rękami. Decyzja sędziego - czerwona kartka. Od tego momentu gramy bez nominalnego bramkarza w 10 osobowym składzie. W takich warunkach niestety mecz praktycznie się skończył. Mimo to należy pochwalić nasz zespół za próbę gry w piłkę w takich okolicznościach. Mimo wszystko staraliśmy się realizować swoje założenia przed meczowe, nie zważając na wynik. Co więcej udało nam się zdobyć bramkę, wywalczyć rzut karny i mieć 2/3 stuprocentowe sytuacje, co pokazuje ,że w pełnym składzie nasz młody zespół mógł spokojnie rywalizować z rywalem. Końcowy wynik 1:5. Niestety każdą bramkę należy przypisać braku nominalnego bramkarza.
Jak najszybciej zapominamy o tym meczu z którego niestety nie mogliśmy wyciągnąć za dużo nauki.
Rychlica Niewadził Janiszewski Sobczyk Dobraczyński Janiczek(bramka) Kossak Sobczyk Kosakowski Krzystek(asysta) Guzowski Mirkowski Woźniak Cłapiński Cienkowski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                                           2004 B

 

We wtorek przyszło rozegrać naszej drużynie mecz na szczycie w III lidze
okręgowej trampkarzy. Obie drużyny z kompletem zwycięstw i bardzo dobrym
bilansem bramkowym przystąpiły do tego spotkania.


Jednak już na samym początku dostaliśmy zimny prysznic, tracąc bramkę, a za
chwilę dwie kolejne. Stracone gole wynikały głównie z własnych błędów w
ustawieniu, czy błędów technicznych. Przeciwnik stosował bardzo proste
środki, (bo tak możemy mówić o zagraniu długiej piłki za plecy obrońców)
pomimo ,że dysponował dużym potencjałem w ataku. W prawdzie byliśmy w stanie
odpowiedzieć bramką z rzutu wolnego za sprawą Janka Kossaka. Niestety
następnie straciliśmy dwie bramki i było coraz ciężej myśleć o pozytywnym
rezultacie. Nadzieje w nasze serca wlała świetna zespołowa akcja naszej
drużyny, która zakończyła się bramką. Na przerwę schodziliśmy przegrywając
5-2. Wiadomo było, że tylko zachowanie czystego konta pozwoli myśleć o
korzystnym wyniku końcowym. Niestety szybko stracona bramka spowodowała,
zupełne rozbicie w naszym zespole, co przełożyło się na kolejną utratę
goli.


Przegrywamy wszyscy jako drużyna. Błędy popełnione zostały zarówno przez
trenera jak i zawodników i nie ma sensu szukać tego ,kto był bardziej winny.
Trzeba wyciągnąć wnioski z tej porażki i pamiętać o tym, że za kilka
tygodni będzie rewanż, który pokaże nam jak dużo nauczyliśmy się po tym
meczu…


STF Champion II 2-9 UKS BSS Irzyk


Skład:

- Aleksander Szczotka

- Janek Kossak (gol)

- Igor Żukowski

- Maciek Pańtak

- Marcel Domaradzki

- Patryk Zubek

- Olał Żółciński

- Antek Ślazewicz

- Kuba Nowak

- Tymon Dobień (gol)

- Maks Hawryszko

- Julek Kucicki

 

 

 

 *STF II Champion 9-1 UKS Amur Wilga*


Wtorkowy wieczór był ciężki dla nas wszystkich… wiemy jednak, że w sporcie
bardzo ważne są zarówno zwycięstwa jak i bolesne porażki. Chcieliśmy jednak
jak najszybciej o tym zapomnieć i zaprezentować się z jak najlepszej strony
w  niedzielnym spotkaniu z UKS Amur Wilga

Szczerze możemy powiedzieć, że na boisku nasi zawodnicy zaprezentowali się
z najlepszej strony. Świetnie operowali piłką, tworzyli bardzo dużą liczbę
sytuacji, które potrafili wykorzystać i wykazywali bardzo duży entuzjazm w
grze. Bardzo dobrze funkcjonowała nasza druga linia, a zawodnicy stosowali
dużą mobilność, co powodowało większe zamieszanie w szeregach rywali.
Wygrywaliśmy bardzo dużą liczbę pojedynków jeden na jeden, potrafiliśmy
rozgrywać piłkę w trójkącie i stosować wiele innych założeń taktycznych,
które przynosiły nam wiele korzyści. Na duży plus zasługuje również to, że
część zawodników pokazała jak dobrym uderzeniem z dystansu dysponuje, a
jeden z nich – Antek Ślazewicz zdobył w ten sposób dwie cudowne bramki.


Gratulujemy chłopakom bardzo dobrego spotkania, mamy nadzieję, że jeszcze
lepsze przed nami.


Sklad:

1. Olek Szczotka

2. Janek Kossak

3. Igor Żukowski

4. Maciej Pańtak

5. Marcel Domaradzki

6. Kacper Bojańczyk

7. Olaf Żółciński

8. Antek Ślazewicz

9. Kajtek Gryn

10. Maksymilian Hawryszko

11. Tymon Dobień

12. Julian Kucicki

13. Jan Żelich

14. Paweł Sternecki   


Komentarze

Komentarze