Archiwa kategorii: Bez kategorii

               OBÓZ DOCHODZENIOWY LATO 

                       09.07 -13.07 .2018

Szanowni Państwo kilka informacji na temat obozu stacjonarnego S.T.F. Champion

Obóz zaczynamy od 09.07 (poniedziałek godzina 9.00) ,a kończymy 13.07.2018 (piątek o godzinie 17.00) przy ul. Baletowej 164 .Dzieci przebywają codziennie  od godziny 9.00 ( rano ) do godziny 17.00 pod opieką trenerów .

Podczas obozu zapewniamy dzieciom :

2 treningi piłkarskie dziennie  (rano i po południu) po 1,5h.

-wyjazd na kryty basen

– codzienne posiłki (obiad ) wraz z napojami

        -wyjście do kina na seans filmowy

-gry i zabawy 

-miniturnieje piłkarskie z nagrodami

-inne  atrakcje w terenie ( w trakcie załatwiania np. trampoliny)

Osoby ,które nie wpłaciły jeszcze całości kwoty  ,prosimy o uregulowanie na konto do dnia 03.07 .2018 . Brak wpłaty będzie oznaczał  rezygnację z obozu .

 


Komentarze

Komentarze

NASZE DWA ZESPOŁY ROCZNIKÓW 2009 I 2007 WEZMĄ UDZIAŁ W SILNIE OBSADZONYM TURNIEJU ARKA SUMMER CUP 2018 ,KTÓRY ODBĘDZIE SIĘ W GDYNI W DNIACH 22.06-25.06 .CHŁOPCOM ŻYCZYMY UDANYCH WYSTĘPÓW I DOBREJ ZABAWY .

PONIŻEJ PRZEDSTAWIAMY WIĘCEJ INFORMACJI NA TEMAT TURNIEJU…

 

Dosłownie w światowym towarzystwie w dniach 22 – 25 czerwca 2018 r. zostanie przeprowadzony Autorski Projekt Sportowo Edukacyjny pod nazwą XIX ARKA GDYNIA SUMMER CUP 2018. Patronat nad imprezą sprawuje Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. AGSC 2018 to kolejne rekordowe przedsięwzięcie. W obecnej edycji wystąpi aż 68 drużyn, w których zagra łącznie ponad ośmiuset 9-cio a także 11-letnich piłkarzy, reprezentujących sześć krajów, tj. Chiny, Japonię, Łotwę, Rosję, Wielką Brytanię oraz Polskę. Sam turniej to 398 meczów na 11 boiskach Gdyńskiego Centrum Sportu oraz SI „ARKA” na gdyńskim Witominie. Wspomagać organizatorów będzie także rekordowa liczba ponad 50 wolontariuszy, w tym rodziców młodych piłkarzy Arki Gdynia. W światowym towarzystwie obracać się będą również trenerzy, którzy zapiszą się na III edycję organizowanej przez nasze Stowarzyszenie konferencji metodycznej, pn. ARKA GDYNIA COACHES CONGRESS. W sobotę 23 czerwca 2018 w audytorium Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, w Gdyńskim Inkubatorze Przedsiębiorczości a także na Stadionie Miejskim głównymi prelegentami będą autorytety brytyjskiej myśli szkoleniowej, tzn. Colin Reid – trener edukator Brytyjskiej Federacji Piłkarskiej oraz Chris Mc Ginn – wykładowca klinik trenerskich FC „REAL” Madryt. Przewodnim tematem tegorocznego kongresu będzie „Kształtowanie decyzyjności – innowacyjne metody treningowe w grupach młodzieżowych i juniorskich”.

Tego samego dnia, tj. w sobotę 23 czerwca duże walory edukacyjne będzie za sobą także nieść EDUCATION DAY. Tego dnia uczestnicy Projektu wezmą udział w prawdziwym maratonie poznawczym, korzystając m.in. z oferty ekspozycyjnej Muzeum Marynarki Wojennej, Muzeum Miasta Gdyni, gdyńskiego InfoBox’u z wielką makietą Gdyni a także Marynarki Wojennej RP, która na nabrzeżu przy Skwerze Kościuszki, oprócz ORP BŁYSKAWICA, udostępni do zwiedzania pokłady aż trzech innych wojennych okrętów. Co prawda w rejsie dookoła świata jest obecnie Dar Młodzieży, ale chętni będą mogli skorzystać z ofert innych otwartych pokładów żaglowców oraz samych klubów żeglarskich. Zainteresowani biciem oficjalnego Rekordu Guiness’a w gotowaniu i jedzeniu zupy truskawkowej mogą o 15-tej ruszyć na Skwer Arki Gdynia by osobiście uczestniczyć w tym wydarzeniu a także kibicować młodym pięściarzom, uczestniczącym w turnieju bokserskim. Popołudnie i wieczór to z kolei mnóstwo atrakcji kulturalnych i muzycznych, z festynem kaszubskim na… Placu Kaszubskim a także koncertem otwarcia lata Cudawianki 2018 oraz świętojańską paradą żeglarską na czele.

Sam turniej piłkarski, którego będzie to już XIX edycja a w którym to dotychczas zagrały aż 203 kluby z 10 różnych krajów, poprowadzi 15 sędziów każdego z dwu dni rozgrywkowych a wszystkie mecze półfinałowe oraz finałowe zostaną rozegrane na głównej płycie Stadionu Miejskiego.

ARKA GDYNIA SUMMER CUP 2018 to także FAMILY FUN ZONE’a, czyli stanowiska relaksacyjne, edukacyjne, zabawowe i gastronomiczne. W oba dni rozgrywkowe, czyli 24 i 25 czerwca zlokalizowana będzie obok parkingu przed budynkiem Gdyńskiego Centrum Sportu.  Atrakcje dla dzieci, czyli samych zawodników oraz maluchów i ich rodziców, którzy kibicują małym piłkarzom przygotował Młodzieżowy Dom Kultury. Nie zabranie Intelektualnej strefy kibica, czyli gier stolikowych i wytężających umysł a także… ekologicznych słodyczy.

Także w niedzielę 24 czerwca o godzinie 18.00 rozpocznie się oficjalna Ceremonia Otwarcia oraz piłkarska Fun Zone’a ale już na Stadionie Miejskim przy ul. Olimpijskiej.

W poniedziałek 25 czerwca o godz. 15.00 także na Stadionie Miejskim udekorowani zostaną najlepsi zawodnicy imprezy oraz najlepsze cztery drużyny w każdej kategorii wiekowej.


Komentarze

Komentarze

W weekend rozegraliśmy ostatnią kolejkę Ligi Mazowieckiej w tym sezonie ,który obfitował w wiele emocjonujących ,radosnych chwil . Były też momenty trudne ,jak to w sporcie bywa ,najważniejsze jednak jest to ,że nasi podopieczni z każdym rokiem podnoszą swoje umiejętności piłkarskie ,zarówno zespołowe ,jak i indywidualne .Teraz czeka nas trochę wakacyjnego odpoczynku ,a później pełną parą ruszamy do pracy ,żeby wyznaczać sobie jeszcze wyższe cele . Wszystkim zawodnikom akademii  oraz ich rodzicom dziękujemy za zaangażowanie podczas całego sezonu .Nikt nie mówił ,że będzie łatwo bo ,,mistrzostwo w każdej dziedzinie wymaga pracy ,pracy i jeszcze raz pracy….’’

2010

STF Champion 15:5 Victoria Głosków *

Skład: Roguski, Rek, Radomski, Serafin, Bykowski, Krupa, Dworak, Przeklasa,
Dziekoński.
Strzelcy: x4 Serafin, x4 Dworak, 1x Rek, 1x Krupa, 1x Przeklasa, 1x
Dziekoński, 1x Radomski, 1x Bykowski, 1x Samobójczy
Asysty: x3 Rek, 2x Serafin, 2x Bykowski, 2x Przeklasa

Opis:

Na wyjazdowy mecz dziewiątej kolejki  udaliśmy się  do Głoskowa na mecz z
miejscową Victorią.  Mecz odbywał się
na spokojnie bez nerwów. Zawodnicy starali się więcej podawać i tworzyć
ładne akcje. Gospodarzom przez pierwszą kwartę udało się mocno bronić  po pierwszej kwarcie
wygrywaliśmy 4:2. Kolejne minuty ,to już główne utrzymanie
piłki przez nas i zagrażanie bramce przeciwnika. Mecz wygrywamy 15:5. Awans
do I ligi mamy już pewny. Jednak jeszcze przed nami w sobote mecz na Arena
Champion z Jednością Żabieniec i po tym meczu dopiero można będzie
świętować. Póki co jeszcze się skupiamy na kolejnym spotkaniu  i chcemy zdobyć
komplet punktów w lidze.

 

 

*STF Champion U8 16:1 Jedność Żabieniec U8 *

Skład: Roguski, Rek, Dworak, Serafin, Bykowski, Krupa, Przeklasa,
Dziekoński, Radomski, Orzoł, Bednarczyk, Oczkowski.
Strzelcy: x2 Dworak, x3 Serafin, 5x Bykowski, 1x Krupa, x2 Radomski, x3
Orzoł
Asysty: x3 Rek, x2 Dworak, x3 Serafin, 1x Bykowski, 1x Krupa, 2x Dziekoński

Opis:

W ostatniej kolejce graliśmy na Arena Champion z drużyna Jedności  Żabieniec.
Dla nas ten mecz był przypieczętowaniem awansu. Na meczu byli wszyscy zawodnicy ,którzy znacznie przyczynili się do awansu  Chłopcy
pokazali kawał dobrej piłki. Akcje zespołowe, wspieranie się na boisku
walka – to mogli zobaczyć kibice oglądając mecz z boku. Spotkanie  pewnie wygrywamy
16:1 kończąc ten sezon awansem do I  ligi,  bez porażki i z 146 bramkami
strzelonymi i tylko 19 straconymi. To był udany sezon dla drużyny U8.
Wielkie brawa dla zawodników za solidnie przepracowany sezon.

 

 

2009A

 

 

STF – Wicher Kobyłka 5-1

W czwartek chłopcy z rocznika 2009 rozegrali zaległe spotkanie z drużyną Wichru. Od początku to nasi chłopcy próbowali przejąć inicjatywę, choć walka była wyrównana. Po pierwszej kwarcie prowadzimy skromnie 1-0. W drugiej połowie, Jasiek Hadyś świetnie obrócił się z obrońcą na plecach i uderzeniem w samo „okno” podwyższa a 2-0. Kolejne bramki padały dopiero w ostatniej kwarcie, w której nasza przewaga była znacząca i ostatecznie spotkanie kończy się wynikiem 5-1.

Choć rezultat przemawia za naszą przewagą, to były sytuacje, w których nie byliśmy wystarczająco twardzi w defensywie i pozwalaliśmy na zbyt wiele zawodnikom z Kobyłki.

