Weekend Championa

Po dłuższej przerwie wakacyjnej w końcu ruszyły rozgrywki ligowe Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej. Debiutancki występ zaliczyła drużyna S.T. F. Champion rocznika 2010 ,która na własnym boisku ,po emocjonującym meczu ,pokonała bardzo dobry zespół Ursusa Warszawa . Falstart zaliczyły ekipy Championa 2009 i 2005 B ,które po przeciętnych zawodach uległy swoim rywalom .Cieszą dobre mecze roczników 2008 A i 2008 B ,które mimo ciężkich przeciwników  zdobywają trzy punkty .Bardzo dobre zawody rozegrali podopieczni Filipa Chmiela ,którzy pokonali Sempa II Ursynów 2:0 mimo ,że sytuacji do strzelenia bramek mieli multum i powinni odnieść wyższe zwycięstwo. W ten weekend pauzowały zespoły 2006 B ,2005A i 2007 ale ich mecze zostały przesunięte na środek tygodnia . Zapraszamy do relacji …..   2010 Niezwykle emocjonująco zapowiadał się pierwszy mecz ligowy rocznika 2010, który po raz pierwszy występuje w rozgrywkach organizowanych przez Mazowiecki Związek Piłki Nożnej. Na Champion Arenę zawitał klubowy Mistrz Polski U7, (których finał w tym roku odbywał się na stadionie Legii) - KS Ursus Warszawa. Naszych zawodników ,to jednak nie przestraszyło i od początku narzucili swój styl gry, obejmując prowadzenie i nie oddając go do końca. Młodzi Championi świetnie radzili sobie w pojedynkach jeden na jeden ,zarówno w ofensywie jak i defensywie. A gdy już zdarzyło się jakieś niepowodzenie w działaniach obronnych, świetnie w bramce spisywał się Michał Roguski. Trener tego dnia postanowił do boju desygnować zaledwie siedmiu zawodników( gra toczy się w odmianie 4+ 1) co mogło niepokoić, zważywszy na to, że goście dysponowali aż czternastoma zawodnikami. Nasze obawy, czy nasi młodzi zawodnicy wytrzymają tempo spotkania na szczęście nie znalazły odzwierciedlenia w rzeczywistości. Co prawda, widać było duże zmęczenie u niektórych zawodników i sama końcówka była dosyć nerwowa, aczkolwiek fakt, że w ostatnich minutach potrafiliśmy zdobywać bramki świadczy, że byliśmy w stanie rywalizować do ostatniej minuty. Na wyróżnienie zasługuje cała drużyna, gdyż praktycznie przez całe spotkanie była lepsza od swojego rywala. Trzeba jednak oddać, że przeciwnik postawił bardzo wymagające warunki i jemu za to również należą się brawa. Champion wygrywa na inaugurację w dobrym stylu i dopisuje do swojego pierwsze 3 pkt. Bardzo liczmy na kolejne emocje, dobrą grę i oczywiście zwycięstwa rocznika 2010 STF Champion 12-9 KS Ursus Warszawa Skład - Michał Roguski - Hubert Bednarczyk - Olivier Bykowski (bramka, 4 asysty) - Kuba Dworak (4 bramki) - Mikołaj Rek ( 2 asysty) - Wiktor Dziekoński( 3 bramki, asysta) - Jasiu Krupa (2 bramki) - samobój -- 2009 A   STF Champion – Be A Star Football Academy II   4-7   Na inaugurację udaliśmy za Wisłę, aby zmierzyć się z drużyną Be A Star Football Academy II. Od początku spotkania, to gospodarze przejęli inicjatywę, lepiej prezentując się pod względem technicznym i organizacyjnym.   