Weekend Championa

Rozjechało się towarzystwo Championa po turniejach w ten weekend .Roczniki 2010 i 2005 wybrały się do Niemiec ,a najmłodsze nasze pociechy z rocznika 2011 wzięły pierwszy raz udział w dwudniowym turnieju w Poznaniu .Reszta zespołów albo pauzowała ,albo nadrabiała ligowe zaległości .Jak poszło …..?        

2010 B

W niedzielny ,upalny poranek rozegraliśmy spotkanie wyjazdowe z Victorią Zerzeń. Spotkanie rozpoczęło się stratą bramki w pierwszej minucie  spotkania, nasi obrońcy nie uważnie zagrali w środku pola ,strata piłki i rajd rywali w stronę naszego golkipera  skutkowało zdobyciem bramki przez przeciwnika, przegrywamy 1:0. Szybko rozpoczynamy grę, Alan Kotliński zagrywa piłkę w pole karne, piłka znalazła Mateusza Nalewajka i jeszcze w 1 minucie gry wyrównujemy  1:1.  Pod koniec I kwarty Alan Kotliński zdobywa gola  po udanym dryblingu prawa stroną boiska.

W drugiej kwarcie tracimy dwie bramki i zdobywamy dwie. Worek z golami otwiera  Antoni Piechowski ,który  wygrał pojedynek 2x1 z obroną Victori, druga zdobywa Tomasz Przeklasa pewnym i wymierzonym uderzeniem. Dziś kontuzji pięty odniósł Mateusz Nalewajek. Strzelec pierwszej bramki dla naszej drużyny. W trzeciej kwarcie z bardzo dobrej strony pokazał się Kacper Ksokowski, który nie wpuścił żadnej bramki.  Rezultat  na 3:5 podwyższa  Alan Kotliński, który rozgrywa  bardzo dobre zawody. Hubert Bednarczyk dziś bardzo pewnie i stabilnie gra w obronie, skupiony na swoich zadaniach , z których wywiązuje się bez zastrzeżeń. . Ostatnia kwarta to kolejna bramka Tomka Przeklasy i wynik ustala Alan Kotliński na 5:7. W tej kwarcie również tracimy dwie bramki. Bliski zdobycia gola  w meczu był Maksymilian Manunta oraz Bartłomiej Macias, który bardzo dobrze wyprowadzał piłkę z obrony do naszych napastników. Cieszy wygrana z liderem rozgrywek, z którym bardzo dobrze nam się dzisiaj grało.

Skład STF Champion: 1. Kacper Ksokowski, 2. Hubert Bednarczyk, 4. Maks Manunta,  5.Bartłomiej Macias, 6. Alan Kotliński, 7. Mateusz Nalewajek, 8. Tomasz Przeklasa, 9. Antoni Piechowski.

 

2009A

 

STF Champion – Wicher Kobyłka 8-3

STF Champion – KS Zwar Warszawa 7-3

STF Champion – KS Drukarz 5-2

Bardzo ciężki tydzień za zawodnikami rocznika 2009. Po zdobyciu srebra w turnieju Wicher Cup, rozegraliśmy na przestrzeni tygodnia aż trzy ligowe mecze. Wszystkie potyczki, zakończyły się naszymi zwycięstwami.

We wtorkowy wieczór, podejmowaliśmy na własnym boisku Wicher Kobyłkę. Napędzeni turniejowym sukcesem, doskonale weszliśmy w mecz szybko wychodząc na prowadzenie. W naszej grze było dużo spokoju, pewności siebie. Budowaliśmy ładne dla oka akcje. W zasadzie w tym meczu wszystko zagrało tak jak należy. Cały zespół rozegrał dobre spotkanie, demonstrując wysokie umiejętności i wyższość nad chłopcami z Kobyłki.