 

Bramki: Iwo Kupidura x2, Mario Martinez-Młynarczyk x2, Jasiek Hadyś

Asysty: Borys Roguski x2, Mario Martinez-Młynarczyk, Iwo Kupidura

Skład: Aleks Martinez-Młynarczyk, Paweł Kazała, Maciek Habrowicz, Borys Roguski, Iwo Kupidura, Maciek Studziżba, Mario Martinez-Młynarczyk, Jasiek Hadyś

 

 

STF – Zwar Warszawa 3-4

Ostatnia kolejka ligowych zmagań miała wyłonić zwycięzcę ligi. Po bardzo zaciętym i emocjonującym do ostatniej sekundy meczu nie udało nam się doprowadzić do wyrównania. Trochę szkoda, bo w ostatnich 15 minutach pokazaliśmy, co to znaczy zaangażowanie, ale tym razem zabrakło nam po prostu szczęścia.

Ostatecznie zajmujemy drugie miejsce w lidze, którego nie powinniśmy traktować w kategoriach porażki. Już za chwilę zakończymy sezon turniejem Arka Cup w Gdyni, gdzie zechcemy pokazać dobrą grę i czas na zasłużony odpoczynek.

 

Bramki: Borys Roguski x2, Maciek Studziżba

Asysty: Staś Białecki

Skład: Aleks Martinez-Młynarczyk, Staś Białecki, Paweł Kazała, Borys Roguski, Maciek Habrowicz, Maciek Studziżba, Karol Jesiona, Jasiek Hadyś, Iwo Kupidura

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2008A

W  czwartkowy wieczór rozgrywaliśmy przełożony mecz dziewiątej kolejki Ligi Mazowieckiej. Na Baletową przyjechała drużyna Korony Góra Kalwaria. Przez wyjazdy na zieloną szkołę zostaliśmy osłabieni brakiem aż sześciu graczy ,w tym trzech z podstawowej siódemki. Okazję więc dostali zmiennicy, ale również dwóch młodszych championów z rocznika 2009 Iwo Kupidura i Maciek Habrowicz.

Mecz od samego początku układał się pod nasze dyktando, czego efektem był  wynik po pierwszej ćwiartce 3:1 (bramki: Tomek Jabłoński, Antek Stanios oraz po atomowym uderzeniu z dystansu Luca Carrillo po asyście głową Iwo Kupidury).

W drugiej części spotkania dokładamy kolejne dwa trafienia – Iwo Kupidury po asyście Łukasza Kowalskiego oraz po fantastycznym mierzonym rzucie wolnym Antka Staniosa.

Po zmianie stron przeciwnicy ustawieni do tej pory bardzo defensywnie, cofnęli się wręcz pod swoje pole karne czekając na nasze ataki, nastawiając się jedynie na kontry. Nie jest łatwo rozgrywać piłkę, gdy przeciwnik ustawi taki „autobus”. Jednak cierpliwością i dokładnymi podaniami rozbijaliśmy defensywę gości i po końcowym gwizdku mogliśmy cieszyć się ze zwycięstwa 9:3.

Na uwagę zasługuje fakt, iż pomimo braku wielu podstawowych zawodników ich zmiennicy potrafili stanąć na wysokości zadania i pokazać piłkę nożną na wysokim poziomie. Podziękowania należą się chłopcom z rocznika 2009, którzy również przyczynili się do końcowego sukcesu naszej ekipy.

Skład zespołu:

Tomek Jabłoński – 2 bramki

Luca Carrillo – 1 bramka

Antoni Stanios – 2 bramki

Iwo Kupidura – 1 bramka 2 asysty

Maciek Habrowicz – 2 asysty

Olaf Chabior – 2 bramki 1 asysta

Adam Gutowski – 1 bramka

Wiktor Humeniuk

Kacper Jaskuła

Łukasz Kowalski – 1 asysta

 

 

 

Sobota była  dniem  ostatniej kolejki Ligi Mazowieckiej. Na stadion przy ulicy Baletowej przyjechała jak zawsze nieobliczalna ekipa Pogoni Grodzisk Mazowiecki z którą zaledwie zremisowaliśmy pierwsze spotkanie. Układ był prosty, zwyciężamy –  jesteśmy Mistrzami Mazowsza, każdy inny wynik – kończymy zmagania na drugim miejscu.

Nie kalkulując rozpoczęliśmy spotkanie, składnymi akcjami raz po raz przedostawaliśmy się pod bramkę gości ,nie kończąc ich jednak bramkami. Sztuka ta udała się dopiero w dziesiątej minucie, kiedy to po świetnej asyście Łukasza Kowalskiego z najbliższej odległości do bramki piłkę pakuje Adam Gutowski. Dwubramkowe prowadzenie zawdzięczamy trafieniu samobójczemu, natomiast trzecia bramka była dziełem Macieja Kupisa, który nie mógł zdecydować się na strzał przewrotką i po prostu kopnął piłkę z woleja za siebie wprost do bramki Pogoni , która w pierwszej części spotkania zdołała nam odpowiedzieć jedynie jednym trafieniem.

Po pierwszej ćwiartce rozwiązał się worek z bramkami, ani przez chwilę nie daliśmy zepchnąć się do obrony ,przez całe spotkanie będąc stroną dominującą i atakującą. A pomimo kolejnych strzelanych goli nie zapominaliśmy o grze zespołowej, postawie w defensywie, czy rozgrywaniu piłki od własnej bramki. Przewaga Championów była jednoznaczna i na tyle wyraźna, że spotkanie kończy się wynikiem 15:3(!)

Po końcowym gwizdku euforia, otwierane szampany, radosne śpiewy i okrzyki! Po roku wracamy na tron Mistrza Mazowsza ( i nie zamierzamy go tak szybko opuścić 🙂 ) . Wśród pozytywów należy wymienić przede wszystkim wyrównaną kadrę, w której zmiennicy wchodzący na boisko dawali nową jakość gry. Jak co roku potwierdziliśmy naszą siłę ofensywną strzelając w 10 meczach ponad 90 bramek! Niestety nie uchroniliśmy się przed prostymi błędami w obronie( zbyt wiele straconych goli) i problemami z koncentracją w końcówkach niektórych spotkań i nad tym właśnie będziemy pracowali w kolejnych miesiącach.

Podziękowania za cały sezon dla chłopców, za wspaniałą walkę sportową na boisku i za pokazanie klasy w najważniejszych momentach, dla rodziców za doping swoich pociech, oby przyszły sezon był równie udany, a nawet lepszy gdyż bilans 7 zwycięstw 2 remisy 1 porażka można poprawić 🙂

Skład zespołu:

Adam Gutowski – 1 bramka

Maciej Kupis – 3 bramki

Tomek Jabłoński – 1 bramka

Kacper Jaskuła – 1 bramka 1 asysta

Teo Żakowicz – 2 bramki 1 asysta

Antek Stanios – 2 bramki 1 asysta

Mikołaj Czerniatowicz – 2 bramki 2 asysty

Łukasz Kowalski – 1 bramka 2 asysty

Luca Carrillo

Wiktor Humeniuk

Olaf Chabior

Krzysztof Kosiński

Norbert Orzoł

2008B

 

*STF Champion 3:14 UKS Derby 356 *

Skład: Kuczbajski, Prokopiuk, Szychowski, Adamczewski, Moszczyński,
Litwińczuk, Grodzki, Marynowski.
Strzelcy: 1x Adamczewski, 1x Moszczyński, 1x Litwińczuk

Opis:
W dziewiątej kolejce przesuniętej z soboty na wtorek graliśmy u siebie z
drużyną UKS Derby. Mecz od początku pod dyktando gości. Mimo braków
kadrowych staraliśmy się odpierać ataki gości i udało nam się to zrobić 3
razy kończąc bramką. Mecz finalnie przegrywamy 3:14. Był to nasz przed
ostatni mecz już z pewnym spadkiem do III ligi. W sobotę ostatni mecz z
Drukarzem by chociaż pokazać trochę walki i nie „oddać” meczu zbyt łatwo .

 

 

 

*STF Champion U10 13:4 Drukarz Warszawa U10 *

Skład: Humeniuk, Kuczbajski, Grodzki, Adamczewski, Dziełak, Urban,
Moszczyński, Kosiński, Marynowski, Bartczak, Prokopiuk.
Strzelcy: x8 Urban, 2x Adamczewski, 1x Moszczyński, 2x Grodzki
Asysyty: x3 Adamczewski, 1x Kuczbajski, 1x Prokopiuk, 1x Humeniuk

Opis
W ostatnim meczu tego sezonu podejmowaliśmy na własnym boisku lidera ,który
nie przegrał jeszcze żadnego meczu Drukarz Warszawa. Od pierwszych minut
prowadziliśmy grę. Szybko udało nam się strzelić 4 bramki i prowadzić 4:0.
Cały mecz był pod nasze dyktando,goście wyprowadzili kilka akcji z czego 4
zakończyli bramkami. Cała drużyna grała mocno zmotywowana, gotowa do walki.
To był nasz najlepszy mecz w sezonie. Wszyscy zawodnicy pokazali klasę i
warto wyróżnić Franka Urbana ,który trafiał do siatki aż 8 razy. Mecz
kończymy wygrywając „tylko” 13:4 i urwaliśmy punkty liderowi. Lider
przyjechał i tak z pewnym awansem ,a my jako spadkowicz  udowodniliśmy ,że drzemie w nas potencjał  i przy maksymalnym zaangażowaniu potrafimy grać w piłkę. Mimo
spadku do niższej ligi jestem bardzo zadowolony z tego meczu i wielkie
brawa dla wszystkich zawodników.

 

 

 

 

2007

 

 

Ostatni mecz  z Respektem Halinów  zawodników Championa był meczem ,który kończył pewną piękną przygodę ,a zaczyna nowy rozdział w ich piłkarskiej karierze .Mowa  tutaj  o  przejściu z 7 osobowych składów ,na 9 osobowe ,z mniejszego boiska na dużo większe ,gdzie tak naprawdę będzie można zobaczyć dużo więcej  ,czego nauczyliśmy się przez te kilka lat . Wracając do meczu ,to przebiegał on praktycznie jak wszystkie dotychczasowe w tym sezonie .Dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce ,próbowaliśmy ją rozgrywać ,ale tak naprawdę efekty przyszły dopiero w ostatniej kwarcie ,gdzie z wyniku 5:4 dla gospodarzy ,wyciągnęliśmy na 6:9 dla naszej ekipy . Myślę ,że przez cały sezon nie daliśmy tyle ,,prezentów ‘’ rywalowi ,co w tej potyczce .Złe wybory ,za wolne wprowadzanie piłki ,a i skuteczność nie ta ,pozwalały co jakiś czas cieszyć się zespołowi z Halinowa z bramek i podtrzymywał ich nadzieję na wygrany mecz ,a co za tym idzie utrzymanie się w II Lidze (przy sprzyjających wynikach innych drużyn )Dopiero w ostatniej kwarcie zobaczyliśmy stary ,dobry S.T.F. Champion ,który wysokim ,skutecznym pressingiem ruszył na przeciwnika i co za tym idzie ,akcjami na jeden ,dwa kontakty ,ładnie rozmontowywał  skomasowaną obronę Respektu . Kończymy sezon awansem do I ligi i za to chłopcom należą się duże brawa .Gra również w większości spotkań mogła się podobać ,więc teraz czekamy na nowe wyzwania  ,trenujemy bo tylko TRENING CZYNI MISTRZA !!!!!!!!