Dwie dość szybko stracone bramki wprowadziły jeszcze więcej niepokoju w naszej grze. To, co rzucało się w oczy ,to przede wszystkim słaba gra w obronie. Tego dnia bardzo trudno strzelało się bramki, a traciliśmy z kolei zbyt łatwo. Champion próbował odwrócić losy meczu i w pewnym momencie byliśmy bardzo blisko wyrównania, ale znów przypadkowe bramki zaprzepaściły szanse na dobry rezultat. Ostatecznie ulegliśmy zespołowi z Białołęki 7-4, prezentując raptem jedną, godną zapamiętania akcję, której niestety nie udało się celnie wykończyć.   Zimny prysznic na głowę, już na rozpoczęcie sezonu. Tego dnia przeciwnik okazał się lepszy ,a my, choć graliśmy w nowym ustawieniu, to nie możemy szukać w tym usprawiedliwienia (grając 4+1 potrafiliśmy świetnie grać mi.in z Pogonią Szczecin, Lechią Gdańsk czy Śląskiem Wrocław). Zabrakło w naszej grze jakości i naszego stylu gry, który powinien być taki sam bez względu na liczbę zawodników znajdujących się na boisku. Przyjęcia, podania, wyjścia na pozycję, krycie to jest ELEMENTARZ.   Do końca sezonu mamy jeszcze 9 meczów i 27 pkt do zdobycia. Rozpoczynamy kolejną kampanie i czas na ciężką pracę na treningach. Walczymy do końca.     Skład STF: Olgierd Dłubacz, Aleks Martinez-Młynarczyk, Paweł Kupis, Paweł Kazała, Maciek Habrowicz, Borys Roguski, Mario Martinez-Młynarczyk, Jasiek Hadyś, Maciek Studziżba, Karol Jesiona   Bramki: Mario Martinez-Młynarczyk, Maciek Habrowicz, Jasiek Hadyś, Karol Jesiona Asysty: Maciek Habrowicz     2008 B Po przygotowaniach, nadszedł czas na to, na co zawodnicy czekają najbardziej, czyli na rozgrywki ligowe. Pierwszym przeciwnikiem naszej drużyny był SF Warszawa II. Nie wszyscy uczestniczyli w przygotowaniach do sezonu, do drużyny przyszli i wciąż przychodzą nowi zawodnicy, także dyspozycja w pierwszym spotkaniu była wielką niewiadomą. Wszyscy z niecierpliwością czekaliśmy na ten mecz. Trzeba przyznać - było warto. Mecz odbywał się w trudnych warunkach atmosferycznych, lecz to nie zniechęciło naszych zawodników do zaprezentowania swoich umiejętności i cech wolicjonalnych, które w świecie sportu są niezbędne. Dwukrotnie musieliśmy odrabiać straty bramkowe w tym spotkaniu. Okazało się, że tego dnia oprócz odrobienia strat ,dwukrotnie jesteśmy w stanie przechylić w końcówce spotkania szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Zawodnicy pokazali swoje umiejętności indywidualne, szczególnie jeśli chodzi o aspekt wykonywania rzutów wolnych. Zdobyliśmy aż 3 bramki bezpośrednio po rzutach wolnych, co więcej każda bramka z rzutu wolnego miała innego autora. Strzelcami bramek byli Adam Adamczewski, Staś Litwińczuk i Franek Urban. Jesteśmy bardzo zadowoleni z postawy wszystkich zawodników. Warto odnotować, że debiut w barwach STF Champion odnotował Antek Grodzki, który trzeba zaliczyć do udanych o czym może potwierdzić zdobyta bramka. STF Champion 7-5 SF Warszawa II Skład: -Maks Żak -Grześ Kuczbajski -Julek Dziełak( asysta) -Tymon Bartczak ( 1 bramka, 2 asysty) - Antek Grodzki (bramka) - Franek Urban( bramka, 3 asysty) - Staś Litwińczuk( 2 bramki) - Adam Adamczewski( 2 bramki) - Marcel Pogorzelski   2008 A Dnia 2.09.2017 swój mecz inaugurujący kolejny sezon Ligi Mazowieckiej rozegrała drużyna rocznika 2008A. Pierwszym wyjazdowym rywalem tego sezonu był ,aktualny Mistrz