W sobotnie popołudnie na własnym boisku podejmowaliśmy drużynę Zwaru. Mieliśmy w pamięci ostatnie spotkanie, gdzie zmarnowaliśmy przewagę kilku bramek, choć końcówka meczu należała do nas. Tym razem nie chcieliśmy popełnić tego błędu ponownie. Wszystko zaczęło się dobrze, od prowadzenia 2-0. Niestety, po chwili mieliśmy 4-5 sytuacji stuprocentowych, których nie zamieniliśmy na bramki. Zamiast wyjść na wysokie prowadzenie, pozwoliliśmy zespołowi Zwaru wyrównać. Szkoda straconych bramek, nawet jeśli wyrównująca padła po błędzie sędziowskim. Pomyłek sędziowskich było zapewne jeszcze kilka, ale jeśli na najwyższym poziomie, zawodowy sędzia przy wsparciu, arbitrów liniowych, technicznego i czasem tez VAR-u popełnia błędy, to trener który przede wszystkim prowadzi zespół, też może je popełniać. Niestety w trzeciej kwarcie gra zbytnio się zaostrzyła z obu stron, ale po interwencji trenerów chłopcy w czwartej kwarcie grali dużo spokojniej. Ostatecznie wygraliśmy to spotkanie, bo byliśmy zespołem lepszym. Nikt wyniku meczu nie wypaczył, natomiast my, musimy się skupiać przede wszystkim na grze, a nie szukać wymówek w decyzjach osoby sędziującej mecz. Ostatnia kwarta była naszą najlepszą, budowaliśmy akcje na jeden i dwa kontakty, przedzierając się z łatwością pod pole karne rywala.

Następnego dnia, rozegraliśmy wyjazdowe spotkanie z Drukarzem. Poprzednie nasze spotkanie było niezwykle trudne, bo przez 30 minut gry nie potrafiliśmy złamać defensywy Drukarza. Tym razem szybko wychodzimy na prowadzenie, ale jeszcze szybciej pozwalamy na stratę dwóch bramek. Choć pierwsza zaskoczyła wszystkich, pewnie nawet samego strzelającego a o tyle druga nie powinna wpaść.

Potem przez dwie kwarty nikt nie dobywa bramki i dopiero w końcówce indywidualnymi akcjami wychodzimy na prowadzenie i wygrywamy trudne spotkanie. Zwykle nie staramy się usprawiedliwiać zawodników, ale widać było w tym meczu zmęczenie. Brakowało nam dynamiki i świeżości, co przekładało się na wolniejszą reakcję w defensywie. Czasem za wolno wracaliśmy, nie zdążyliśmy z kryciem. Przez okres 9 dni, zawodnicy mieli tylko dwa wolne. Zaczynając od wymagającego turnieju, trzech meczów, poprzez cztery treningi i kończąc na występach w kadrze Mazowsza, dlatego nasi zawodnicy mieli prawo do zadyszki.

Przed nami już tylko dwa wyzwania. W najbliższą sobotę, postaramy się na własnym boisku pokonać Deltę i wygrać ligę. Tydzień później czeka nas wyjazd do Niemiec, który będzie zwieńczeniem całorocznych prac naszego zespołu, po czym udamy się na zasłużony odpoczynek. Mamy nadzieję, że nasi zawodnicy z wiarą we własne możliwości podejdą do wszystkich rywalizacji i pokażą dobrą grę.

 

Skład: Aleks Martinez-Młynarczyk, Tymek Gogacz, Paweł Kazała, Antek Rutkowski, Maciek Habrowicz, Jasiek Hadyś, Mario Martinez-Młynarczyk, Stach Białecki, Maciek Studziżba, Ignacy Witer, Iwo Kupidura, Filip Danielewicz, Karol Jesiona

Bramki: Iwo Kupidura x8, Maciek Studziżba x5, Stach Białecki x2, Mario Martinez-Młynarczyk x2, Antek Rutkowski, Maciek Habrowicz, Paweł Kazała

 

2008 A

W niedzielę  reprezentacja rocznika 2008A rozgrywała na ulicy  Baletowej swój rewanżowy mecz I Ligi Mazowieckiej z Gwardią Warszawa. Po porażce w pierwszym spotkaniu, mieliśmy apetyty na rewanż i zdobycz punktową.

Mecz rozpoczął się dla nas bardzo dobrze ,po asyście Tomka Jabłońskiego bramkę zdobywa Olaf Chabior i gdy mogłoby się wydawać, że kolejne ataki naszej drużyny przyniosą efekt w postaci bramki ,drużyna gości cofnęła się głęboka na swoją połowę ,czekając na swoją okazję po grze z kontry lub długimi piłkami uwalniając dobrze dysponowanego tego dnia napastnika. Niestety dwie z takich piłek dotarły pod nasze pole karne i z pewnego prowadzenia 1:0, zrobił się nagle nieciekawy wynik 1:2. Tuż przed końcem pierwszej ćwiartki dobrym refleksem dobijając strzał popisał się Igor Tonkowicz i mamy 2:2.