Przed nami jeszcze tylko turniej Arka Cup ,gdzie chcemy pokazać się z dobrej strony i udajemy się na zasłużony ,wakacyjny odpoczynek J

Skład meczowy : Kuba Chełmicki ,Julek Hadyś -(1 gol),Maksymilian Zubek ,Piotr Soldecki ,Mateusz Lipka -(2 gole,2 asysty),Gabryś Jachtoma -(2 gole,),Dawid Małysa-(1 gol) ,Kuba Janiszewski -(2 gole,2 asysty),Adrian Wielgolaski -(2 asysty),Kamil Kędzior-(1 gol,1 asysta)

 

 

 

2006 B
W ostatniej kolejce mierzyliśmy się z Legionem Pruszków. Przeciwnik to ostatni zespół w tabeli ,a  różnice było widać od pierwszej minuty meczu. Była to pełna dominacja naszego zespołu, jedyne sytuacje ,które stwarzał rywal to wynik naszych błędów indywidualnych. W tym meczu udało nam się po raz pierwszy w tej rundzie zagrać na „0” dokładając do tego 4 strzelone bramki.
Debiutancki sezon w IV lidze kończymy na 3 miejscu. Na pewno pozostaje lekki niedosyt ,ale zdobyliśmy tez spory bagaż doświadczeń ,który na pewno wykorzystam w przyszłym sezonie. Cieszy fakt iż mimo nienajlepszej dyspozycji w końcówce sezonu chłopcy potrafili w bardzo dobrym stylu zakończyć rozgrywki.
Ońko, Dąbrowski, Jeremi Sobczyk, Czaplicki, Goździkowski, Jakub Sobczyk, Łapat, Wasiak, Pęk, Mirkowski, Siwiorek, Ledziński

 

 

2005 B
W ostatnim meczu ligowym mimo wywalczonego awansu naszym celem było zwycięstwo, które dawało nam pierwsze miejsce w lidze. Nasz przeciwnik, Agrykola Warszawa zamykał ligową  tabele.
Od samego początku było widać różnice między zespołami. Zdecydowanie po naszej stronie było posiadanie piłki, podejmowanie decyzji oraz stwarzanie sytuacji do zdobycia bramki. Po 30 minutach schodziliśmy z wynikiem 2:0 po dwóch bramkach Benjamina Krzystka.
W drugiej połowie przespaliśmy pierwsze 10 minut, co poskutkowało utratą bramki. To wprowadziło lekka nerwówkę w naszych poczynaniach. Jednak parę minut pozniej Benjamin dołożył trzecia bramkę i znowu cieszyliśmy się z dwubramkowego prowadzenia ,którego nie oddaliśmy już do końca. Co więcej, Benio dołożył czwartego  gola  utwierdzając komu należy się tytuł MVP tego meczu.
Spotkanie  było  dobrym podsumowaniem całej rundy ,która została bardzo dobrze i sumiennie przepracowana na treningach ,co poskutkowało dobra gra i wygraniem ligi. Był to ostatni mecz chłopców w grze po „9”. Od nowego sezonu czekają nas nowe wyzwania już w grze w słynnych „jedenastkach”.
Siekiera, Janiszewski, Zukowski, Mirkowski, Domaradzki, Żółciński, Domaradzki, Jagodzik, Krzystek(4bramki), Cienkowski, Kosakowski, Niewadził

 

2004

Mecz z Warszawską Akademią Piłkarską był zarazem ostatnim meczem w tym sezonie ligowym ,jak również ostatnim w tej klasie rozgrywkowej .Przez ligę przeszliśmy jak burza nie przegrywając żadnego meczu i tak też było w niedzielę w Rembertowie ,gdzie swoje spotkania rozgrywa nasz rywal. Wyszliśmy trochę w zmienionym  składzie bez nominalnego bramkarza ( dwóch doznało kontuzji) i środkowego ,podstawowego obrońcy ,co jak pokazał mecz było dużym osłabieniem . Mimo ,że mecz zaczęliśmy dobrze ,to później z minuty na minutę było dużo gorzej i pozwoliliśmy gospodarzom uwierzyć ,że mogą osiągnąć dobry rezultat w tym spotkaniu . Proste błędy w obronie ,mało agresywności pozwoliło Warszawskiej Akademii Piłkarskiej strzelić  aż pięć bramek ,co było rekordem w tym sezonie ,bo do tej pory straciliśmy w całych rozgrywkach dwa gole .Dobrze ,że mieliśmy wyśmienicie  dysponowanego tego dnia Pawła Sternickiego ,który siał popłoch w szeregach przeciwnika  i robił ładne akcję po których strzelaliśmy bramki .Ostatecznie wygrywamy 9:5 i awansujemy do II ligi w której mamy nadzieje poprzeczka będzie podniesiona wysoko . Dziękuje chłopcom za cały sezon, trudny patrząc na naszą sytuacje kadrową i zaangażowanie niektórych zawodników w trening (frekwencja fatalna niektórych graczy)Teraz przygotowujemy się do nowych rozgrywek ,gdzie z pewnością będziemy chcieli odgrywać główną rolę i stawiać sobie najwyższe cele .

Skład drużyny :

Filip Kowalski ,Alan Szacherski ,Kacper Wieczorek , Maciej Pańtak , Natan Lalik , Janek Kossak , Paweł Sternicki( gol ,asysta)  ,Lee( gol) ,Maks Hawryszko( asysta)  ,Szymon Falkiewicz( 3 gole ,2 asysty)  , Tymon Dobień ( 3 gole )


Komentarze

Komentarze

Ten weekend miał być decydujący   o ostatecznym układzie  tabel  w Ligach Mazowieckich .Na pewno dla Championa był on bardzo szczęśliwy bowiem wszystkie zespoły od rocznika 2010A do rocznika 2005A będziemy mieli na najwyższych szczeblach rozgrywkowych (I Liga)Oprócz tego  powrót do III ligi zespołu 2005 B oraz awans ekipy 2004  ,dopełniły radości w naszych szeregach .Poprzeczkę podnieśliśmy sobie wysoko ,dlatego czas na obozach  musimy maksymalnie wykorzystać ,żeby w przyszłości grać jeszcze lepiej .Po raz kolejny rywal naszej najstarszej drużyny z rocznika 2004 poddał się bez walki i dostaliśmy mecz walkowerem 

Zapraszamy na relację ……

 

                                                                2009 A

 

STF Champion – ATP Warszawa 7-7

 

Po zagranicznych wojażach rocznik 2009 wrócił do rozgrywek ligowych. Na początek już w czwartek rozegraliśmy zaległe spotkanie w Starych Babicach. Naprzeciwko nam stanął wicelider tabeli ATP Warszawa.

Początek meczu został przez nas rozegrany wręcz na stojąco. ATP wykorzystało nasze proste błędy i mecz zaczęliśmy od 0-4. Sygnał do walki dał Borys Roguski, trafiając w końcówce pierwszej kwarty dwukrotnie. A mogło być nasze prowadzenie, lecz wszystkie strzały zostały bronione przez bramkarza. W zasadzie, to wszystkie strzały leciały prosto w niego.

Nasz zespół próbował grać coraz szybciej i bardzie ofensywnie ,co przyniosło kolejne dwie bramki i doprowadzamy do remisu. Niestety, nie ominęły nas błędy i do przerwy przegrywamy 6-4.

Po zmianie stron nasz zespół miał już dużą przewagę. Strzeliliśmy trzy gole , wychodząc na prowadzenie 7-6. I znów Champion  powinien zakończyć ten mecz, gdybyśmy wykorzystali trzy dogodne sytuacje.  Niewykorzystane sytuację się mszczą i na minutę przed końcem pozwalamy sobie w łatwy sposób strzelić bramkę. Remisujemy a ATP 7-7.

 

Szkoda, bo byliśmy zespołem lepszym piłkarsko. To, czego w tym meczu zabrakło to przede wszystkim determinacja. Nasz zespół, powinien pokazać doświadczenie w grze (które  ma już nie małe) i udokumentować swoją wyższość na boisku w postaci żelaznej defensywy i lepszej skuteczności. Choć po ciężkim początku można uznać remis za zadowalający, to z przebiegu meczu trzeba przyznać, że tym razem to straciliśmy dwa punkty.

 

Bramki: Borys Roguski x4, Iwo Kupidura x2, Staś Białecki

Asysty: Borys Roguski, Staś Białecki, Mario Martinez-Młynarczyk

Skład: Aleks Martinez-Młynarczyk, Staś Białecki, Paweł Kazała, Borys Roguski, Mario Martine-Młynarczyk, Iwo Kupidura, Maciek Studziżba, Karol Jesiona, Jasiek Hadyś

 

 

 

 

 

 

STF Champion – Marcovia Marki 7-2

 

W sobotni poranek, rozegraliśmy kolejne ligowe spotkanie, tym razem w Markach z miejscową Marcovią. Nasz zespół chciał dać odpowiedź na ostatnie ligowe potknięcie z zespołem ATP oraz zrewanżować się za porażkę z Marcovią na własnym boisku.

Początek spotkanie nie należał do łatwych. W pierwszej kwarcie mieliśmy problem  z dokładnym podaniem i przyjęciem piłki. Jednak z każdą chwilą graliśmy coraz pewniej i przyniosło to skutek w postaci bramki strzelonej ,po indywidualnej akcji przez Borysa. Od momentu strzelonej bramki, przewaga w grze była znacząca. Momentami graliśmy naprawdę szybko na jeden lub dwa kontakty z łatwością utrzymując się przy piłce. Choć w obronie nie graliśmy zbyt pewnie, to albo dopisywało nam szczęście albo ,Aleks bardzo przytomnie czytał grę i przerywał akcje sam na sam.

Wygrywamy 7-2, po niełatwym meczu. Tym razem gospodarzom nie dopisywało szczęście ,a także swoje trzy grosze dołożyła wysoka temperatura. W każdym razie Champion rozegrał niezłe spotkanie i zasłużył na 3pkt.

 

Bramki: Borys Roguski x3, Jasiek Hadyś x2, Mario Martinez-Młynarczyk, Iwo Kupidura

Asysty: Maciek Studziżba x2, Borys Roguski x2, Karol Jesiona

Skład: Aleks Martinez-Młynarczyk, Staś Białecki, Paweł Kazała, Borys Roguski, Mario Martine-Młynarczyk, Iwo Kupidura, Maciek Studziżba, Karol Jesiona, Jasiek Hadyś

 

 

 

2008A

10.06.2018 drużyna rocznika 2008A rozegrała kolejny mecz Ligi Mazowieckiej, tym razem wybraliśmy się do Ursusa na mecz z tamtejszym KS.