Mazowsza drużyna Znicza Pruszków. Spotkanie nie rozpoczęło się dla nas dobrze, widać było jeszcze " wakacyjną formę" niektórych zawodników, która zaowocowała szybką stratą jednej, a niedługo potem kolejną bramką . Pomimo wielu prób, trafieniem kontaktowym udało nam się odpowiedzieć dopiero pod koniec pierwszej części gry, a świetnym uderzeniem popisał się Teo Żakowicz. Druga część spotkania to remis 1:1, a swoje okazje do strzelenia większej ilości bramek miały obie drużyny, po raz kolejny na listę strzelców wpisał się Teo Żakowicz. W trzeciej odsłonie zyskując już coraz większą przewagę na boisku ,udało nam się zdobyć trzeciego gola(atomowym uderzeniem z rzutu wolnego), strzelcem i zdobywcą hat-tricka był nie kto inny, jak świetnie dysponowany tego dnia Teo Żakowicz. Ostatnia ćwiartka ,to już zdecydowana przewaga naszego zespołu, wysokim pressingiem uniemożliwialiśmy przeciwnikowi wyjście z własnej połowy, a błędy w rozegraniu skutecznie wykorzystał Teo Żakowicz, popisując się strzałem z dystansu. Sekundy przed końcem zdobywamy jeszcze piątą bramkę, tym razem po fenomenalnej, indywidualnej akcji Mikołaja Czerniatowicza ,zakończonej wyłożeniem piłki do praktycznie pustej bramki Olafowi Chabiorowi, który bez większych problemów ustala wynik! Wygrana 5:3 z Mistrzem Mazowsza staje się faktem. Cieszy wynik, aczkolwiek gra pozostawia jeszcze wiele do życzenia, szczególnie jeśli chodzi o wyprowadzanie piłki od bramki, poprzez siłę i dokładność podań, a kończąc na grze w defensywie. Należy jednak pamiętać, że to dopiero początek sezonu i zawodnicy dopiero wchodzą w rytm meczowy, a z każdym kolejnym ciężko przepracowanym treningiem będzie tylko lepiej! Skład Zespołu: Teo Żakowicz (4 bramki), Olaf Chabior (1 bramka), Mikołaj Czerniatowicz (1 asysta), Krzyś Kosiński, Antek Stanios, Kacper Jaskuła, Norbert Orzoł, Łukasz Kowalski, Luca Carillo, Adam Gutowski, Wiktor Humeniuk, Maciej Kupis   2006 A Na inaugurację sezonu 2017/2018 przyszło nam się zmierzyć z dobrze nam znaną drużyną Sempa Warszawa. Od początku spotkania widać było sporo nerwowości w obu ekipach. Kilka niecelnych podań i pierwsze szarpane akcje nie przyniosły skutku w postaci bramek. Po tym niepewnym fragmencie, zaznaczyła się przewaga Championa, który zaczął grać szybciej, wykorzystując boczne sektory boiska. W 15 minucie gry premierową bramkę tego sezonu strzelił Olgierd Wełna, który wykorzystał zamieszanie podbramkowe. Gdy wydawało się, że kolejne trafienia to kwestia czasu, przytrafiły nam się indywidualne błędy w defensywie. Na szczęście przeciwnik ich nie wykorzystał i po pierwszej połowie prowadziliśmy 1:0. Druga część gry ,to zdecydowana przewaga Championów. Przejęliśmy inicjatywę, stwarzając wiele dobrych sytuacji, niestety skuteczność w tym spotkaniu nie była naszym atutem. Dopiero 10 minut przed końcem meczu ,po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bruna Cłapińskiego, gola zdobył Eryk Dymowski. Końcowy wynik to 2:0. Rezultat na pewno cieszy, jednak nad naszą grą musimy jeszcze dużo pracować. Zdarzały się momenty, w których prowadziliśmy płynną, szybką grę, jednak były i takie gdzie dominował chaos