Gwardia nie zmieniła swojego sposobu gry, do końca spotkania  cofnięta głęboko czekała na

rozegranie przez nas ataku pozycyjnego i nasze ewentualne błędy przy rozegraniu piłki. I doczekała się kolejnych dwóch strat, na które my odpowiadamy bramką Teo Żakowicza po asyście Kacpra Jaskuły i po świetnej indywidualnej  akcji golem Luci Carillo. Wynik 4:4, do końca niespełna pięć minut i pomimo ogromnej ilości sytuacji pod polem karnym gości, piłka nie chciała znaleźć drogi do światła bramki.

Nadzieją na 3 punkty mógł być ostatni rzut wolny, jednak dobrą interwencją popisał się bramkarz Gwardii i mecz kończy się podziałem punktów.

Po meczu pozostaje duży niedosyt gdyż niewykorzystanych sytuacji było mnóstwo, ale należy również docenić jeden punkt w starciu z ambitną ekipą Gwardii. Do końca sezonu pozostały jeszcze dwa spotkania w których na pewno damy z siebie wszystko!

Skład zespołu:

Czapiński, Kosiński, Kowalski, Carrillo (1 bramka), Pawełkowicz, Chabior ( 1 bramka), Tonkowicz (1

bramka), Jaskuła (1 asysta), Stanios, Urban, Jabłoński (1 asysta), Żakowicz (1 bramka)

 

2008 B

Raport meczowy Zwar Warszawa – STF II Champion 6:9

Do meczu przystępujemy wzmocnieni przez zawodników grupy A. Od samego początku widać w naszym zespole chęć zwycięstwa i już po pierwszej kwarcie wychodzimy na prowadzenie 2:1 po bramkach Antka Staniosa i Teodora Żakowicza ,którzy jak później się okazało byli najlepszymi zawodnikami meczu. Druga i trzecia kwarta zdecydowanie pod nasze dyktando. Przeciwnicy jedyne groźne sytuacje mieli po ataku szybkim. Wartym odnotowania jest postawa Kostka Zakrzewskiego ,który trzykrotnie pokonał bramkarza Zwaru ,a jeszcze niedawno uczęszczał na treningi z grupa C.

Jedynym minusem spotkania była ostatnia kwarta w której przyszło rozluźnienie i niepotrzebnie tracimy trzy bramki. W kolejnych meczach musimy unikać takich sytuacji i będziemy pracować nad koncentracją przez całe spotkanie.

Z postawy swoich podopiecznych jestem bardzo zadowolony, kilka stworzonych akcji w ataku pozycyjnym mogły się podobać, szkoda, że nie wszystkie zakończyły się bramką. Przed Nami jeszcze wiele pracy, zwłaszcza nad gra defensywną.

Skład: Tymon Bartczak, Grzegorz Kuczbajski, Wiktor Humeniuk, Adam Gutowski, Łukasz Kowalski, Dawid Matuszewski, Antoni Stanios, Mateusz Prokopiuk, Julian Dziełak, Teodor Żakowicz, Konstanty Zakrzewski

Bramki: Teodor Żakowicz -4x; Konstanty Zakrzewski – 3x; Dawid Matuszewski – 1x; Antoni Stanios – 1x

Asysty: Tymon Bartczak – 1x; Dawid Matuszewski -1x; Antoni Stanios -2x; Teodor Żakowicz – 2x

 