Ponad trzydziestostopniowy upał nie ułatwiał gry w piłkę nożną, ale punkt 12.00  zaczęliśmy spotkanie.

Pierwsza część prowadzona była zdecydowanie pod dyktando naszych chłopców, jednak tego dnia skuteczność nie była naszą mocną stroną. Raz po raz przedostawaliśmy się pod bramkę przeciwnika stwarzając realne zagrożenie. Pomimo wielu prób tylko strzał z dystansu Łukasza Kowalskiego znalazł drogę do bramki KS-u  i schodzimy na przerwę z jedno bramkowym prowadzeniem.

W drugiej ćwiartce skuteczność stała już na lepszym poziomie, efektem czego trzy kolejne gole naszych championów (Teo Żakowicz, asysta Łukasz Kowalski, Antek Stanios, asysta Mikołaj Czerniatowicz oraz Mikołaj Czerniatowicz, asysta Teo Żakowicz). Prowadzenie 4:0 po dwóch częściach meczu to najniższy wymiar kary dla gospodarzy, gdyż okazji do strzelenia bramki mieliśmy naprawdę wiele.

Trzecia część to kolejne dwie bramki  naszych chłopców , po indywidualnej  akcji prowadzenie podwyższa Tomek Jabłoński, następne trafienie dokłada Mikołaj Czerniatowicz po asyście Olafa Chabiora. Niestety wysokie prowadzenie uśpiło naszą grę defensywną i tracimy dwa  gole , po prostych błędach w obronie.

Czwarta ostatnia ćwiartka była zdecydowanie najgorszą w naszym wykonaniu, daliśmy dojść do głosu gospodarzom( tak naprawdę fenomenalnie dysponowanemu tego dnia ich napastnikowi z numerem 9), a dodatkowo będąc jeszcze nieefektywnym w ofensywie, przegrywamy tę część 3:4, a całe spotkanie kończy się wynikiem 9:6 dla STF-U.

Po raz kolejny świetnie zaczynamy spotkanie, prowadząc spokojnie grę, wymieniając wiele podań zarówno na połowie przeciwnika, jak i swojej , dochodzimy do sytuacji bramkowych. Niestety nie potrafimy wykorzystać ponad połowy z nich, a następnie popełniamy proste błędy w defensywie i rywal skutecznymi kontratakami goni wynik rywalizacji.

Wynik słabszy niż całokształt boiskowych poczynań, niemniej jednak cieszą trzy punkty, które przybliżają nas do pozycji lidera w końcowym ligowym rozrachunku.

Podziękowania dla chłopców za morderczą walkę w ten upalny dzień oraz dla rodziców za spontaniczny doping swoich pociech.

Skład zespołu:

Krzyś Kosiński

Luca Carrillo

Adam Gutowski

Maciej Kupis

Kacper Jaskuła

Łukasz Kowalski – 1 gol 2 asysty

Teo Żakowicz – 2 gole 1 asysta

Mikołaj Czerniatowicz – 2 gole 1 asysta

Antek Stanios – 1 gol

Tomek Jabłoński – 1 gol

Olaf Chabior – 1 gol 1 asysta

 

2007 A

 

W środę udaliśmy się do Celestynowa ,gdzie swoje mecze ligowe rozgrywa nasz następny przeciwnik ligowy Bór Regut .Teren ten zawsze jest dla nas ciężki ,a i gospodarze podwójnie zmobilizowani (tym razem walczyli o utrzymanie) nie chcieli ułatwić nam zadania. Od początku  to rywal  był zespołem ,który bardziej chciał wygrać ,walczył o każdy centymetr boiska ,a my przestraszeni nie potrafiliśmy im się przeciwstawić .Próbowaliśmy grać piłką ,ale robiliśmy to nieudolnie ,a co za tym idzie gra była wolna ,bez wyrazu .Tracimy szybko bramkę ,a to tylko napędziło i dało wiarę gospodarzom na korzystny rezultat  .Przez cały mecz goniliśmy wynik ,ale trzeba sobie powiedzieć szczerze ,w tym dniu nie zasłużyliśmy na zwycięstwo ,a nawet chociaż remis. Zasłużona wygrana Bóra ,który pokazał ,że w sporcie czasami chęci ,zaangażowanie są więcej warte niż same umiejętności . Przegrywamy pierwsze w lidze spotkanie i trzeba wyciągnąć z tego wnioski .Nie tylko my trenerzy ,ale również zawodnicy ,a także rodzice, którzy zobaczyli ile jeszcze czeka nas pracy.

Bór Regut –S.T.F. Champion 7:5

Skład drużyny : Ońko ,Chełmicki , Soldecki ,Hadyś ,Jachtoma (bramka),Małysa , Janiszewski ,Czerniatowicz ( 3 gole) ,Kędzior ( bramka) ,Guzowski ,Wielgolaski

 

 

Po awansie do I  ligi przedostatnie spotkanie na Arenie Champion z MKS Piasecznem było dla nas meczem o nic ,co innego zespół przyjezdnych, który aby myśleć o utrzymaniu musiał z nami wygrać. Wystąpiliśmy bez pięciu podstawowych zawodników ,którzy rozegrali mecz w roczniku starszym o awans do pierwszej ligi. Pomimo dużego osłabienia , to my mieliśmy przewagę w tym meczu. W pierwszej kwarcie kilka niewykorzystanych sytuacji  ,trochę niedokładności, ale strzelamy jedną bramkę. Po podaniu Adriana Wielgolaskiego  debiutujący Iwo Kupidura  (rocznik 2009) wślizgiem pakuje piłkę do bramki. Kolejne kwarty ,to już troszkę lepsza gra ,ale mało skuteczna, bo  tylko dwie zdobyte bramki ,na ilość stworzonych sytuacji  to trochę za mało.(2:0 Adrian z podania Kamila) .Kolejny gol ,to  najładniejsza akcja w meczu.  Cztery  podania bez przyjęcia, Adrian zgrywa do Dawida i mamy 3;0) Niestety pod koniec trochę rozluźnienia i przeciwnik zdobywa dwie bramki. Wygrana jak najbardziej zasłużona ,duży plus za determinacje i walkę w tak ciężkich warunkach pogodowych.

S.T.F-MKS Piaseczno 3:2

Skład -Natan Ońko -Kuba Chełmicki -Julek Hadyś -Piotr Soldecki -Mateusz Guzowski  -Kamil Kędzior (1 asysta) -Adrian Wilgolaski (1gol)(2 asyty) -Kuba Janiszewski -Iwo Kupidura 2009r. (1 gol) -Dawid Małysa (1 gol)

 

 

 

 

                                                               2006 A      

 W ostatniej kolejce ligowej, w szlagierowo zapowiadającym się meczu na
Arenie Champion spotkaliśmy się z vice-liderem rozgrywek Irzykiem Warszawa.
Spotkanie to miało niezwykły ciężar gatunkowy ,bo decydowało o awansie do I
ligi. Od pierwszych minut widać było wzajemny respekt obu drużyn. Nikt nie
chciał popełnić błędu, dlatego często w pozornie łatwych sytuacjach
zawodnicy pozbywali się piłki. Pierwsza połowa bardzo zachowawcza z obu
stron. Po kilka uderzeń po każdej ze stron, jednak żadna sytuacja nie była
stuprocentowa i wynik 0:0 w pełni odzwierciedlał to ,co się działo na
boisku. Drugie 30 minut było zdecydowanie lepsze w naszym wykonaniu.
Pojawiła się większa pewność w naszych poczynaniach co od razu przejawiło
się w lepszej jakości akcjach. Zaczęliśmy grać szybciej, częściej próbując
kombinacyjnych rozwiązań na 1 i 2 kontakty w środku pola. W siódmej minucie   drugiej
połowy, dobra piłka ze środka boiska i Franek Saganowski umieszcza ją  w
bramce. Ogromna radość, niestety szybko przerwana przez arbitra, który
odgwizdał spalonego. Chwilę później jednak już prowadziliśmy 1:0, bardzo
dobre podanie Mateusza Lipki wzdłuż bramki i Gabryś Jachtoma daje zasłużone
prowadzenie. Niecałe 2 minuty później po niegroźnym wybiciu bramkarza
Irzyka popełniamy błąd w defensywie i tracimy gola. Ta bramka podziałała
jednak mobilizująco na naszych Championow, którzy wrzucili wyższy bieg. Gra
nabrała szybszego tempa, podchodziliśmy agresywniejszym pressingiem z czym
goście mieli duże problemy. W 55 minucie meczu dobrą akcje prawym skrzydłem
przeprowadził Franek Saganowski, który wyłożył piłkę do pustej bramki
Maćkowi Jaroszewskiemu. Mamy 2:1. Idziemy za ciosem i Franek Saganowski
dokłada swoje trafienie po uderzeniu głową. „Truskawką” 🙂 na torcie tego
spotkania była czwarta  bramka Wirgilusza Szabliński, który po niesamowitym
rajdzie i minięciu 3 zawodników, płaskim strzałem w dolny róg bramki ustalił
wynik spotkania. Końcowy gwizdek i szał radości . Korki piccolo wystrzeliły
w powietrze 🙂 awans do I ligi stał się faktem!! Po dobrym sezonie i wielu
komplikacjach pokazaliśmy charakter i teraz możemy zasłużenie świętować . Z
postawy chłopców można być dumnym bo wykonali ogrom pracy- 32 kolejki i
tylko 1 porażka (wyjazdowa) i marsz od IV  ligi do I . Zawodnicy z roczników
2006 i 2007 stanowili prawdziwy kolektyw wzajemnie pracując na ten sukces.
Oczywiście mamy świadomość, że przed nami ogromne wyzwanie, aby
zaprezentować się z dobrej strony w najwyższej lidze, natomiast dziś jest
czas na radość z osiągniętego celu i zasłużony odpoczynek. Po wakacjach
wrócimy gotowi do ciężkiej pracy, pozytywnie nastawieni do nadchodząizcego
sezonu.

Skład:

1. Krzysztof Rychlicka
2. Błażej Laskowski
3. Maks Jesionek
4. Wirgiliusz Szabliński (gol)
5. Franek Saganowski (gol, asysta)
6. Mateusz Lipka (asysta)
7. Gabryś Jachtoma ( gol)
8. Maks Zubek (asysta)
9. Janek Molenda
10. Maciek Jaroszewski (gol)
11. Kuba Studziżba

     

                                                                       2006B

 

 

STF Champion II – Znicz Pruszków III 1-4

 

W sobotnie, gorące popołudnie zawodnicy Championa wyruszyła do Pruszkowa aby zmierzyć się z miejscowym Zniczem.