na boisku ,co na pewno nie mogło się podobać. Przed nami tydzień ciężkich treningów, aby w następnym spotkaniu zaprezentować efektowniejszy futbol 🙂 Skład: 1. Krzysztof Rychlica (br) 2. Błażej Laskowski 3. Tymon Gralec 4. Wirgiliusz Szabliński 5. Olgierd Wełna (bramka) 6. Bruno Cłapiński (asysta) 7. Franek Saganowski 8. Jakub Janiczek 9. Maciej Jaroszewski 10. Eryk Dymowski (1 bramka) 11. Olaf Kondrat     2005 B   Dnia 03.09.2017 drużyna Championa 2005b o godz. 13:00 inaugurowała swój udział w lidze w nowym sezonie. Na Arenę Champion przyjechała Warszawska Akademia Piłki Nożnej. Od początku wiadomo było, iż żadna z drużyn nie odda pola walki swojemu przeciwnikowi. Po intensywnej rozgrzewce w pochmurny dzień, drużyny po przywitaniu ustawiły się na murawie. I tak oto rozpoczął się pierwszy mecz nowego sezonu...Niestety dla Nas, nie było to znakomite otwarcie spotkania. Od pierwszych minut u młodych Championów widać było brak należytej koncentracji i masa błędów w obronie, które miały swoje konsekwencje. Za długie prowadzenie piłki i mało koncentracji sprezentowały drużynie przeciwnej dwie bramki. Pierwsza padła po stałym fragmencie gry. Rzut wolny po faulu, którego mogliśmy uniknąć, gdybyśmy szybciej podejmowali decyzje na boisku. Dośrodkowanie, odbicie piłki przez Naszego bramkarza pod nogi przeciwnika, podanie wzdłuż bramki , gol. Tak w skrócie można opisać przebieg tej sytuacji. Championi próbowali zagrozić bramce przeciwnika, lecz Nasze akcje ofensywne by mało składne i realizowane znacznie za wolno. Odpowiedzieliśmy jednak rywalom po przepięknym uderzeniu z dystansu !lewą nogą! Marcela Domaradzkiego. Mimo to nadal nie otrząsnęliśmy się i Nasza gra nie była taka jakiej oczekujemy. Kolejny błąd, tym razem za wolne wyprowadzenie piłki przez obrońcę, przejęcie piłki i gol na 2:1 po pojedynku napastnika gości z bramkarzem w sytuacji sam na sam. Dopiero pod koniec pierwszej połowy zawiązaliśmy dwie/trzy akcje skrzydłowe, o których mówiliśmy w szatni, dzięki czemu ustalamy wynik pierwszej części spotkania na 2:2, po podaniu wzdłuż bramki Maksa Domżalskiego i uderzeniu Beniamina Krzystka.Na drugą połowę chcieliśmy wyjść mocno zmotywowaniu , lecz rozmowa o Naszych błędach w przerwie niestety nie podziałała...kolejna bramka stracona, do której nie powinniśmy dopuścić. Dokładne zagranie do napastnika gości, który nie ma problemu by minąć Naszych obrońców i strzela bramę na 2:3. Przeciwnicy mieli jeszcze jedną sytuację sam na sam ,lecz w bramce świetnie zachował się Aleksander Szczotka. Tym razem także chcieliśmy odpowiedzieć bramką, lecz gol Eryka Mirkowskiego nie zostaje uznany - spalony. Młodzi Championi rzucili się więc do ataku ,aby mecz ten wygrać lub chociaż zremisować, lecz wielkie zaangażowanie, walka i ambicja powinna być widoczna przez cały mecz, a nie tylko ostatnie minuty. Ten przegrany mecz jest lekcją dla Naszych zawodników, z której trzeba wyciągnąć wnioski. STF Champion II 2:3 Warszawska APN Skład: Siekiera, Szczotka, Pańtak, Kalbarczyk, Kossak, Ślazewicz, Gryn, Domaradzki, Woźniak, Kosakowski, Krzystek, Mirkowski, Domżalski, Janiszewski

Komentarze

Komentarze