2006 A

Piękny, sobotni wieczór i czas na zaległe spotkanie z OKS Otwock. Na Arene

Champion przyjechał wice lider rozgrywek, który w tym sezonie radzi sobie

bardzo dobrze na drugoligowym froncie. Potwierdzeniem tego faktu jest

również nasza porażka z OKS w pierwszej rundzie 0:1. Założenie tego

spotkania było proste: zagrać wysokim pressingiem i starać się przejmować

inicjatywę w każdym możliwym momencie. Początek meczu pokazał, że chłopcy

poważnie podeszli do swoich obowiązków. Agresywny doskok w bocznej strefie,

odbiór i po 30 sekundach prowadzimy 1:0 po precyzyjnym uderzeniu Wiktora

Figurskiego. Niedługo potem Mikołaj Szkiela decyduje się na grę 1x1 z

obrońcą gości, wygrywa swój pojedynek łamiąc do środka i oddając strzał w

bliższy róg bramki-2:0. Po podwyższeniu prowadzenia nastąpił moment

mocniejszych ataków OKS, ale paradoksalnie bramkę tracimy po naszym rzucie

rożnym. Przeciwnicy bardzo szybko się zorganizowali i po ataku szybkim

zdobywają gola kontaktowego. Druga połowa zaczyna się z nastawieniem

podwyższenia wyniku. Ta sztuka udaje się nam bo mieliśmy dziś w swoich

szeregach Wiktora Figurskiego, który imponował skutecznością. Po kolejnej

indywidualnej akcji mamy 3:1. Jak się okazało to nie był koniec emocji bo

parę minut później popełniamy błąd w wyprowadzeniu od bramki i znowu wynik

jest kontaktowy. Na szczęście tego wieczoru byliśmy bardzo dobrze

dysponowani i nie daliśmy więcej przeciwnikom dojść do głosu. Dynamiczne

pełne sportowej agresji 15 minut, w których dorzucamy 3 gole i ostatecznie

wygrywamy 6:2. Było to naprawdę dobre widowisko! Wiele akcji toczonych w

szybkim tempie z wieloma bardzo kreatywnymi zagraniami. Wygrywamy wysoko to

jest bardzo ważne, ale szczególnie cieszy efektowny styl! Brawo!

 

Skład:

  1. Krzysztof Rychlica
  2. Tymon Gralec
  3. Kuba Studziżba (gol)
  4. Maks Jesionek

5.Wiktor Figurski (4 gole)

  1. Kuba Janiczek
  2. Franek Saganowski
  3. Olek Grabowski
  4. Mikołaj Szkiela (gol)
  5. Olaf Kondrat
  6. Andrzej Olszewski
  7. Wirgiliusz Szabliński
  8. Maks Zubek

 

 

 

2005 B

 

Nadstal Krzaki Czaplinowskie - STF Champion Warszawa 5:1 (2:0)

 

Mecz wyjazdowy rozgrywany w upalny dzień, początek spotkania to dużo gry w środku pola, dużo strat piłki przez obie drużyny jednak akcje z jednej i z drugiej strony są wyrównane. Tracimy bramkę z  rzutu wolnego w 27 minucie piłkę ręką przed polem karnym zagrywa Jakub Studziżba, a rywal posyła piłkę do siatki .  W  33 minucie spotkania  piłka zagrywana  jest z lewej strony boiska wzdłuż linii bramkowej i do piłki z prawej strony dobiega przeciwnik , zdobywa gola .

Do przerwy przegrywamy 2:0.

W drugiej połowie 50 minucie Adrian Wielgolaski bliski zdobycia bramki, piłka minimalnie mija  słupek . Chwilę później  Filip Kosakowski był w dogodnej sytuacji do oddania strzału w polu karnym, jednak nie zdecydował się na uderzenie. Tego czego nie zrobił Fili uczynił   Maks Jesionek bramkarz broni ale wobec dobitki  Janka  Dobraczyńskiego  jest bez szans.

W 57 minucie tracimy bramkę po niezdecydowanej  interwencji w polu karnym. W 65 minucie tracimy kolejną bramkę po nie udanej wymianie  piłki w polu karnym. W 70 minucie spotkanie popełniamy błąd w wprowadzeniu piłki z własnej połowy ,tracimy ją  30 metrów przed bramką i przegrywamy 5:1.

Kilkakrotnie bliski zdobycia gola  był nasz obrońca kpt. Kacper Janiszewski, w jednej z akcji uderzył piłkę z 27metrow i był bliski pokonania bramkarza. Beniamin Krzystek kilka razy w polu karnym miał możliwość oddania uderzenia jednak dziś był solidnie kryty przez rywala. 