 

Plan na mecz był dość prosty. Granie piłką na dwa, trzy kontakty aby zminimalizować ilość dryblingów i sprintów z piłką, bo przy tak wysokiej temperaturze bardzo trudno było grać zawodnikom na wysokiej intensywności. Niestety zawodnicy nie posłuchali zbytnio rad trenera i już w 15 minucie meczu trzech zawodników prosiło o zmianę (na ławce było tylko dwóch). Tego dnia drużyna Znicza chciała ten mecz wygrać i pokazała to na boisku, większym zaangażowaniem i skutecznością. A szkoda, bo gdyby wszyscy zawodnicy dali z siebie tyle co nasza defensywa, wynik meczu mógł być inny.

 

Bramka: Karol Łapat

Skład: Ignacy Domański – Tymon Czaplicki, Jeremi Sobczyk, Jan Pęk, Franek Goździkowski, Kuba Sobczyk, Karol Łapat, Szymon Zalewski, Maciek Wasiak, Maks Turniak, Mikołaj Siwiorek

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                                                       2005 A

To było ostatnie spotkanie ligowe ze względu na wycofanie się zespołu Chlebni i  rozegrany w sobotę ,w ogromnym upale mecz przeciwko Ożarowiance był przypieczętowaniem awansu z ligi ,w której nie powinniśmy się znaleźć. Różnica w umiejętnościach naszego zespołu nad innymi była widoczna w każdym ze spotkań, tak było także w sobotę .Gra była dobra i pomimo ciężkich warunków chłopcy dawali z siebie maksimum, co poskutkowało zdobyciem siedmiu bramek. Podsumowując sezon był on udany nie tylko ze względu na awans, ale przede wszystkim na pracę jaką wykonywali zawodnicy w meczach .Pomimo dużo większych umiejętności chłopcy grali w każdym meczu jakby gonili wynik, co przekładało się na szybkość akcji ,przebiegnięte kilometry i strzelone bramki. Do tego nauka gry w ataku pozycyjnym, gdzie przeważnie zespoły broniły się na własnej połowie przyda się na przyszłość. Teraz czeka nas ogrom pracy na obozie, bo w następnym sezonie gramy w jedenastoosobowych składach na dużo większym boisku.

STF-Ożarowianka-7;0

Skład; -Sawicki Aleks -Gryn Kajtek -Zubek Patryk -Żelich Janek -Pantak Maciek -Sokół Wojciech (2 gole ) -Bojańczyk Kacper (2 asysty) -Cichocki Mateusz (1 Asysta) -Jaszczuk Kuba (4 gole) -Hawryszko Maks -Domżalski Maks (1 gol,2 asysty) -Dobień  Tymon (1 asysta) -Ślazewicz Antek

 

 

2005B

W przedostatniej kolejce mierzyliśmy się na wyjeździe z Mazurem Karczew. Chłopcy przed tym meczem mieli już wywalczony matematycznie awans ,ale mimo to nie brakowało nam motywacji i chcieliśmy zdobyć w tym meczu pełna pule.
Pierwsze 30 minut tego rozgrywającego  się w upale meczu minęło z naszą przewagą, lecz wynik do przerwy to 1:1. Nie wykorzystaliśmy wielu sytuacji do zdobycia bramki ,a sami tracimy w kuriozalny sposób ,gdzie pozwalamy na to ,że zawodnik rywali biegnąc od połowy mija naszych zawodników i zdobywa bramkę.
W przerwie powiedzieliśmy sobie iż chcemy ten mecz wygrać. Od początku drugiej połowy wyszliśmy wysokim pressingiem, co przyniosło skutki. Graliśmy jedną z najlepszych połów w tym sezonie. Zamknęliśmy rywala na własnej połowie stwarzając raz po raz mnóstwo sytuacji do zdobycia bramki. Niestety znów szwankowała skuteczność i mimo wielu prób i doskonałych sytuacji wynik się nie zmieniał. Do czasu, gdy Janek Dobraczyński przytomnie wycofał piłkę na 25 metr, a tam bez przyjęcia pięknym strzałem popisał się Kacper Janiszewski ,który zdobył gola „stadiony świata”.
Wynik 2:1 do końca nie uległ zmianie. Całkowita nasza dominacja i kontrola nad meczem lecz po raz kolejny marnujemy sporo sytuacji.
Szczotka, Janiszewski(bramka) Zukowski, Dobraczyński(asysta) , Mirkowski, Dąbrowski, Domaradzki, Żółciński(asysta) , Kosakowski, Krzystek, Cienkowski (bramka), Jagodzik, Króliszewski

 


Komentarze

Komentarze

W  Dzień Dziecka reprezentacja rocznika 2008A wybrała się w podróż do Bartoszyc na Międzynarodowy Turniej Legia Bart 2018.

Los przydzielił nas do silnej grupy z zespołami takimi jak: AFA Olaine(Łotwa), Olimpia Gwardiejsk(Rosja), Sdyushor 5 Kaliningrad(Rosja), Legia Warszawa, Widzew Łódź, Korona Kielce, Victoria Bartoszyce.

Już w piątek po przyjeździe czekały nas pierwsze mecze grupowe i tak:

Debiut na turnieju to potyczka z łotewskim zespołem AFA Olaine. Chłopcy świetnie weszli w mecz i spokojnie kontrolowali jego przebieg ,efektem czego wynik 3:0, po dwóch bramkach Mikołaja Czerniatowicza i jednej Adama Gutowskiego.

Drugi mecz w dniu przyjazdu i drugie zwycięstwo ,to pokaźna wygrana z Widzewem Łódź aż 4:0. Kolejny dublet zalicza Mikołaj Czerniatowicz, jedno trafienie dokłada Łukasz Kowalski, ostatnią bramkę dokłada przeciwnik, strzelając do swojej siatki.

Pierwszy dzień kończy się więc zgarnięciem kompletu 6 punktów.Po powrocie do hotelu zasłużone z okazji Dnia Dziecka lody od trenera i spokojny sen ,przed kolejnym ciężkim wyzwaniem jaki niosła kolejna doba.

W sobotni poranek po zjedzeniu pożywnego śniadania udaliśmy się na kolejne mecze grupowe.

Pierwszym przeciwnikiem tego dnia ,była mocna fizycznie rosyjska ekipa Sdyushor Kaliningrad. Mecz zakończył się wynikiem 2:1, choć nasza przewaga i mądra gra piłką była wyraźnie zaznaczona, a rywal zaskoczył nas golem  dopiero w ostatniej akcji spotkania.

Z drugim rosyjskim zespołem Olimpią Gwardiejsk wygrywamy już wyraźnie 3:0 i w związku z tym z sąsiadami zza wschodniej granicy ,mamy dodatni bilans 3 potyczki 3 zwycięstwa. Bramki Czerniatowicz, Gutowski, Kupis

Kolejne dwa mecze to pokaźne tryumfy 5:0 z Victorią Bartoszyce( bramki 2 Czerniatowicz, po 1 Orzoł, Stanios i Chabior) oraz 4:0 z Legią Warszawa ( bramki 2 Czerniatowicz 2 Chabior).

Natomiast w ostatnim meczu tego dnia o pierwsze miejsce w grupie, odprawiamy z kwitkiem Akademię Korony Kielce pewnym 2:0, po bramkach Antka Staniosa i Olafa Chabiora. Meldujemy się w Grupie Złotej z nieprawdopodobnym bilansem 7 meczów 7 zwycięstw, w bramkach 23-1 i kompletem 9 punktów jako zaliczka do Grupy Złotej.

W niedzielę w Grupie Złotej czekały już na nas 4 najlepsze zespoły z drugiej grupy turniejowej: Górnik Zabrze, Wisła Płocka, FCB Escola Varsovia, oraz litewskie FK Siauliai

Pierwsza potyczka z Akademią Górnika Zabrze pokazała, że bez walki meczu wygrać się nie da. Pomimo wielu prób zdobycia gola, to piłkarze Górnika cieszyli się z bramki, bezpośrednio z rzutu wolnego podyktowanego w wątpliwych okolicznościach, a następnie wykorzystali rzut karny, po faulu naszego bramkarza. Przegrywając dwoma  golami  nasi chłopcy podłamali się i dali sobie wbić jeszcze jedną  bramkę ,świetnie dysponowanym tego dnia zawodnikom z Zabrza. 0:3 czy zasłużone? Przy większej woli walki z tego spotkania można było wycisnąć zdecydowanie więcej.

Po pierwszej turniejowej porażce nie załamaliśmy się i w bojowym nastawieniu przystąpiliśmy do spotkania z FCB Escolą Varsovia. Pomimo szybko straconej bramki potrafiliśmy rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść, a do tego sukcesu wybitnie przyczynili się: Antek Stanios (idealnym trafieniem bezpośrednio z rzutu wolnego) oraz Mikołaj Czerniatowicz ( w jednej z ostatnich akcji meczu pressingiem odebrał piłkę bramkarzowi rywali kierując ją do siatki), zwycięstwo 2:1 stało się więc faktem.

Z  Wisłą Płock wygrywamy 2:0 , po „Antek Stanios Show” i jego dwóch bramkach  zagwarantowało nam miejsce na podium i postawiło nas w dość nietypowej sytuacji. Przed ostatnim spotkaniem z faworytem całego turnieju litewskim FK Siauliai w przypadku zwycięstwa mogliśmy zwyciężyć cały turniej, natomiast remis i porażka dawały nam 3 miejsce, gdyż lepsza w bezpośrednim spotkaniu okazała się akademia Górnika Zabrze.

Pozytywnie zmotywowani podeszliśmy do ostatniego turniejowego spotkania. Niestety sama motywacja to nie wszystko, nie starczyło sił, woli walki, a prostymi błędami traciliśmy przewagę, którą wypracowywaliśmy sobie na boisku. Trzeba powiedzieć sobie szczerze, piłkarsko nie zasłużyliśmy na wynik końcowy 0:4, gdyż w tym aspekcie nie byliśmy wcale gorsi ,a zaryzykowałbym twierdzenie, że przewaga była po naszej stronie. Jednak cechy wolicjonalne i prosta boiskowa walka oparta na cechach fizycznych spowodowała, że Litwini zdominowali nas nie dając dojść do głosu i zasłużenie zgarniając całą turniejową pulę.

Ostatecznie zajmujemy 3 miejsce na 16 zespołów w Międzynarodowym Turnieju odnosząc  9 zwycięstw i ponosząc jedynie 2 porażki, zostawiając za plecami zespoły z Rosji, Ukrainy czy Łotwy , a także znane polskie Akademie: Koronę Kielce, Widzew Łódź , Escolę Varsovię czy Wisłę Płock. Najlepszym bramkarzem turnieju wybrany został Wiktor Humeniuk (gratulacje!), a najlepszym zawodnikiem zespołu rozgrywający fenomenalny turniej Antek Stanios!

Podziękowania dla chłopców za walkę na boiskach przez 3 upalne dni, oraz dla rodziców za dużą pomoc organizacyjną! Wracamy do Warszawy w dobrych humorach, pokaźnym pucharem i voucherem na zakup sprzętu sportowego 🙂

Ostateczna klasyfikacja turniejowa:

  1. FA Siauliai (Litwa), 2. Górnik Zabrze, 3. STF Champion Warszawa, 4. OFA Olaine (Łotwa), 5. FCB Escola Varsovia, 6. Olimpia Gwardiejsk (Rosja), 7. Wisła Płock, 8. AP Korona Kielce, 9. Kovel Wołyń (Ukraina), 10. Widzew Łódź, 11. Sdyushor 5 Kaliningrad (Rosja), 12. Legia Warszawa, 13. Pomarańcze Korsze, 14. Chojniczanka Chojnice, 15. Legia-Bart Bartoszyce, 16. Victoria Bartoszyce.

Komentarze

Komentarze

Nasi podopieczni z rocznika 2010 w sobotę udadzą się do Baranowa  koło Poznania ,żeby rywalizować w najbardziej prestiżowym turnieju piłkarski tego lata w kategorii U-8 .

Trzymamy kciuki i życzymy udanej zabawy !!!!!

Piękno futbolu w najlepszym wydaniu, 24 drużyny z całej Polski, ponad 200 zawodników, blisko 40 trenerów i po raz pierwszy w historii występ Reprezentacji Polski Akademii Piłkarskiej Reissa. Mowa o X jubileuszowej edycji ogólnopolskiego turnieju FootballPro Cup Masters. Jeden z najbardziej prestiżowych turniejów dla zawodników w kategorii U-8 i U-9 odbędzie się już 9 czerwca w nowoczesnym Ośrodku Sportu i Rekreacji przy ul. Wypoczynkowej 93A w Baranowie.

Turniej piłkarski dla chłopców z rocznika 2009 i 2010 po raz 10 zagości w kalendarzu wydarzeń organizowanych z ramienia Akademii Piłkarskiej Reissa. O godzinie 10:00, 9 czerwca przy ul. Wypoczynkowej 93A w Baranowie, zmierzą się ze sobą najlepsze zespoły z całej Polski. Nie zabraknie m.in. takich drużyn jak:

-S.T.F. Champion

– Pogoń Szczecin,

– Śląsk Wrocław,

– Varsovia Warszawa,

– Zagłębie Lubin,

– Olympic Wrocław,

– Arkonia Szczecin,

– Wisła Płock

– Akademia Piłkarska Reissa

– Akademia Piłkarska Falubaz

 

 


Komentarze

Komentarze

Miło nam poinformować ,że nasz zawodnik Marcel Bykowski  został doceniony przez trenera Kadry Mazowsza  Marcina Korkucia ,który powołał go na spotkanie o punkty z Reprezentacją Podlaskiego Związku Piłki Nożnej w ramach rozgrywek o Puchar PZPN im .Kazimierza Górskiego w kategorii U-14.

Marcelowi gratulujemy i życzymy udanego występu .


Komentarze

Komentarze

W piątkowy poranek reprezentacja rocznika 2009, wyruszyła w kierunku Dusseldorfu, aby kolejny raz spotkać się z czołówką europejskiej piłki młodzieżowej.

Przed samym turniejem trudno było o jakiekolwiek prognozy, bo nie mogliśmy powiedzieć za dużo o drużynach na które trafiliśmy. A w tej znaleźliśmy się razem z Vitesse Arnheim (zespół z Eredivisie), Hansa Rostock (były klub Bundesligi), Stuttgarter Kickers (jedna z lepszych akademii w Niemczech),  FC Traar i gospodarze turnieju – Tomasstadt Kempen. Biorąc pod uwagę zestawienie tych drużyn, liczyliśmy po cichu, że powalczymy o baraż do grupy Champions.

Natomiast nasi chłopcy dali pokaz bardzo dobrej i twardej gry. Już pierwsze spotkanie ze Stuttgarterem było dla nas bardzo trudne, i po walce przez pełny wymiar spotkania, dobrym pressingiem doprowadzamy do błędu rywali i Iwo Kupidura umieszcza piłkę w pustej bramce.

Skromne 1-0 z bardzo trudnym rywalem, na pewno dodało Championom pewności siebie, co mogliśmy zobaczyć w kolejnych spotkaniach. Kolejne mecze to nasza duża przewaga. I gdyby tylko skuteczność była lepsza, mogliśmy pokonywać rywali  z dwukrotnie większa liczbą bramek (z Kempen 3-0; z Hansa Rostock 4-1).

Kolejne spotkanie rozegraliśmy z Vitesse Arnheim. Pierwsze minuty były wyrównanie i walka odbywała się zwłaszcza w środkowej części boiska. Tam sędzia nie odgwizdał faulu na Borysie, nasi zawodnicy domagali się odgwizdania przewinienia i Holendrzy wykorzystali nasz błąd strzelając bramkę. Chwilę później sytuacja się odwróciła. Paweł Kazała w męski sposób odebrał piłkę blisko naszego pola karnego, zespół z Arnheim sygnalizował przewinienie a my kontynuowaliśmy akcję doprowadzając do remisu. Chwilę później po składnej akcji było już 2-1 dla nas. Walczyliśmy aby utrzymać korzystny wynik lecz przy rzucie z autu nie przykryliśmy dobrze zawodników i strzał z dystansu Holendrów dał nam jedynie remis.

Ostatnie grupowe spotkanie musieliśmy wygrać aby być pewnym gry w TOP 20 turnieju. Naszym przeciwnikiem był FC Traar, który uzyskał najsłabsze wyniki w naszej grupie. Mimo to nasz zespół wyszedł mocno zmotywowany aby takiej szansy nie wypuścić z rąk. 5-0 i pewna, dobra gra naszego zespołu dała nam zwycięstwo w niełatwej grupie, a to było dla nas wynikiem ponad oczekiwania. Ponieważ apetyt rośnie w miarę jedzenia, chcieliśmy ugrać coś więcej, a przede wszystkim pokazać dobra piłkę przeciwko najlepszym klubom.

Los przydzielił nam Everton, PSV Eidhoven, Fulham i  pierwszy zespół Vittesse (w grupie rywalizowaliśmy z ich drugim zespołem).

Z Holendrami zagraliśmy jeszcze w sobotę. Początek spotkania należał do nas. W pierwszych 5 minutach mieliśmy 3 doskonałe sytuację sam na sam z bramkarzem ale ani razu nie umieściliśmy piłki w bramce. Niewykorzystane sytuacje się mszczą i stracona przez nas bramka podłamała nam skrzydła (zwykle nie komentujemy sędziowania, ale tym razem pan, który prowadził zawody popełnił fatalny dla nas w skutkach błąd). Ostatecznie 0-4 ulegliśmy przeciwnikom i powinniśmy mieć pretensje do samych siebie, bo ten mecz mogliśmy zamknąć już po 5 minutach gry.

W niedzielę czekały nas pojedynki z Evertonem, PSV i Fulham. Wszystkie mecze były bardzo wyrównane o czym niekoniecznie mówią wyniki. Z Evertonem nasz zespół bardzo dobrze wyprowadzał piłkę od bramki na jeden-dwa kontakty ale brakowało nam jakości pod bramką przeciwnika. Anglicy na własnej połowie bardzo mocno presowali, natomiast nasz zespół w defensywie był zawsze o jedno lub pół tempa spóźniony. Albo za późno doskoczyliśmy do strzału, albo po obronie Aleksa pierwsi do piłki dochodzą przeciwnicy. Z PSV mecz wyglądał podobnie. I choć bardzo szybko odpowiedzieliśmy na bramkę zespołu z Holandii, to jednak na kolejne bramki musieliśmy czekać do kolejnego meczu.

O ile w poprzednich meczach brakowało nam szczęścia, to z Fulham bardzo nam ono sprzyjało.

Maciek Studziżba  w bardzo łatwy sposób odebrał piłkę bramkarzowi i jest 1-0. Po chwili rzut wolny zza połowy i piłka lecąca w środek bramki wpada do siatki. Fulham się nie poddawało i tylko jeden nasz błąd w asekuracji został wykorzystany. Kolejnych bramek już nie było, bo w bramce kapitalnie bronił Aleks.

W ostatecznym rozrachunku mamy tyle samo pkt co Fulham, ale gorszy bilans bramkowy dał nam ostatnie miejsce w grupie i przyszło nam grać o miejsca 17-20. Pierwsze spotkanie zagraliśmy z obecnym spadkowiczem z Serie A, Hellasem Verona. Champion dobrze zaczął mecz, strzelając bramkę po dobrze rozegranym rzucie rożnym. Chwilę później było 1-1, bo strzał z dystansu nie został przez naszych obrońców wyblokowany. Nasz zespół się nie poddawał i ambitnie walczył o kolejną bramkę. Piłka zagrana od obrony do Borysa, który zagrywa na lewo do Mario. Ten podaje wzdłuż bramki i pierwszy dopada do niej Iwo. Jest 2-1 i zwycięstwa, pomimo nieustannych prób Włochów, nie pozwalamy sobie wydrzeć.

Ostatnie spotkanie także wymagało od nas ogromnej walki na całym boisku. W ostatnim meczu padła tylko jedna bramka, dla zawodników w żółto-czarnych barwach. Doskonałe, prostopadłe zagranie Borysa wykorzystał Karol Jesiona, który będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem precyzyjnym strzałem umieszcza piłkę w bramce. Pomimo tego, że gospodarze turnieju naciskali nasza defensywa dzielnie utrzymywała korzystny wynik. 17 miejsce staje się faktem.

Wielkie gratulacje dla zawodników, którzy rozegrali bardzo dobry turniej. 11 meczów, 7 zwycięstw, remis i trzy porażki (dwie z finalistami turnieju). Pomimo wyników nasza gra nie odbiegała wiele od Evertonu czy PSV. Detale zdecydowały o naszych porażkach, ale patrząc obiektywnie na przebieg meczów nie odbiegamy od nich ani sposobem gry, umiejętnościami a przede wszystkim charakterem. Zabrakło trochę dyscypliny w grze obronnej, bo często jesteśmy troszeczkę spóźnieni ale wynika to z faktu, że w zasadzie na krajowym podwórku nie gramy na co dzień z tak silnymi zespołami.

Fakt znalezienia się w TOP 20 turnieju jest dla naszej akademii ogromnym sukcesem. Za naszymi plecami znalazło się 55 drużyn w tym takie marki jak Hellas Verona, Genoa, Hamburger SV, Lokomotiv Moskwa czy Galatasaray.

Chłopcom dziękujemy za walkę, dobrą grę i emocje, których znów nie brakowało a rodzicom za doping.