Sklad STF Champion Warszawa:

  1. Siekiera

2.Grałem

5.Janiszewski

  1. Studziżba

3 .Guzowski

6.Sobczyk J.

7.Sobczyk K.

8.Jachtoma

9.Kosakowski 

  1. Wielgolaski

11.Jesionek

14.Niewadził 

  1. Dobraczyński

16.Krzystek

 

 

2004 B

 

Mecz rozgrywany w Głoskowie w upalne popołudnie, choć chwilę przed zawodami padał intensywny deszcz, szybko rozpoczyna się dla nas dobrze . Marcel Bykowski po udanym dryblingu w biega w pole karne i uderza w lewy róg bramki 1:0. Kolejna akcja Marcela Bykowskiego, po szybkim rajdzie zostaje wywalczony rzut rożny.  W 7 minucie Maks Hawryszko znajduje się w sytuacji 1x1 z bramkarzem , próba ominięcie bramkarza,  kończy się rzutem różnym. Rzut rożny wykonuje Natan ,  a głową bramkę zdobywa Marcel Bykowski , który " szczupakiem " walczy o piłkę. W 12 minucie Antek Ślazewicz otrzymuje przepiękne podanie od Natana Lalika, Antek mija dwóch obrońców jednak minimalnie piłka mija bramkę. W 18 minucie Julian Kucicki zdobywa gola , asystuje Natan Lalik.

W 33' spotkania Marcel Bykowski otrzymuje prostopadłe podanie od Natana Lalika i zdobywa bramkę na 5:0

Minutę przed końcowym gwizdkiem Filip Kowalskie dośrodkował bardzo dobrze piłkę z rzutu rożnego, do piłki dopadł Szymon Falkiewicz i zdobywa gola  na 6:0. Przeciwnik  kilka razy nam zagroził , jednak znakomicie interweniował  Antoni Wiśniewski ,który  wygrał pojedynki 1x1 z napastnikami gości. 

Druga połowa to znakomita gra naszej drużyny  ,w 46 minucie piękne podanie Maćka Pańtaka do Marcela Bykowskiego, piłkę przyjmuje w kierunku bramki i umieszcza ją w siatce .  Chwilę później Marcel Bykowski i Natan Lalik przeprowadzili piękną akcję zakończoną zdobyciem bramki przez Natana na 7:0. Tracimy bramkę po jednym z szybkich kontratraków przeciwnika. W 57 minucie gry z 30 metrów  uderza Marcel Bykowski , piłka minimalnie mija bramkę. W 60 minucie rzut wolny z 35 metrow wykonuje Igor Żukowski i zdobywa gola , piłka odbija się od słupka i wpada do siatki. W 62' kolejna bramka 

Marcela Bykowskiego po uderzeniu z pola karnego w prawy róg bramki. W 65 minucie gry Tymon Dobień mija i drybluje dwóch obrońców jednak przegrywa pojedynek z bramkarzem.

W ataku przez chwilę w spotkaniu gra Filip Kowalski. Po jednej z akcji zdobywa bramkę po przepięknej akcji, uderza pod poprzeczkę , asystuje Marcel Domaradzki. W 71 minucie spotkania jako środkowy obrońca we własnym polu karnym piłkę odbiera Marcel Bykowski, który przeprowadza udany rajd z piłką, przeciwnik nie przepisowo zatrzymuje w polu karnym ,a sędzia odgwizduje dla nas rzut karny. Poszkodowany wykonuje rzut karny i zdobywa bramkę.  W 77 minucie spotkania Julian Kucicki uderza na bramkę jednak bramkarz obronił i odbił piłkę przed siebie, do piłki dopada Marcel Domaradzki i podwyższa prowadzenie   W 80 ' znakomicie dośrodkował piłkę z rzutu rożnego Tymona  Dobienia , a bramkę zdobywa Igor Żukowski.

Mecz się kończy wygrywamy 15:1.

Skład STF Champion:

  1. Wiśniewski
  2. Pańtak

3.Żukowski

  1. Kowalski

7.Bykowski

9.Falkiewicz

  1. Lalik
  2. Domaradzki
  3. Ślazewicz
  4. Hawryszko 
  5. Kucicki 

20.Dobień

  1. Szacherski

 

 


Komentarze

Komentarze