Sklad STF: Aleks Martinez-Młynarczyk, Paweł Kazała, Maciek Habrowicz, Borys Roguski, Iwo Kupidura, Mario Martinez-Młynarczyk, Maciek Studziżba, Karol Jesiona, Jasiek Hadyś

 

 

Wyniki Championa grupa 4

STF – Stuttgarter Kicker 1-0

STF – Tomasstadt Kempen I 3-0

STF – Hansa Rostock 4-1

STF – Vitesse Arnhem II 2-2

STF – FC Traar 5-0

 

Grupa Champions

STF – Vittesse Arnhem I 0-4

STF – Everton 0-4

STF – PSV Eidhoven 1-3

STF – Fulham 2-1

 

Play off o miejsca 17-20

STF – Hellas Verona 2-1

STF – Tomasstadt Kempen II 1-0

 

Klasyfikacja turnieju

  1. PSV Eidhoven
  2. Everton
  3. Bayer 04 Leverkusen
  4. Inter Mediolan
  5. Blackburn Rovers
  6. FC Koln
  7. PC St. Pauli
  8. Manchester City
  9. RW Essen
  10. KV Mechelen
  11. TSV 1980 Munchen
  12. Vittesse Arnhem
  13. Liverpool
  14. Fulham
  15. Hammarby FF
  16. VfL Halle
  17. STF Champion Warszawa
  18. SV Tomasstadt Kempen II
  19. Hellas Verona
  20. SV Tomasstadt Kempen I

…..

23. Hamburger SV

27. VfL Bochum

  1. Genoa
  2. Lokomotic Moskwa
  3. Galatasaray

20180602_155227 20180603_093502 20180603_095140 IMG_8443 IMG_8445 IMG_8451


Komentarze

Komentarze

Zmagania ligowe weszły w ostatnią prostą i przynoszą nam wiele emocji oraz pozytywnych wrażeń .Dwie z naszych ekip pewnie awansowały do I ligi Mazowieckiej ( 2010,2007 ) ,dwie kolejne są blisko tego celu (2005 i 2006),ale najważniejsze jest to ,że na boisku potrafimy pokazać futbol ,którego się nie wstydzimy . Bardzo dobrze zaprezentowała się w Niemczech na turnieju drużyna rocznika 2009 ,która na 74 drużyny zajęła 17 miejsce pokonując  w meczach takie znane  ekipy jak choćby  Fulham FC.( Anglia), Hansa Rostock (Niemcy ),Stuttgarter Kickers (Niemcy)  czy Hellas Verona (Włochy). Również z Bartoszyc docierały do nas dobre wieści ,gdzie zespół rocznika 2008 rywalizował w międzynarodowym turnieju . Ostatecznie zajmujemy tam III miejsce ,ale gra i zwycięstwa z takimi klubami jak choćby : Legia Warszawa ,Korona Kielce  mogły się wszystkim podobać .Na koniec warto odnotować pierwsze ligowe zwycięstwo drużyny 2008 B ,która wzmocniona dwoma zawodnikami z ekipy 2008 A pokonała Gwardię Warszawa.

Zapraszamy do relacji…..

 

 

 

 

 

 

 

 

2010

STF Champion U8 *10:1 *Inter Łazy U8

Skład: Roguski, Rek, Dworak, Serafin, Bykowski, Dziekoński, Krupa,
Bednarczyk
Strzelcy: x4 Bykowski, x2 Serafin, x2 Dworak, x1 Krupa, x1 Bednarczyk
Asysty: 2x Rek, 2x Krupa, 1x Roguski, 1x Dziekoński, 1x Serafin

Opis:

Kolejnym  wyjazdowym rywalem naszego zespołu była   drużyna Inter Łazy. Mecz mimo godziny 18:30 odbywał się w sporym upale. Gospodarze od pierwszych minut wyglądali lepiej
fizycznie i ciężko było nam  przedrzeć się pod bramkę przeciwnika . W kolejnych kwartach Inter systematycznie opadał  z sił, a my staraliśmy się to wykorzystać . Druga połowa to już
głównie nasze posiadanie piłki i rozgrywanie jej na połowie przeciwnika.
Gospodarze w ostatniej minucie zdobyli bramkę honorowa. Mecz wygrywamy 10:1
i wyjeżdżamy z Łaz z kompletem punktów. W następny weekend czeka nas mocny
ogólnopolski turniej  w Baranowie k. Poznania ,gdzie będziemy mieli możliwość rywalizowania z najlepszymi akademiami w Polsce w tym roczniku . Kolejne  spotkania ligowe  będą
rozgrywane w  następnym tygodniu (dwa mecze w ciągu 2 dni.)

 

 

 

 

 

 

2008 B

STF Champion II U10 *10:7* TS Gwardia

Skład: Grodzki, Carrillo, Prokopiuk, Dziełak, Żakowicz, Adamczewski,
Bartczak, Kuczbajski, Litwińczuk
Strzelcy: 7x Żakowicz, 1x Bartczak, 1x Grodzki, 1x Litwińczuk
Asysty: 3x Bartczak, 2x Żakowicz, 1x Dziełak

Opis:

W ósmej kolejce rundy wiosennej podejmowaliśmy  na własnym boisku drużynę TS
Gwardia Warszawa . Mecz w pierwszej kwarcie był pod dyktando gości, my nie mogliśmy
się  odnaleźć  na boisku i poukładać dobrze gry.. Po pierwszych 15 min przegrywaliśmy
0:3. W kolejnej kwarcie wyszliśmy mocno zmotywowani i mimo ogromnego upału
gotowi do walki o pierwsze 3 punkty. Mimo iż graliśmy bez nominalnego
bramkarza ,to zawodnik z pola Grzegorz Kuczbajski pokazał się z dobrej
strony i wybronił kilka podbramkowych sytuacji. Od drugiej kwarty
zaczęliśmy grać więcej piłką i tworzyć sytuacje podbramkowe. Po kolejnej ćwiartce
prowadziliśmy już 4:3. W świetnej dyspozycji był Teodor Żakowicz, który
strzelił  w całym meczu 7 bramek i dwa razy asystował. Do końca zawodów  strzeliliśmy jeszcze sześć  goli ,tracąc cztery ,po prostych błędach w obronie
Mecz ogólnie na plus bo było dużo zaangażowania , dużo akcji zespołowych i
wsparcia pomiędzy zawodnikami. Zdobywamy nasze pierwsze 3 punkty w tej
rundzie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2007

 

 

W środę przy ulicy Baletowej rozegraliśmy zaległe ,ligowe spotkanie z Józefovią Józefów. Mecz przypominał poprzednią rywalizację z tą drużyną ,z tym ,że teraz byliśmy bardziej skuteczni . Nasz przeciwnik próbował dłuższymi podaniami rozmontować naszą ekipę i trzeba przyznać ,że kilka razy sprowokował nas do błędów ,po których zdobył bramki . Przez całe zawody to Champion był  lepszy ,dłużej utrzymując się przy piłce , kreując ładne akcje ,po których padały gole .Mimo ,że graliśmy bez czterech podstawowych zawodników ,chłopcy stanęli na wysokości zadania i w dobrym stylu zdobyli kolejne 3 punkty w ligowej tabeli .Do końca rundy musimy utrzymać koncentrację i spróbować wyśrubować swój rekord bez porażki w lidze .

 

S.T.F. Champion –Józefovia  Józefów  10:4

Skład drużyny :

Natan Ońko ,Kuba Chełmicki ,Piotr Soldecki ,Julek Hadyś , Kamil Kędzior (bramka,2 asysty),Mateusz Lipka (2 bramki ,2 asysty),Adrian Wielgolaski (bramka) ,Mateusz Guzowski (4 bramki),Dawid Małysa ( bramka),Kuba Janiszewski ,Antek Kossak.

 

2006 A

 

 

W kolejnym zaległym spotkaniu, tym razem u siebie podejmowaliśmy zespół
Mazowsza Miętne. Od początku meczu narzuciliśmy rywalom swój styl gry,
staraliśmy się szybko operować piłką. W początkowych fragmentach brakowało
niestety skuteczności. Dopiero w 16 minucie gry worek z bramkami po dobrej
zespołowej akcji otworzył Wirgiliusz Szabliński. Po tym trafieniu
nabraliśmy większego spokoju w swoich akcjach. Graliśmy dokładniej, często
zmieniając strony ,zmuszając w ten sposób rywala do biegania. Przed przerwą
strzeliliśmy jeszcze 3 bramki, co znacznie uspokoiło naszych zawodników.
Pierwsze 10 minut drugiej połowy było prowadzone w słabszym tempie. Ani
jedna ani druga drużyna nie mogła stworzyć klarownej sytuacji, dopiero gdy
przeszliśmy do wysokiego prressingu, przeciwnicy zaczęli popełniać błędy, w
efekcie czego dołożyliśmy kolejne 3 trafienia. Wynik końcowy 7:0 obrazuje
kto w tym meczu był zespołem lepszym. Za pierwszą połowę należą się
chłopcom duże brawa, bo zagrali naprawdę fajną piłkę w szybkim tempie.
Druga połowa już słabsza, natomiast cieszy fakt, że udało się zachować
czyste konto.

Skład:
1. Krzysztof Rychlica
2. Ignacy Domański
3. Janek Molenda (1 bramka)
4. Wirgiliusz Szabliński (1 bramka)
5. Tymon Gralec (1 bramka, asysta)
6. Maks Zubek
7. Maciek Jaroszewski (2 bramki, asysta)
8.Kuba Studziżba (1 bramka)
9. Franek Saganowski (1 bramka, 4 asysty)
10. Ignacy Dąbrowski
11. Maks Jesionek
12. Błażej Laskowski

 

 

 

W przedostatniej kolejce nadszedł czas na rewanż z Sempem II Ursynów. Po
porażce w pierwszym spotkaniu chcieliśmy pokazać, że był to tylko wypadek
przy pracy i udowodnić kto jest zespołem lepszym. Od pierwszych minut
podobnie jak to miało miejsce w Sulejówku ,gdzie gospodarzem był Semp, nasi
przeciwnicy cofnęli się mocno na własną połowę licząc na kontry. My
staraliśmy się spokojnie budować swoje akcje, początkowo zbyt wolno, aby
przedostać się pod pole karne. Dużo operowaliśmy piłką natomiast nie
wynikało z tego zbyt wiele. Dopiero około 15 minuty gry Mateusz Lipka po
dobrej akcji w środku pola zdecydował się na uderzenie, z którym nie bez
trudu poradził sobie bramkarz gości. Był to dobry sygnał dla naszych
piłkarzy. Chwilę później po doskonałej wrzutce w pole karne Kuby Studziżby,
bramkę zdobył dobrze przecinający podanie Maciek Jaroszewski. Niecałą
minutę po tym trafieniu atomowym uderzeniem pod poprzeczkę popisał się
Maks Zubek i prowadziliśmy już 2:0. Poszliśmy za ciosem i Janek
Molenda , po bardzo mocnym płaskim strzale podwyższył na 3:0. Pierwsza
połowa pod nasze dyktando. W drugiej połowie zagraliśmy zbyt asekuracyjnie.
Pozwalaliśmy zawodnikom Sempa na zbyt wiele, z czego robiło się
niepotrzebne zagrożenie pod naszą bramką. Gdy wydawało się, że
przetrwaliśmy trudniejszy moment doszło do kuriozalnej sytuacji ,gdzie przy
naszym wyprowadzeniu, piłka trafiła sędziego, z czego skorzystał napastnik
gości i mieliśmy 3:1. Po tej bramce nastąpił ponownie moment zbyt dużego
chaosu w naszych szeregach, jednak dobrze dysponowany tego dnia Krzysiek
Rychlica popisywał się pewnymi interwencjami. Sześć  minut przed końcem, sędzia
dyktuje rzut karny po zagraniu piłki ręką w polu karnym. Pewnym wykonawcą
okazał się Franek Saganowski, który ustalił wynik meczu na 4:1. Wygrywamy
to trudne spotkanie i cieszymy się z kolejnych 3 pkt. Przed nami już
ostatnia kolejka w tym sezonie, w której to wyjaśni się kto w przyszłym
sezonie zagości na pierwszoligowych salonach. Na obiekt przy Baletowej
przyjedzie vice-lider Irzyk Warszawa. Czeka nas ciekawe widowisko gdyż
zespół z Bemowa umie i chcę grać w piłkę w każdym meczu. Ciężko
przepracujemy ten tydzień, aby dobrze się przygotować do tej batalii , a
potem niech boisko pokaże kto zasłużył na awans!

Skład:

1. Krzysztof Rychlica
2. Mateusz Lipka
3. Janek Molenda (asysta)
4. Wirgiliusz Szabliński
5. Tymon Gralec
6. Maks Zubek (bramka)
7. Maciek Jaroszewski (2 bramki)
8.Kuba Studziżba (asysta)
9. Franek Saganowski (bramka)
10. Błażej Laskowski
11. Maks Jesionek

 

2006 B

W piękny ,sobotni wieczór na Arene Champion przyjechała ekipa „czarnych
koszul” czyli Polonii Warszawa. Vice lider rozgrywek w pierwszym meczu
wysoko nas pokonał ,za co chcieliśmy się zrewanżować. Warunki do gry
idealne, super pogoda, rewelacyjnie przygotowana płyta i fajny przeciwnik.
Zapowiadało się niezłe widowisko. Pierwszy gwizdek i drużyna z
Konwiktorskiej ruszyła jak po swoje. Bardzo wysoki pressing, z którego
niestety nie wyszliśmy i tracimy bramkę na 0:1. Pierwsze 15 minut dla
Polonii. Później zaczynamy dochodzić do głosu i tworzymy dobre sytuacje,
jednak albo brakuje skuteczności ,albo decyzji o strzale. Do przerwy
przegrywamy. Początek drugiej połowy zdecydowanie dla nas. Gramy szybciej
piłką, próbując gry kombinacyjnej, co szybko przynosi efekt i po dobrym
dograniu z prawej strony gola strzela Adrian Wielgolaski. Chcemy iść za
ciosem mamy swoje sytuację, jednak po raz kolejny czegoś brakuje. 10 minut
przed ostatnim gwizdkiem tracimy piłkę na swojej połowie, co skutkuje bramką
na 1:2. Szkoda takiej straty bo zdecydowanie zmieniła oblicze meczu.
Polonia zaczęła grać bezpiecznie z tylu wydłużając większość podań na co my
nie potrafiliśmy znaleźć sposobu. Ostatecznie przegrywamy 1:2. Do zdobycia
punktów w tym meczu potrzeba było dużo więcej zaangażowania całego zespołu,
a nie kilku zawodników. W kluczowych momentach brakowało nam spokoju co
Polonia wykorzystała. Wyciągamy wnioski na przyszłość i już w kolejnym
meczu walczymy o 3 punkty!

Skład:
1. Ignacy Domaśnki
2. Adrian Wielgolaski (bramka)
3. Karol Łapat
4. Kamil Kędzior
5. Kuba Sobczyk
6. Jeremi Sobczyk
7. Maciek Wasiak
8. Szymek Zalewski
9. Tymek Czaplicki
10. Ignacy Dąbrowski
11. Mateusz Guzowski
12.Franek Goździkowski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2005 B

 

 

W sobotnie przedpołudnie wybraliśmy się na Mokotów aby rozegrać rewanżowy
mecz z Deltą Warszawa. Po pierwszym meczu wydawać by się mogło, że to
będzie spacerek. Jednak już pierwsze minuty pokazały, że tak nie będzie.
Walcząca o utrzymanie Delta wyszła bardzo zmotywowana, aby urwać nam
punkty. Dużo walki w środku pola i mało celnych zagrań ,to obraz pierwszych
kilku minut. Jednak po jednym z odbiorów dobrze rozrzucona piłka na lewą
stronę, gdzie wrzucił ostrą piłką w pole karne Franek Króliszewski, najpierw
oddał strzał w poprzeczkę Karol Łapat, a następnie dobił z najbliższej
odległości Benjamin Krzystek. Chwilę póżniej po fatalnym błędzie obrońcy
Delty Franek po płaskim strzale podwyższa na 2:0. Paradoksalnie był to
początek naszych problemów. Ewidentnie wydawało się nam, że już jest po
meczu. Przestaliśmy biegać, popełnialiśmy dużo prostych błędów z czego
szybko skorzystała Delta i mieliśmy 2:1. W przerwie uczulaliśmy się na
pierwsze minuty drugiej połowy, aby być skoncentrowanym bo zespół
gospodarzy na pewno „ruszy” . Niestety na założeniach się skończyło. Szybko
stracone dwa gole po stałych fragmentach i przegrywamy 3:2. Tutaj jakby
wstąpiły w nas nowe siły, zaczęliśmy podchodzić do wysokiego pressingu z
czego od razu tworzyły się kolejne sytuację. Najpierw kapitalne uderzenie
oddał Olaf Żółciński ,ale tym razem bramkarz gospodarzy jeszcze wybronił.
Chwilę później jednak po strzale głową Benjamina Krzystka nie miał już
szans i mieliśmy remis. Niestety na nic więcej nie starczyło czasu. Można
żałować, że tylko stać nas było na momenty zrywów, bo mecz był z tych do
wygrania. Należą się jednak brawa za walkę do końca i cenny punkt!

Skład:
1. Ignacy Domański
2. Eryk Mirkowski
3. Olaf Żółciński
4. Ignacy Dąbrowski
5. Marcel Domaradzki
6. Kacper Janiszewski
7. Igor Żukowski
8. Karol Łapat (asysta)
9. Franek Króliszewski (bramka, asysta)
10. Benjamin Krzystek (2 bramki)
11. Dominik Cieńkowski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2005 A

Szlagierowo zapowiadał się mecz w VIII kolejce ligowej ,gdzie zespół S.T.F. Champion podejmował wicelidera tabeli Unię Boryszew .Stawką tego meczu było  to, kto na koniec sezonu rozegra baraż o I Ligę. Od początku spotkania zarysowała się lekka  przewaga  podopiecznych Marcina Mięciela ,którzy skrzętnie to wykorzystali  i wyszli na jednobramkowe prowadzenie. Mocnym strzałem  z rzutu wolnego popisał się Mateusz Cichocki i przy udziale słabo interweniującego w tym przypadku bramkarza ,zdobywa gola na 1:0 .Przeciwnik nie mając nic do stracenia próbował straszyć naszych piłkarzy szybkimi kontrami ,ale do pewnego momentu nie przynosiło to pożądanych efektów .Dopiero na kilka minut przed przerwą napastnik gości wykorzystał nieporozumienie  Patryka Zubka z bramkarzem Aleksem Sawickim i mamy 1:1. Po przerwie gra się nic nie zmieniła ,to S.T.F. posiadał dużą przewagę ,ale raziła nieskuteczność .To czego my nie potrafiliśmy dokonać do 45 minuty ,udało się za to naszemu rywalowi ,który wykorzystał dużą przewagę wzrostową i z rzutu rożnego strzela na 1:2. Podrażnieni gospodarze włączyli drugi bieg i na bramkę gości sunęły atak za atakiem ,ale nadal szwankowała skuteczność .Dopiero w jednej z ostatnich akcji w polu karnym ,faulowany był Wojtek Sokół  ,a Kacper Bojańczyk okazał się pewnym egzekutorem,, jedenastki”  i mamy 2:2. Jeszcze w końcowym fragmencie gry ,piłkę meczową miał Maks Hawryszko ,ale minimalnie przestrzelił  z kilku zaledwie metrów .Po raz kolejny remisujemy mecz ,w którym powinniśmy pokazać pełną dominację ,zarówno w posiadaniu piłki ( ta była) jak i goli ( tego zabrakło) Przed nami ciężkie tygodnie ,żeby dobrze przygotować się do baraży .

S.T.F. Champion –Unia Boryszew 2:2

Skład meczowy :

Aleks Sawicki ,Kacper Bojańczyk (bramka),Patryk Zubek ,Kajtek Gryn ,Janek Żelich ,Wojtek Sokół ,Tymon Dobień ,Kuba Jaszczuk, Mateusz Cichocki (bramka) ,Maks Hawryszko ,Antek Ślazewicz

 

 

 

 

2004

 

Do Baniochy ,gdzie rozgrywa swoje mecze ligowe rocznik 2004 ,zawitał wicelider tabeli Viktoria Zerzeń .Ciężko co tydzień relacjonować mecze w których praktycznie cały czas dzieje się to samo .Duża przewaga Championa udokumentowana 14 golami mówi sama za siebie . Cieszy fakt ,że chłopcy  mimo  temperatury(około 30stopni)) powietrza potrafili skonstruować akcję na dużej szybkości  i efektownie je kończyć bramkami . Niestety w poniedziałek dotarła  do nas zła wiadomość ,że kolejny rywal  Real Football Team odda mecz walkowerem, więc w sobotę nie mamy ligowej potyczki . Trenujemy ,bo w następnym sezonie poprzeczka będzie podniesiona wyżej .

S.T.F. Champion –Viktoria Zerzeń  14:0

Skład meczowy:

Martyniuk –Melon ,Szacherski ,Bykowski(4 bramki, asysta) ,Pańtak(3 bramki) , Lalik(bramka ,asysta) ,Wieczorek (2bramki,2 asysty),Kowalski, Sternicki(bramka ,3 asysty) Falkiewicz(bramka) ,Lee, Kossak ,Domżalski ( bramka)  ,samobój

 


Komentarze

Komentarze

Podopieczni trenera Bartka Ścibiorka w ten weekend wybierają się na silnie obsadzony turniej ,,Legia Bart 2018” ,który odbędzie się w Bartoszycach .Po losowaniu trafiliśmy do bardzo silnej grupy z   SDYUSHOR 5  KALININGRAD  (Rosja )OLIMPIA GWARDIEJSK(Rosja)  ,AFA OLAINE (Łotwa),WIDZEW ŁÓDŹ,AP KORONA Kielce,LEGIA WARSZAWA

Chłopcom życzymy udanego występu !!!!!!!

 


Komentarze

Komentarze